Taśmy Oleksego - komplet.pdf

(161 KB) Pobierz
O: Ale jeżeli każdy z nich miał tam jakąś wadę (nieczytelne)
G: a kiedy gość będzie?
[kobieta]: panie profesorze co za wino? Czerwone. ?
G: białe. … politycy byli, nudzili się, trochę się dziwię. Ale jeżeli każdy z nich miał tam jakąś
wartość wewnętrzną. Możemy zobaczyć jak Cimoszewicz się zachowuje. Ale jego to nie
męczą, że zniknął, on ma swoje życie.
B: tak, tak.
G: a ci cierpią. (nieczytelnie)
B:…. ten który lubi przyrodę, niebo zielone,
O: dzień dobry panie prezesie, przepraszam za spóźnienie ale znam pana z telewizji.
… jeżeli wykażesz mi daleko idącą życzliwość obiecuję, że będę ci prowiant przynosił.
G: Panu to już nic panie prezesie nie pomoże. …
O: będę, jutro w Super Expressie będzie moje zdjęcia.
(nieczytelne)
G: Sam prowadzisz?
O: A przepraszam, nie wiesz, w jakim kraju żyjesz? W dziadowskim kraju, w którym były
szef rządu i parlamentu jeździ sam, ryzykując życie.
G: powiem Ci taką rzecz, że organizacja narodów zjednoczonych tylko szef ma samochód, a i
ludzi pełno.
O: samochód mają, a kierowców nie mają.
G: Nie, nie, nie.
O: Tak, tak dostają samochody. Wiesz ile jest w Stanach Zjednoczonych limuzyn oficjalnych
państwowych, - szesnaście. A wiecie ile jest samochodów służbowych z kierowcami ? -.
pięćdziesiąt tysięcy To jest skala poziomu kraju i jego kultury. Rozwalili posłów, od apanaże
to żaden nie powiedział dobry dziennikarz że w Polsce jest 460 posłów, ale 370 starostów, z
których każdy ma samochód z kierowcą, 360 szefów delegatur wojewódzkich w powiatach z
których każdy ma samochód z kierowcą, 360 delegatur kuratoriów wojewódzkich z których
każdy ma samochód z kierowcą, to jest kraj dla ….
G: dorwało się państwo do władzy, iii…. no tak, i dla nich wielki przywilej, ważniejszy niż
pensja. …. Ja myślałem, że jest z chłopakiem, wyobraź sobie.
O: no co ty opowiadasz? ważyłem 111 kilo.
G: zrób sobie kawy, weź torebkę tego proszku.
(niewyraźne)
O: ja nawet gdybym widział, że słaniasz się z bólu, to bym wiedział, że jesteś okazem
świeżości …. Tym kłamstwem za życzliwość.
(niewyraźne).
G.: panie profesorze, odwal się.
O: Co?
G: panie profesorze, witamy pana serdecznie.
O: porzuciłeś mnie brutalnie jak tylko upadłem. /śmiech/
G: ja w ogóle nie przyjmuje takich inwektyw dlatego, że my – jak sobie przypomniałeś
dzwoniłeś.
O: … jak szalony ale potem uznałem, że nie mogę być natrętny.
G: A co tam takie - upadłem
O: … ale głupie, ale w związku z tym od razu się odwrócili ode mnie, ale że ty również ?
G: Ja się nie odwróciłem, dobrze o tym wiesz, nie kokietuj jak stara pierdoła. Idź się odlej to
sobie przypomnisz że jesteś chłop.
O: /śmiech/ , ja nie kokietuje.
G: masz kumpli, którzy cie podtrzymują na duchu, myślę o Millerze.
O: nie mam kumpla Millera, … bo wczoraj byłem w telewizji i on myślał, że o tym będzie
mowa, a nie było.
G: a ty byłeś tam po co?
O: A było o polityce zagranicznej w związku z wizytą Kaczyńskiego w Stanach.
G: aha.
O: sekretarz generalny PISu mi grat…, dziękował na antenie, życzliwy kolec premiera.
G: A kto jest prezesem generalnym PISu?
(niewyraźne)
O: zapalimy? … A jadłeś kanie w tym roku?
G: nie! Nie, ale się boję kani.
O: ale, słuchaj miałem sezon kań, Majka nazbierała, a ona się zna na tym.
G: to jak … się najeść?
(niewyraźny fragment)
O: no myślę, że przed wyborami.
G: nie będzie to inaczej na złe?
O: powinno być chyba.
G: jak ?
O: będzie nowolnica. Co zrobić, snak coś dosypiać, zrobiła …(niewyraźne)… oni wtedy
oderwali się od komunistów i zaakceptowali kapitalizm. (…) doniosłość tego zwrotu,
natomiast tu samo się (…).
G: (? - niewyraźny fragment)
O: (…) musisz społecznie się na nazwać. A więc musi być to (…).
G: musisz mieć za co?
O: musisz …
G: nie no a kasę trzeba, skąd wezmę ...?
O: no kasa musi być na nową partię.
G: ah.
O: i to powinna być nowa lewica, ja tak uważam.
G: jak się jeden sprzeciwi to kasy mu nie ma co dawać?
O: kasa i tak wypływa, tak czy inaczej.
G: tak?
O: ale oczywiście, że nie zwróciłeś uwagi bo co Krzysztof wchodzi, że Borowski toną koszty
kampanii prezydenckiej 500.000 a SLD 4,5 miliona, w tym, że Cimoszewicz miał 3 tygodnie
kampanii a Borowski 3 miesiące.
G: kręcił w rozliczeniu?
O: tak. … ale dobrze, no to akurat (…).
G: Pan Borowski co robi?
O: .. się nie orientuję bo …. Trzyma go w twardej tajemnicy.
G: Kto? No. A Borowski co robi?
O: bezrobotny.
G: jak to?
O: on nie pracuje nigdzie.
G. z czego on żyje?
O. U żony jest zatrudniony, jego żona Alina, bardzo przedsiębiorcza kobieta.
G: Tak?
O: sprywatyzowała ten Kopexim
G: Kopexim ?
O: Taak. To stara centrala handlu zagranicznego, jedna z tych największych. Ona tam była
dyrektorem, wicedyrektorem. W wąskim gronie był taki czas, że można było
nomenklaturowo de facto sprywatyzować. Ona jest dużym właścicielem tego.
G: i działa ten Kopexim ?
O: działa. Coś oddzielili, coś tam działa, stare to już. Ja go nie znam, ale ona od studiów
pracowała w Koperximie i doszło do momentu historycznego, że ona poszła do sejmu
G: Jezu.
O: tak, że …a czy ty też byłeś (…) ?
G: dla świętości.
O: no.
(niewyraźny fragment)
O: jest, no jest publicystą. … ja wiem, że jest stowarzyszenie przyjaciół trybuny, on założy
prawdopodobnie na wypadek rozwiązania SLD, on jest chyba zdecydowany zostać należycie
tej, jak on się tam zwie, …
G: Millerowi…..
O: w Warszawie tylko byli itd., … partią stricte niekomunistyczną ale bardzo (…).
(…) stowarzyszeniem przyjaciół trybuny, oni jeżdżą po Polsce teraz, robią spotkania z
czytelnikami, ale na te spotkania przychodzi całość członków SLD bowiem więcej nie ma.
Czyli on de facto przejmuje Olejniczakowi spotkania ze zwolennikami, a tych najbardziej
takimi przekonanymi.
G: no głupio to nie jest?
O: No. Jeżeli szukał własnej partii takiej która będzie odbiciem dla nowej …
G: (niewyraźny fragmenty)
O: nie wiem, byłem z nim na kolacji ch .
G: Co? Byłeś na kolacji z nim?
O: odmówiłem wzięcia udziału, ze względu na to żeby się z nim nie spotkać, nie ukrywam.
Był przewodniczącym PIGu Krajowej Izby Gospodarki. Właściciel koła …
G: wiem, z Nowego Sącza?
O: tak, on miał mi jeszcze …, jest to gość którego bardzo nie lubię.
G: kumpel Grodzkiego?
O: tak, ale nie tylko. Uratował tę fabrykę, milion kurczaków miesięcznie ubija. Duża sprawa.
.. i eksportuje (nieczytelny fragment), prawdą, jest, że są coraz smaczniejsze, i ja mam
zaszczyt w czasie tej konferencji
G: to tam…
O: tak byli od wicepremierów Rosji poprzez szefa (niewyraźne), wszyscy, bo on chce to
pokrywać koszty (niewyraźnie), ma warunki, u nas tam w kotlinie. I ma ambicje, jemu to
pasuje snobistycznie, więc…
(niewyraźny fragment)
O: a ja tam przez 15 lat , ja byłem kiedyś tym.
G: ty byłeś główna małpa tam?
O: ja ją zapraszałem jak byłem marszałkiem czy premierem, to ja organizowałem … ale w
tym roku pomysł był, żeby zrobić kolację z tymi byłymi prezydentami, którzy przyjadą. (…)
Kwaśniewski była ta od Zapolska , był H… ze Słowacji, był H… ze Słowenii, i był
Janukowycz premier Ukrainy.
G: czyli odsłoniła się ta krynica?
O: tak. Ona ilościowo
(niewyraźny fragment)
O: ale i poziom merytoryczny tych … ku mojemu zd.., ku mojej orientacji idzie w dół, a ona
… 1600 uczestników było, ze 40 krajów, a kiedyś to było jak myśmy to zakładali to była
Polska Wschód, to było 150-200 osób.
(niewyraźny fragment)
O: … w osoby, bierze sześć tysięcy.
G: 6000 ?
O: Tak. W osoby.
G: to jest bezczelne.
O: No. A teraz on ma pomysł, że firmom zleca poszczególne panele, czyli ten panel …
poprzez przebieg dyskusji, wydawnictwo. Zaproszenia organizuje …, tak płacisz wszystko i
jeszcze źle. Ja tam jestem Mazowieckim, Bieleckim, Solorzem
G: a był Bielecki tam?
O: był. …przysiadła się taka wio. Mówi, że warto by przyjąć… żebym ja wygrał, to byłby to
drugi cud, to żeby obóz Borowskiego poparł mnie, a ja … , i odwrotnie. Nawet nie głupie,
tylko… nie ma co tu mówić, tylko się zobaczy.
(tekst niewyraźny).
O: no powiedz…
G: nie mam kurwa nic do powiedzenia, nie umiem.
O: ale ona też nie ma nic.
G: Dla mnie najlepsze byłoby pozostać.
O: ma szansę.
G: ale ten nowy go poprze?
(niewyraźny fragment)
G: oni też go poprą
Zgłoś jeśli naruszono regulamin