Magia drzew.pdf
(
119 KB
)
Pobierz
Magia drzew
Magia drzew
KORYDON: Alcydes najbardziej lubi topolę, Bachus winorośl,
Piękna Wenus mirt, Apollo swoje wawrzyny.
Filida leszczynę kocha. Póki ją będzie kochała,
Ani mirt nie pokona leszczyny, ni wawrzyn Febowy.
TYRSIS: W lesie najpiękniejszy jest jesion, w ogrodach sosna,
Na brzegu rzeki topola, w wysokich górach jodła.
Wergiliusz Ekloga 7 tł. Zygmunt Kubiak
„Topola sama przez się rozerźniona
otworzyła brzuch płodny i rodziła
z którego nimfa pięknie ustrojona,
nimfa dorosła nagle wychodziła;
i sto drzew inszych tymże kształtem rodzi,
sto z nich udatnych, pięknych nimf wychodzi.”
Torquato Tasso „Jerozolima Wyzwolona”
Nie stoję po niczyjej właściwie stronie, bo nikt nie stoi po mojej, jeżeli rozumiecie, co
chcę przez to powiedzieć. Nikt już nie dba o lasy tak jak ja, nawet dzisiejsi elfowie.
Drzewiec w powieści R.R. Tolkiena Władca Pierścieni tł. Maria Skibniewska
O! Cóż jest piękniejsze niż wysokie drzewa!
Leopold Staff
Drzewo od zawsze jest związane z historią człowieka i jego myśli, przyzna to zarówno
chrześcijanin jak judaista, jak mahometanin, jak poganin, jak starożytny grek lub
rzymianin, jak hinduista jak i darwinista lub ateista.
Zawsze wszystko jest zapoczątkowane jakimś incydentem z drzewami, bądź też drzewa
zapewniają temu czemuś zapoczątkowanemu przetrwanie... Drzewo wiadomości
dobrego i złego, drzewo życia, drzewo kosmiczne, Drzewo Buddy, Yggdrasil, lasy w
których żyły małpy (z których rzekomo wywodzi się ludzki gatunek) znajdując w nich
pokarm i schronienie...
Drzewa dostarczały (i dostarczają, choć w coraz mniejszym stopniu) pokarmu,
schronienia, papieru i ciepła (w postaci drewna opałowego), drzewom ludzie
zawdzięczają w bardzo dużym stopniu swoje przetrwanie. Myślałby kto, że ich
(człowieków) wdzięczność nie ograniczy się tylko do słów i frazesów, oraz przypisywaniu
drzewom tysięcy symbolicznych znaczeń, jednak przez setki lat tak właśnie było. Dopiero
w ostatnich czasach niektórzy zaczęli czynnie sprzeciwiać się nadmiernemu
wykorzystywaniu ich dobroduszności (wiadomo wszak, iż duszą drzewa jest driada
1
(mitologie greckie i rzymskie, C.S. Lewis
Książę Kaspian
), a przewodnikiem duchowym
któryś z Entów (Tolkien)).
Lasy, puszcze, knieje i gaje były szczególnie bliskie ludziom Starożytności,
Średniowiecza, a następnie dopiero Romantyzmu (epoki w międzyczasie bardziej
interesowały się kulturą, cywilizacją i osiągnięciami ludzkiej myśli, niż Naturą, której
istnienie choćby na renesansowych obrazach zaznaczano symbolicznie za pomocą
stylizowanych, geometryzowanych, rachitycznych drzewek...), od którego
zainteresowanie nimi zarówno literatury, medycyny jak i zwykłych ludzi przeżywa swój
renesans. W chwili największego rozkwitu cywilizacji niektórzy ludzie zrozumieli jak wiele
utracili wyrzekając się natury i doprowadzili do zrozumienia również innych ludzi, którzy z
kolei...
W każdym razie streszczając się: trudno znaleźć jakąkolwiek książkę fantasy
(prowokacyjnie pod tym względem zaliczam do tej kategorii również dramaty
romantyczne oraz Shakespeare’a) w której Las, bądź Puszcza, bądź też Knieja,
ewentualnie Gaik lub Park, w ostateczności pojedyncze drzewo nie odegrało jakiejś
niezwykle ważnej roli, bądź to przez fakt samego swojego istnienia w danym miejscu
(Ziemiański
Achaja
, Tolkien
Władca Pierścieni
), czy też ze względu na to co dzięki niemu
można uzyskać (w opisach różnych obrzędów np.
Mgły Avalonu
Marion Zimmer Bradley,
oraz jako rzeźbione z nich drewniane różdżki (J.K. Rowling
Harry Potter
), lub też
upersonifikowanie drzewa (R.R.Tolkien
Władca Pierścieni
, C.S.Lewis
Opowieści z Narni
),
ewentualnie ze względu na zamieszkujące go istoty o dziwnych właściwościach (Michael
Ende
Niekończąca się opowieść
oraz ponownie
Achaja
).
Konkrety:
W Starożytności za czasów dominacji Kreteńczyków zarówno drzewa jak i same gałęzie
obdarzano kultem jako bóstwa, następnie zdegradowano je (za sprawą mugoli) do roli
(jak już pisałam) siedziby leśnych nimf Driad, oraz atrybutów bóstw. Kiedy Grecy wycinali
las, zawsze pozostawiali jedno drzewo, lub całą ich kępę, nietknięte; najczęściej,
niezależnie od gatunku, poświęcano je wtedy dziewiczej bogini-łowczyni Artemidzie
(Dianie). Zeusowi (Jowiszowi) przypisywano dęby, drzewa oliwne Atenie (Minervie),
wawrzyn łączono z Apollinem (zamieniła się w niego uciekająca przed zakochanym w
niej bogiem Dafne, zgodziła się jednak już po przemianie, aby jej gałęzie zdobiły jego
głowę...), Platany z Bakchusem (Dionizosem), mirt z Afrodytą (Wenus). Oczywiście
należy też wspomnieć o wywodzącym się z tamtych czasów drzewie życia, rosnącym w
ogrodzie Hesperyd i rodzącym złote owoce, jeden z których podstępem wykradł
Herakles.
W plemionach Słowiańskich i Germańskich drzewa (zwłaszcza te stare) często służyły za
ołtarze, to przy nich składano ofiary i zanoszono modły. Celtyccy druidzi również bardzo
drzewa szanowali, lecz zarazem znacznie częściej niż Europejczycy wykorzystywali je
do obrzędów magicznych (o których dalej). Rytuały płodności i urodzaju Matki Ziemi
odbywały się zazwyczaj w tych trzech wyżej wymienionych kulturach wokół drzew
2
zrzucających liście (jesienią), bowiem ich konary „łyse” zimą, a już na wiosnę zieleniące
się, wybitnie i naocznie poświadczały odradzanie się życia po śmierci.
W Chinach i Japonii drzewa obdarzano szacunkiem, a na święta przyozdabiano
kolorowymi wstęgami na których niekiedy wypisywano życzenia do Bogów. Hinduiści w
swojej ikonografii odwracają drzewo do góry korzeniami, tak iż siłę duchową czerpie ono
z nieba i przekazuje ją ku ziemi (taki wizerunek jest też preferowany w kabale i różnych
rodzajach mistycyzmu, oraz magii), zaś drzewo wyrastające z jaja kosmicznego
symbolizuje jedno z naczelnych bóstw, czyli Brahmę.
W Średniowieczu o wiele większe znaczenie miało pewne drzewo z Edenu dające
świadomość dobrego i złego, tę historię zna jednak każdy aż po dziś dzień. Na
niektórych Średniowiecznych obrazach przedstawiano Jezusa ukrzyżowanego na
drzewie, ponieważ wg Księgi Powtórzonego Prawa powieszenie na drzewie ma spotkać
człowieka przeklętego - dlatego też takie przedstawienie Ukrzyżowania wzmacnia
dodatkowo symbolikę zbawienia i oddania się Chrystusa w dobrowolnej ofierze za nasze
grzechy, obraz ten łączy w sobie wizerunek drzewa wiadomości dobrego i złego (czyli
potępienia) i drzewa życia. Warto też napomknąć iż wielkim dziele tamtych czasów, czyli
Boskiej Komedii
Dantego wędrówka autora po zaświatach zaczyna się od
przypadkowego zabłądzenia podczas przechadzki po lesie.
W Romantyzmie drzewa rzadko już „występowały solo”, znacznie częściej spotykamy je
w skupiskach, najczęściej Kniejach i Puszczach (
Balladyna
Słowackiego,
Król Elfów
Goethego), które miały obrazować grozę istnienia i niemożność powrotu człowieka do
Natury którą sam uczynił sobie wrogą, jego nabytą nieświadomość o prawach natury i
związane z tym zagrożenie, gdy trafi do jej świata. Podobnie rzecz wygląda u
Shakespeare’a (Głównie w
Makbecie
, ale również, wbrew kpiarskim pozorom, w
Śnie
nocy letniej
), kolejne epoki utrzymały wielkie znaczenie drzew i albo zgadzały się z
tradycją narzuconą przez Romantyzm (Bolesław Leśmian Dusiołek), albo też z nią
polemizowały próbując dowieść, iż, mimo wszystko, natura nie odrzuci dłoni wyciągniętej
przez człowieka do pojednania (Leopold Staff chociażby).
Drzewo
ponadczasowo i ponadprzestrzennie jest symbolem dynamiki wzrostu, śmierci i
odnowy, tworzy centralną oś dla przepływu boskiej energii. Drzewo Życia łączy świat
nadprzyrodzony z ludzkim, korzeniami sięga zaświatów podziemnych, koroną zaś nieba,
co może budzić zarówno grozę jak i ufność (zależy od tego o jakim charakterze bóstwo
wyznajemy), najczęściej uznaje się, że rośnie ono na świętych górach, lub w rajskich
ogrodach, często jest oplatane przez węża, który może symbolizować dobrą spiralną
energię ziemi, lub też destrukcję; w koronie tegoż drzewa żyją ptaki, w gałęziach tego
kontekstu rozumiane jako posłańcy boscy, lub też dusze zmarłych. Z pomocą tegoż
drzewa człowiek może uzyskać oświecenie duchowe, zbawienie, oraz uwolnienie od
cyklicznych przemian życia i śmierci (znaczy, że nie umrze) . W wielu tradycjach na
drzewie życia zawieszone są gwiazdy, kule lub owoce, mające symbolizować planety,
3
cykle słońca lub księżyca - stąd też Drzewo jest często zaliczane do symboli lunarnych.
Owoc z drzewa życia daje nieśmiertelność, niestety istnieją pewne (dosyć poważne)
różnice zdań co do gatunku owego drzewa: w Chinach uznaje się je za brzoskwinię, w
Egipcie za migdałowiec, migdałowiec również w tradycji Irańskiej, ale już drzewo oliwne,
palmę lub granatowiec w innych krajach bliskiego wschodu i semickich. Najpewniejszą
więc radą dla mniej drastycznych w dążeniach do celu czarodziejów, połączonych pasją
odkrycia leku na śmierć z Sami Wiecie Kim, wydaje się być to, co od zawsze powtarzają
nam babcie i rodzicielki: „jedz wszystkie owoce – będziesz wielki/a!”
Drzewa
w ogóle (jako symbole lunarne) mają symbolikę żeńską, mimo fallicznej
wertykalności (sorry dla pruderyjnych), za czasów pierwotnych bowiem wierzono, że
ucieleśniają matkę ziemię, w starożytnym Egipcie np. Hathor w ikonografii jest
przedstawiana jako figowiec, choć de facto była boginią Palm lub Sykomory (zależy od
miejsca i czasu). Znaczący wyjątek od żeńskości drzew odnajdujemy również w bożku
Azjatyckim Attisie, czczonym również w Egipcie i świecie grecko-rzymskim, jego
emblematem jest sosna, wiodący symbol nieśmiertelności (jako roślina wiecznie zielona),
śmierć tegoż bożka (na skutek kastracji, czyli zapewne zbytniego nadwątlenia męskiego
ego ;-)) i jego odrodzenie czczono odzierając sosnę z kory i owijając ją wełną, możliwe,
że od tego rytuału prosta droga prowadzi do naszych gaików.
Drzewu
, dzięki jego formie, dodano też znaczenie obrazu ewolucji: z jednolitego pnia
wyrastają rozliczne gałęzie; za pomocą wizerunku drzewa tworzono też tzw. drzewa
genealogiczne, pokazujące rozwój danego rodu. Natomiast jedno drzewo o rozdwojonym
pniu symbolizuje dualizm – podobno takie wyrosło na grobie Tristana i Izoldy.
Drewno
, które otrzymujemy z drzew, jednoznacznie oznacza: Ochrona. Nietrudno
domyślić się dlaczego. Z drewna budowano domy i drewnianymi palisadami chroniono
grody, palenie drewnem chroniło przed zimnem (oraz niestrawnością spowodowaną
nadmiernym spożyciem tatara i innych surówek). Zabobonne dotykanie drewna, czyli
„odpukiwanie w niemalowane” wywodzi się właśnie z tej z ufności ludzi pierwotnych w to,
że drewno ma ochronną moc magiczną, która potrafi ich obronić. Niestety, teraz zła
wiadomość: działa tylko drewno jesionu, głogu, leszczyny, dębu lub wierzby, nie
wystarczy pierwsza lepsza niepolakierowana poręcz od schodów... Z różnych gatunków
drewna produkuje się podstawowe wyposażenie czarodzieja i czarodziejki: różdżki. W
tradycji indyjskiej drewno, nie glina, jest pierwotną substancją z której Brahma stworzył
cały świat.
Gałęzie
przejmują właściwości drzewa z którego pochodzą, niemal wszystkie zapewniają
urodzaj i płodność, palmowe i oliwne dodatkowo triumf, a jemioła zmartwychwstanie
(wprawdzie to nie drzewo, ale drzewa się trzyma pasożycisko wredne), głównie w
świecie celtyckim (Panoramiks pewnie by dodał, że tylko ta ścinana złotym sierpem z
dębu), ale również w Eneidzie, gdzie zapewni Eneaszowi bezpieczne przejście przez
Hades. A teraz, aby nie było za przyjemnie, należy dodać iż Kapłana Diany jego
4
następca zabijał za pomocą złotego konara w miejscu jej kultu, czyli nad jeziorem Nemi...
I pomyśleć, że w Średniowieczu kwitnący konar oznaczał logikę...
Liście
w Chinach są emblematem szczęścia, w Europie już nieco mniej optymistycznie,
bo tylko: niezliczonej mnogości ludzkich istnień, oraz krótkości żywota, opadanie liści na
jesieni, będące wywodzącą się jeszcze ze starożytności metaforą śmiertelności, przejęły
mugolskie filmy banalizując je do obrazka upływu czasu...
Las
, jak w romantyzmie już pisałam, tak samo u Junga. W Buddyzmie jest obrazem
sanktuarium, w tradycji czarodziejów europejskich jest miejscem tajemnic, prób i inicjacji.
W starożytności przypisano mu kiełkowanie życia i zasadę żeńską, dla druidów był
dopełnieniem męskiej zasady solarnej. Miarą znaczenia szamana lub kapłana w
Ameryce i Afryce była jego znajomość lasu: roślin i zwierząt go zamieszkujących. W
tradycji Azjatyckiej jest pustelnią, miejscem do którego można się udać, aby uciec ze
świata i oddać się kontemplacji i rozwojowi duchowemu.
Drzewa „dzikie”
Akacja
: W myśli judeo-chrześcijańskiej oznacza nieśmiertelność, z jej drzewa
zbudowano Arkę Przymierza, podobno również korona cierniowa nałożona na skronie
Chrystusa byłą upleciona z gałązek akacji. Czerwone oraz białe kwiaty akacji są
symbolem dualizmu życia i śmierci. W masonerii konar akacji jest symbolem inicjacji i
hołdu pośmiertnego, upamiętniającego złożenie na grobie Hirama takiejż gałęzi (Hirama
sprawdźcie sobie w googlach, macie pod ręką ;-)). Różdżki akacjowe są wyjątkowo
trwałe, ale też nie nadają się za dobrze do walki.
Bez (czarny)
: Głównie w Danii (ale również w reszcie Europy Północnej) uchodzi za
drzewo szczególnie magiczne, aczkolwiek bynajmniej nie przynoszące szczęścia,
wykonanie z niego mebli domowych było wywoływaniem wilka z lasu, o gwarantowanym
skutku jego przybycia. Jednocześnie chronił przed czarami w noc Walpurgii, a zerwanie
jego kwiatów skłaniało do przeprosin wg niektórych relacji to właśnie na czarnym bzie
powiesił się Judasz. Mimo wielkiej mocy magicznej mało istnieje różdżek z tego drzewa,
jest ono bowiem wyjątkowo niewdzięczne w obróbce...
Brzoza
: Ma zdecydowanie dobroczynne i ochronne działanie (dowiedzione nawet w
„naukowej” medycynie), a poświęcone jest germańskim bóstwom Thorowi (temu od
młota) i Freyi, na wschodzie od Germanii odgrywało kluczową rolę w rytuałach
szamańskich jako drzewo kosmiczne, pień brzozy był osią budowy jurt (okrągłych
namiotów), w związku z czym uzyskało znaczenia sakralne w rytuałach inicjacji, jako
symbol wznoszenia się na wyższy poziom duchowy i czerpania energii kosmicznej. W
Rosji symbolizowało wiosnę i młode kobiety, sadzono je w pobliżu domów dla zwabienia
duchów opiekuńczych. Brzozowymi rózgami chłostano czarownice dla wypędzenia z nich
„złego” (ale to oczywiście i tak nie skutkuje więc uprasza się osoby nie magiczne, aby nie
próbowały tego więcej). Różdżki brzozowe cieszą się wielkim powodzeniem wśród
5
Plik z chomika:
Velevit
Inne pliki z tego folderu:
Dan Millman - Droga miłującego pokój wojownika.pdf
(722 KB)
Aleksander Łamek - Nieśmiałość.pdf
(2828 KB)
buddyzm.pdf
(98 KB)
O drzewach.pdf
(758 KB)
Magia drzew.pdf
(119 KB)
Inne foldery tego chomika:
(NIEPRZYPISANE)
[BIZNES]
[SEKS]
[SURVIVAL]
[WALKA,UZBROJENIE]
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin