[1][30]www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. [23][71]DOM BATIATUSA UPADŁ. [83][139]SPARTAKUS I ZBIEGLI GLADIATORZY|OD TYGODNI NĘKAJĄ KAPUĘ. [161][227]SEPPIUS, MŁODY DYGNITARZ, WYSŁAŁ|SWOICH NAJEMNIKÓW, BY ICH ZGŁADZILI... [1675][1707]Jestem pewien, że już nie żyje. [1742][1764]Agronie. [1788][1811]Zapasy.|Szybko. [1811][1837]Bierzcie wszystko,|co wartościowe. [1975][2012]Spartakusie.|Zostawiasz jego kutasa na słońcu? [2013][2050]Nie, zostawiam wiadomość. [2060][2091]Dla starego znajomego. [2144][2173]{C:$00008B}Spartacus: Vengeance [02x01] [2174][2203]{C:$00008B}Tłumaczenie: Yungar|Korekta: Igloo666 [2203][2233]{C:$00008B}ZBIEG [2276][2328]Pompejusz był głupcem,|walcząc z Sertoriuszem bez wsparcia. [2329][2369]A czy Pompejusz kiedykolwiek|kierował się rozsądkiem i opóźniał działania? [2369][2404]Lat mu przybywa,|a wciąż jest młodocianym rzeźnikiem. [2405][2450]Gdzie zawodzi młodość,|tam może zatriumfować dojrzałość. [2450][2475]Rzym straci całą Hiszpanię, [2475][2503]jeśli nikt nie wesprze Pompejusza|w walce ze zdrajcą. [2503][2535]I kto poprowadziłby taką armię|w chwale i uznaniu? [2535][2580]- Może świeżo mianowany pretor?|- Służę Republice, Markusie. [2580][2639]Stawimy czoła jej przeciwnikom,|jeśli taki będzie rozkaz. [2649][2685]Zdobne szaty pretora|jeszcze nie zdążyły się pomarszczyć, [2685][2717]a on już mówi o wojnie i laurach. [2717][2750]Mówię tylko o naglących sprawach. [2750][2787]Nie musimy ich szukać na obczyźnie.|Nieprawdaż, Waryniuszu? [2787][2823]Nie, kiedy Spartakus i jego kundle|wciąż unikają schwytania. [2824][2850]Nie jest już moim zmartwieniem. [2858][2894]Kolejnych ludzi Seppiusza|zarżnięto na drodze do Kapui. [2895][2934]Przysłał wiadomość,|że jednego oznaczono twoim imieniem... [2935][2968]wyrytym na jego piersi. [2986][3029]- Nieszczęsne pęta.|- Prędko zostaną zerwane. [3032][3062]Kossutiusz mnie oczekuje. [3062][3117]Przekaż przeprosiny swojej córce,|iż nie byłem w stanie jej odwiedzić. [3129][3166]Rozczarowanie będzie mniejsze,|jeśli obiecasz wkrótce do nas zawitać. [3206][3232]Chodź, zjedz z nami... [3232][3272]Konsulowie złożą wniosek|o natychmiastowe wysłanie cię do Kapui. [3284][3312]To zwykłe powstanie, Albiniusie. [3312][3337]Niegodne uwagi pretora. [3337][3366]Ty sprowadziłeś Traka|na rzymską ziemię, Gajusie. [3367][3399]To ty otoczyłeś protekcją|tego szczerzącego się szczura, Batiatusa, [3399][3431]na moment przed tym,|jak jego dom ogarnęła rzeźnia. [3431][3474]Rzeźnia, z której moja córka|ledwo uciekła! [3490][3516]Waryniusz wysyła|wsparcie dla Seppiusza. [3516][3549]Jeśli to on doprowadzi|Spartakusa przed oblicze sprawiedliwości, [3549][3591]to zwycięstwo będzie wykorzystane,|by cię zawstydzić. [3591][3613]Zajmij się tym. [3618][3665]Albo w Senacie|nie osiągniesz już nic więcej. [3821][3843]Nie opuszczaj miecza! [3961][4006]Kolejnych ośmiu Rzymian|odesłanych do zaświatów! [4056][4082]Peirastesie! [4082][4111]Zastąp drewno stalą tym,|którzy są gotowi. [4111][4121]Vitusie! [4122][4139]Pyrrhusie!|Lysandrosie! [4139][4160]Rozdzielcie je między sobą|w zależności od umiejętności. [4160][4191]I przygotujcie resztę|do szkolenia. [4206][4249]Spartakusie.|Potrzebujemy jedzenia, nie broni. [4249][4285]Mieli przy sobie|tylko stal i monety. [4370][4391]Ludzie Kriksosa|poradzili sobie lepiej. [4391][4412]Rhaskosie. [4412][4431]Gdzie jest Kriksos? [4432][4472]Szuka Marcellusa,|handlarza cipami. [4494][4534]Twoi ludzie dobrze się spisali.|Wydaj każdemu równą porcję. [4535][4554]Kurwa! [4555][4591]- Macie więcej, niż wam trzeba.|- Okupione krwią i ryzykiem. [4592][4629]- Co oni robią poza próżniaczeniem się?|- Podzielcie się tym, co macie. [4629][4660]Drugi raz nie poproszę. [4805][4831]Pieprzeni Galowie. [4865][4897]Rhaskos to samolubny głupiec. [4897][4923]Niezdolny do spojrzenia|poza własne pragnienia. [4923][4964]Dziś nikt nie zaśnie głodny.|Tylko to się liczy. [4981][5023]- A jutro?|- Zgładzimy jeszcze więcej Rzymian. [5069][5105]Pragnę, by wszyscy polegli. [5113][5147]Lecz nie kosztem twojego życia. [5170][5202]Udowodniłem, że niełatwo mnie zabić. [5243][5282]Nie ma równego tobie. [5304][5335]Jednak ci mniej zdolni [5336][5377]byliby szczerze wdzięczni,|gdybyśmy ruszyli ku górom na wschodzie. [5377][5423]Jest tam mnóstwo zwierzyny.|I znacznie mniej Rzymian. [5435][5479]- To byłoby roztropne.|- To czemu tu zostajemy? [5486][5507]Co nas tu trzyma? [5507][5548]- Tak blisko Kapui i zagrożenia...|- Spartakusie. [5624][5665]Słyszałem, że pragniesz|rozkazywać moim ludziom? [5678][5694]Nie. [5711][5749]Przypomniałem im tylko,|co jest sprawiedliwe. [5749][5787]Postąpiłbyś tak samo,|gdybyś był obecny. [5925][5942]Pomówię z nimi. [5942][5986]Lepiej, żeby słowa padły|z twoich ust. [6000][6025]Znów byłeś w mieście? [6039][6055]Ryzykujesz wykrycie. [6056][6098]Nikt mnie nie widział.|Poza Marcellusem. [6098][6132]A on już nigdy nie przemówi. [6133][6170]- Czy jego śmierć coś dała?|- Imię. [6175][6206]Trebiusz. [6206][6240]- Handlarz niewolnikami?|- Wie, gdzie ona jest? [6241][6278]Marcellus zdradził,|że pośredniczył w sprzedaży Naevii. [6279][6290]Gdzie go znajdziemy? [6291][6321]Co miesiąc odwiedza Kapuę,|żeby pohandlować. [6322][6346]I zamoczyć kutasa|w burdelu Arminiusza. [6346][6374]To wieści radujące serce. [6419][6467]Serce pozostanie niespokojne,|póki nie będę trzymał Naevii w ramionach. [6506][6537]Teraz z nimi porozmawiam. [6561][6581]Kriksosie? [6591][6615]Widziałeś Doctore? [6625][6648]Ludus było krwią jego życia. [6649][6680]Oglądać tych,|którzy ją przelali... [6681][6717]To by podrażniło śmiertelną ranę. [7060][7105]Walczysz jak baba!|Zapierdol go! [7432][7451]Nędzny pokaz. [7451][7469]Wybacz, sędzio. [7470][7490]To najlepsi,|jakich udało się zdobyć. [7490][7539]Lud żąda widowiska, Merkato. [7575][7629]Trzeba odwrócić ich uwagę,|inaczej miasto ogarnie rozpacz i panika. [7629][7648]Gladiatorzy i igrzyska. [7648][7678]Podczas gdy Spartakus|i jego zabójcza horda są na wolności. [7678][7719]Twój brat panuje nad tym, Seppio. [7719][7739]To pocieszająca wiadomość. [7739][7770]Dla ośmiu jego ludzi|zarżniętych dziś rano. [7770][7799]Ośmiu? [7941][7963]Przepraszam. [7963][7994]Zajęły mnie nagłe sprawy. [7995][8010]To prawda, Seppiuszu? [8010][8041]Spartakus zgładził|kolejnych ośmiu twoich ludzi? [8049][8065]To drobiazg. [8065][8092]Wkrótce pojmiemy Spartakusa. [8092][8131]I pomścimy naszego|kochanego kuzyna Sekstusa. [8132][8182]Albo dołączysz do niego,|pozostawiając mnie samotną w żalu. [8190][8249]Jakim byłbym bratem,|porzucając tak miłowaną siostrę? [8687][8729]Nędzny pokaz. [8998][9018]Nie mam nic cennego. [9018][9043]Chcemy tylko zamienić słowo. [9061][9082]Ich także nie mam. [9082][9114]- Służyłeś Batiatusowi, prawda?|- Mylisz się. [9115][9149]Nie, zwano go Ojnomaos. [9154][9181]Masz szczęście,|iż nim nie jesteś. [9181][9214]Oskarżono go o zdradę|swojego pana. [9214][9251]Wyznaczono pokaźną nagrodę|za jego schwytanie. [9252][9291]Lecz za Spartakusa jeszcze większą. [9291][9322]Gdyby go wytropiono, [9323][9377]człowiek taki, jak ty,|mógłby wciąż być kimś innym. [9378][9437]Jak mówiłem,|nie mam nic cennego. [9448][9478]A zatem mniejsza suma. [9616][9642]Wybacz. [9642][9671]Nie jesteś sługą Batiatusa. [9821][9871]- Nie powinnaś być na zewnątrz.|- Chciałam zobaczyć księżyc. [9873][9903]Janus uwielbia nań patrzeć. [9917][9955]Varro podnosiłby go do góry,|a on wyciągałby dłonie, [9956][9980]próbując ściągnąć go z niebios. [9980][10006]Być może pewnego dnia tego dokona. [10006][10044]Ale nie z ramion swojego ojca. [10051][10096]Janus jest zbyt młody,|by wspomnienie się zakorzeniło. [10100][10141]Wątpię, żeby nawet mnie pamiętał. [10141][10161]Jesteś jego matką. [10162][10191]Takiej więzi|nie skruszą nawet lata. [10191][10240]Na twój widok jego twarz rozpromienieje|niczym wschodzące słońce. [10250][10301]Od czasu naszego rozstania|o niczym innym nie marzę. [10374][10407]Mira mówi o górach na wschodzie. [10408][10455]Myślałem o tym,|żeby wysłać tam ludzi na łowy. [10456][10490]Twój brat opiekuje się Janusem|niedaleko stamtąd, prawda? [10490][10528]- Księżyc skłania się tam bliżej ziemi.|- Chętnie bym temu dopomógł. [10553][10593]Myślisz, że tego nie pragnę? [10593][10631]Być z dala od tego wszystkiego? [10632][10672]Jestem zbiegiem|jak reszta z was. [10672][10720]Jakie życie mogłabym|zaoferować synowi pod takim cieniem? [10720][10741]Żadne. [10742][10770]W Republice. [10788][10835]Wszystkie monety, które zabrałem Rzymianom|od czasu naszej ucieczki. [10835][10879]Dość, by opłacić dla was podróż|z dala od tych brzegów. [10880][10890]Spartakusie... [10890][10931]Ostatnie słowa Varro|dotyczyły ciebie i Janusa. [10932][10966]Żebym się wami zaopiekował. [10982][11013]Nie musiał ich wypowiadać. [11141][11199]Powiadom Krescencję, że w tym tygodniu muszę|przełożyć na później nasze południowe posiłki. [11200][11240]I odpowiedz na zaproszenie Warusa|na jego przyjęcie. [11240][11267]Nie pójdziemy tam. [11296][11341]Wiem, że za nim nie przepadasz,|ale jest bardzo wpływowy. [11341][11383]- Musimy się pojawić.|- Twój ojciec ma inne zamiary. [11383][11427]Wysyła mnie do Kapui,|by zająć się Spartakusem. [11448][11463]Pomówię z nim. [11464][11507]- Podjął już decyzję.|- Jesteś pretorem, Gajusie. [11507][11552]Polowanie na zbiegłych niewolników|jest poniżej twojej godności. [11579][11623]Jednak trzeba to zrobić. [11625][11694]Ale obiecuję, że wrócimy do Rzymu na długo|przed narodzinami naszego dziecka. [11695][11718]My? [11718][11753]- Oczywiście będziesz mi towarzyszyć.|- Nie będę. [11754][11778]Wynocha. [11839][11882]Otoczyłem dom Batiatusa protekcją. [11882][11916]Tylko po to, by pogrzebać wiedzę|o krwi na twoich...
miner