walter_vs_macierewicz.pdf

(487 KB) Pobierz
Trzecia wygrana!
Antoni Macierewicz
Trzecia wygrana!
<p><strong>Antoni Macierewicz nie musi przeprasza�wspó�twórcy TVN Mariusza Waltera za s�owa o jego
zwi�zkach z wojskowymi s�u�bami specjalnymi PRL. We wtorek S�d Okr�owy w Warszawie oddali� powództwo
Waltera wobec b. weryfikatora WSI.</strong> <font size="6"><strong><img hspace="8" height="177" align="left"
width="130" vspace="8" src="http://glos.com.pl/images/stories/AM8%286%29.jpg" alt="" /></strong> <p
style="margin: 0cm 0cm 0pt;" class="MsoNormal"><font face="Times New Roman">S�d uzna�, �e udzielaj�c w
2007 r. wywiadu "Rzeczpospolitej", w którym pad�y kwestionowane przez Waltera stwierdzenia, Macierewicz
dzia�a� jako osoba urz�owa - szef komisji weryfikacyjnej WSI - oraz �e mówi� o urz�owym dokumencie, jakim
by� raport z weryfikacji WSI, który korzysta z domniemania prawdziwo�ci. <br /> <br /> Walter, podobnie jak jego
partner w interesach Jan Wejchert, oraz spó�ka ITI pozwali Macierewicza za wywiad udzielony tydzie�po
opublikowaniu przez prezydenta RP sygnowanego przez Macierewicza raportu o WSI. Pytany o twierdzenia raportu,
�e koncern ITI powsta� dzi�i wojskowym s�u�bom PRL, Macierewicz odes�a� do wyja�nie�zeznaj�cego pod
przysi�� Grzegorza �emka, b. dyrektora FOZZ (skazanego za przyw�aszczenie wielu milionów FOZZ, który
przyzna�, �e by� agentem s�u�b wojska PRL).<font size="3"> </font></font><font face="Times New
Roman"><font size="3"></font></font></p> <p><font face="Times New Roman"> W raporcie napisano m.in., �e
wywiad wojskowy PRL "podejmowa� wysi�ki powo�ania firmy telewizyjnej". Celem powo�ania tego rodzaju firmy
"mia�o by�u�atwienie plasowania agentury na Zachodzie". Raport poda�, �e zwi�zany z wywiadem wojskowym
�emek mia� pod koniec lat 80. podj��na zlecenie wywiadu rozmowy w tej sprawie z firm� ITI i reprezentuj�cymi
j� Wejchertem i Walterem.</font><font face="Times New Roman"></font></p> <p><font face="Times New
Roman">"Raport ujawnia nowe fakty i zeznania, które opisuj� mechanizm powstawania koncernu medialnego ITI,
pokazuj�, jak by� w to zaanga�owany Zarz�d II Sztabu Generalnego, czyli wywiad komunistyczny" - mówi�
Macierewicz w "Rz". Dodawa�, �e �emek "mówi wyra�nie: by�y dwie dziedziny wykorzystywane przez wywiad
do lokowania agentury na Zachodzie - mi�zynarodowy obrót produktami rolnymi i media".</font><font face="Times
New Roman"></font></p> <p><font face="Times New Roman">S�dy ju� wcze�niej oddali�y prawomocnie
pozwy ITI i Wejcherta za ten wywiad - uzna�y, �e Macierewicz dzia�a� w granicach prawa, gdy jako urz�nik
mówi� o urz�owym dokumencie.<br /> <br /> W wytoczonym Macierewiczowi procesie Walter ��da� od niego
przeprosin i 100 tys. z�. Macierewicz wnosi� o oddalenie powództwa.<br /> <br /> Pozwany replikowa�, �e w
wywiadzie przytacza� tylko stwierdzenia raportu, poza który nie chcia� wychodzi� Pytany przez pe�nomocnika
powoda mec. Marka Ma�eckiego, czemu przed opublikowaniem raportu nie spyta� Waltera o jego opini�
Macierewicz odpar�, �e "przedmiotem wys�ucha�przed komisj� nie by� pan Walter, lecz relacje mi�zy wywiadem
wojska a spó�k� ITI".<br /> <br /> S�d uzna�, �e dzia�anie Macierewicza nie by�o bezprawne, bo by� moc�
ustawy zobowi�zany do sporz�dzenia raportu - dokumentu urz�owego, który korzysta z domniemania
prawdziwo�ci. S�zia Janina D�browiecka mówi�a w ustnym uzasadnieniu wyroku, �e chc�c obali�to
domniemanie, powód musia�by dowie��w oddzielnym post�owaniu, �e nieprawdziwe s� dane, które sta�y si
podstaw� ustale�komisji weryfikacyjnej na jego temat.</font><font face="Times New Roman"></font></p>
<p><font face="Times New Roman">W 2008 r. szef MON Bogdan Klich przeprosi� Wejcherta, Waltera i grup�ITI
za podanie w raporcie "nieuprawnionych, krzywdz�cych i podwa�aj�cych wiarygodno��biznesow�" informacji, i�
wspó�pracowali oni z wojskowymi s�u�bami PRL. By� to wynik ugody zawartej w procesach wytoczonych przez
nich MON za raport.Macierewicz nazwa� to "zmow� i dzia�aniem na szkod�Skarbu Pa�twa i MON", bo Klich
zawiera ugod�z lud�mi, z którymi on sam wygrywa procesy.</font><font face="Times New Roman"></font></p>
<p><font face="Times New Roman">Prowadz�ca rozpraw�s�zia odnosz�c si�w krótkim uzasadnieniu wyroku do
podnoszonej przez pe�nomocnika powoda kwestii zawartej ugody mi�zy ITI i MON stwierdzi�a, �e fakt zawarcia
tej ugody nie mo�e podwa�a�domniemania prawdziwo�ci tez zawartych w raporcie z likwidacji WSI, gdy� ten jest
dokumentem urz�owym. <br /> <br /> Poni�ej zamieszczamy tekst wywiadu, jakiego Antoni Macierewicz udzieli�
"Rzeczpopolitej" w 2007r. i fragment raportu z likwidacji WSI zawieraj�cy zeznania Grzegorza �emka, na które
by�y szef SKW si�w tym wywiadzie powo�uje.<br /> <br /> RZ</font><font face="Times New
Roman"></font></p> <p style="margin: 0cm 0cm 0pt;" class="MsoNormal"><font face="Times New Roman"
size="3">
*******************************************************************************************</fon
t></p> <br /> </font><font size="6"><strong>"Rosyjskie r�e w WSI"</strong></font> <b>"Rzeczpopsolita":</b>
<strong>Jak pan s�dzi, czemu media nie po�wi�aj� zbyt wiele miejsca zawarto�ci merytorycznej pa�kiego
raportu? <br /> </strong> <b>Antoni Macierewicz: </b>To �wietne pytanie i mo�e pani mi na nie odpowie? Czemu
strona 1 / 5
 
Antoni Macierewicz
Trzecia wygrana!
dziennikarze robi� teraz dok�adnie to, co w 1992 roku, kiedy wk�adali wiele wysi�ku w dyskredytacj�lustracji?
Teraz, podobnie jak wówczas, nie mamy do czynienia z dyskusj� merytoryczn�, tylko z prób� linczu. I nawet nie
chodzi o mnie, ale o Polsk�i o g�ówny problem przedstawiony w raporcie. Nawet gdyby 90 proc. zarzutów, które
sformu�owano w odniesieniu do raportu, by�o prawdziwych, jedno nie ulega w�tpliwo�ci - to jest materia�
pokazuj�cy, �e przez 16 lat pa�two polskie by�o w istocie zupe�nie bezradne wobec penetracji rosyjskiej, bo
przyzwala�y na to s�u�by wojskowe. Operacje przeciw dzia�aniom rosyjskich s�u�b by�y blokowane.
Identyfikowano zagro�enia, a nast�nie spraw�odk�adano do archiwum. O tym dziennikarze nie mówi�. Dlaczego?
<br /> <br /> <b>Panie ministrze, konkrety prosz� <br /> </b> Konkrety? Dlaczego �aden z dziennikarzy nie
poszed� do panów Waltera i Wejcherta i nie zapyta�, jak to by�o z tworzeniem ich koncernu medialnego w latach
80.? Opisa�em w raporcie kwestie z tym zwi�zane bardzo wyra�nie. Nikt z pa�twa nie zada� takiego pytania. <br
/> <b>Opisa� pan jedno zeznanie cz�owieka oskar�onego w procesie FOZZ - Grzegorza �emka. I nic
konkretnego dalej z tego nie wynika�o.<br /> </b> Ró�nimy si�w ocenie faktów. A je�li nawet, jak pani mówi, nic
nie wynika�o, to czy obowi�zkiem dziennikarza nie jest dowiedzie�si� co dalej? Tymczasem dziennikarze zajmuj�
si�tym, �e w raporcie brakuje dwóch przecinków i s� b��y stylistyczne. Nikt si�nie chce zaj��tym, jaka by�a
geneza ITI! Nie trzeba pa�twu wielkich dowodów na zarzut fa�szowania raportu, by zajmowa�si�rozrabianiem tej
tezy.<br /> <b>Nie, dziennikarze zajmuj� si�tym, dlaczego bezpo�rednio przed publikacj� znikn� dwa nazwiska
agentów. <br /> </b> Ta decyzja zosta�a podj�a ze wzgl�u na bezpiecze�two pa�twa. Pan prezydent mówi� o tym
bardzo wyra�nie podczas konferencji prasowej, gdy przekazywa� raport opinii publicznej. <br /> <b>�eby
formu�owa�tez� �e koncern ITI powsta� dzi�i wojskowym s�u�bom specjalnym, trzeba mie�jednak twarde
dowody. Pan w raporcie ich nie przedstawi�. <br /> </b> Przedstawi�em. Takim dowodem s� zeznania �emka.
Namawiam wi�, �eby�cie pa�two to sprawdzili. �eby najwa�niejsze sprawy zwi�zane z funkcjonowaniem
polskich mediów zosta�y wreszcie podj�e przez dziennikarzy. Raport ujawnia nowe fakty i zeznania, które opisuj�
mechanizm powstawania koncernu medialnego ITI, pokazuj�, jak by� w to zaanga�owany Zarz�d II Sztabu
Generalnego, czyli wywiad komunistyczny. A pani mi mówi, �e to nie jest wystarczaj�ce. <br /> <b>Bo nie jest.
To tylko zeznanie �emka. Gdzie papiery? Transakcje finansowe? W raporcie jest mnóstwo informacji, ale to tylko
informacje. Nie zosta�y zilustrowane niepodwa�alnymi dowodami. <br /> </b> Dlaczego zeznania �emka
z�o�one pod przysi�� przed komisj� nie s� dla pani wiarygodne? Przypominam: gdyby k�ama�, grozi�oby mu
osiem lat wi�ienia. A on mówi wyra�nie: by�y dwie dziedziny wykorzystywane przez wywiad do lokowania
agentury na Zachodzie - mi�zynarodowy obrót produktami rolnymi i media. W zwi�zku z tym - zeznaje �emek -
polecono mu znale��ludzi, z pomoc� których mo�na by�o stworzy�koncern medialny. Zna� Wejcherta, zwróci�
si�do niego. Zapyta� central� czy Wejchert mo�e by� Powiedziano mu, �e ju� z nimi wspó�pracuje i jest dobry.
Zacz�i tworzy�koncern medialny. To jest nieinteresuj�ce? Istota rzeczy polega na tym, �e tak jak wielu dziennikarzy
nie chcia�o dostrzec zagro�enia w agenturze komunistycznej ujawnionej w roku 1992, tak dzisiaj nie chcecie pa�two
dostrzec zagro�enia zwi�zanego z penetracj� WSI. Wolicie dostrzec zagro�enie zwi�zane z Antonim
Macierewiczem.<br /> <b>Rozumiem, �e chce pan, by dziennikarze zobaczyli zagro�enie w TVN?<br /> </b>
Prosz�przeczyta�aneksy do raportu. Tam s� informacje i na temat ITI, i na temat przedsi�iorstwa Batax pana
Wiktora Kubiaka. To by�y firmy i osoby wspó�pracuj�ce z wywiadem wojskowym. W sprawie ITI jest tak�e
relacja pana Klemby z�o�ona publicznie w 2001 roku w wywiadzie telewizyjnym. Nikt na to nie chcia� zwróci
uwagi, ale pan Klemba powiedzia� wtedy jasno, �e ITI i pan Walter byli finansowani z FOZZ i byli zwi�zani z
Zarz�dem II. To s� jednak sprawy, nad którymi przechodzicie pa�two do porz�dku dziennego. <br /> <b>Cytuje
pan Klemb� by�ego oficera komunistycznych s�u�b, który mia� uwiarygodni�film "Dramat w trzech aktach" i to,
�e Kaczy�ki mia� bra�pieni�dze z FOZZ. I dziwi si�pan, �e trudno te rewelacje traktowa�wiarygodnie? <br />
</b> Pan Klemba nie zosta� nigdy pozwany przez pana Mariusza Waltera, a autorzy "Dramatu w trzech aktach"
zostali skazani z powództwa panów Kaczy�kich. Wida�w jednej sprawie k�ama�, a w drugiej mówi� prawd�<br
/> <b>Nawet, je�li pana diagnoza jest s�uszna, to jeden z przyk�adów spraw w tym raporcie, przy których nie
podano przekonuj�cych dowodów. <br /> </b> Dlaczego �wiat dziennikarski nie chce si�zainteresowa�tymi,
którzy rz�dz� polskimi mediami. Dziennikarze w wi�szo�ci wol� mówi� w tym raporcie nie udowodniono
wp�ywu s�u�b na media. Je�li jeden z w�a�cicieli stacji telewizyjnych zgodzi� si�by�w latach 80. agentem
Departamentu I MSW... <br /> <b>O kim pan mówi?<br /> </b> O panu Solorzu.<br /> <b>Zaprzeczy� temu.
Ale to chyba nie nale�a�o do raportu o WSI? <br /> </b> Nale�a�o, WSI w swoich raportach stwierdzaj�, �e
licz� na wsparcie ze strony Solorza. Je�li wi� jeden z cz�onków w�adz Polsatu jest agentem Zarz�du II Sztabu
strona 2 / 5
 
Antoni Macierewicz
Trzecia wygrana!
Generalnego, jak pan Nurowski, je�li druga firma ITI powstawa�a przy pomocy Zarz�du II - to fakty te nie
informuj� o wp�ywie s�u�b na media? <br /> <b>B�zie pan mia� nowe procesy po tym wywiadzie. <br /> </b>
Jedno w ca�ej tej sprawie jest bezsporne - likwidacja WSI ju� nast�pi�a, jest nieodwracalna bez wzgl�u na te
wszystkie krzyki. Tej struktury ju� nie b�zie. Dopóki nie by�a ona ujawniona i jej przest�stwa nie zosta�y
pokazane, mo�na by�o j� odbudowa� Teraz ju� nie b�zie mo�na. <br /> <br /> <b>To temu s�u�y�o
ujawnienie tych wszystkich nazwisk oficerów? <br /> </b> W raporcie najwa�niejsze jest ujawnienie rodowodu
kadry zarz�dzaj�cej WSI. Bezpiecze�two Polski opierano na ludziach szkolonych w Moskwie. Kolejni ministrowie,
którzy wiedzieli o penetracji rosyjskiej, nic z tym nie robili, mimo i� informowano o zagro�eniu. <br /> <br />
<b>Ma pan poczucie deja vu z 1992 roku?<br /> </b> Nie, chocia� "Gazeta Wyborcza", która wówczas straszy�a,
�e podpalam lasy wokó� Warszawy, dzisiaj zamieszcza moj� podobizn�z zapa�kami. Du�a cz� opinii publicznej
jednak wie, �e to dzia�anie jest s�uszne, a ilo��i warto��materia�u dowodowego, które posiadamy dzi�, s�
nieporównywalne z tym, co mieli�my wówczas. I rz�d jest stabilny.<br /> <b>Za to podstawy prawne do�
nieszcz�iwe. Trzeba by�o nowelizowa�ustaw� na podstawie której pan pracowa�, bo poprzednia by�a kiepska.
</b> Ustaw�znowelizowano zgodnie z do�wiadczeniami, jakich nabyli�my podczas weryfikacji. Ta nowelizacja
zobligowa�a osoby staj�ce przed komisj� do mówienia prawdy i automatycznie zwalnia�a je z tajemnicy
pa�twowej. Teraz mamy narz�zie pozwalaj�ce na uzyskanie m.in. zezna�pana Szmajdzi�kiego, który przyzna�,
�e da� rozkaz, �eby zaanga�owa�by�ego esbeka, pana Makowskiego, do operacji "ZEN", zezna�pana
Siemi�tkowskiego ujawniaj�cego kulisy spotka�i rozmów na ten temat. Od pocz�tku by�o jasne, �e Makowski
jest niewiarygodny. <br /> <b>Dlaczego w takim razie Szmajdzi�ki zgodzi� si� by oprze�ochron�polskiej misji
w Afganistanie na Makowskim?<br /> </b> Operacja "ZEN" to jedna z polskich misji, ale nie Afganistan. Pan
Szmajdzi�ki zezna�, �e nie by�o konieczno�ci weryfikowania pana Makowskiego, bo by� to najlepszy pracownik
S�u�by Bezpiecze�twa. I tu wracamy do pocz�tku rozmowy. Czemu polscy dziennikarze przy ca�ej wiedzy na
temat dzia�ania S�u�by Bezpiecze�twa przyjmuj�, �e wiarygodny jest by�y esbek, a nie s� wiarygodni urz�nicy
niepodleg�ej Rzeczypospolitej? <br /> <b>Mo�e dlatego, �e, prosz�wybaczy� pan nie dla wszystkich
dziennikarzy jest osob� wiarygodn�. <br /> </b> Za to wiarygodni s� dla nich esbecy! Gdyby wszyscy szli takim
torem, do dzi� pewnie nie by�oby w Polsce lustracji, a WSI dzia�a�yby dalej. Najistotniejsze jest to, �e uda�o si
uratowa�polskich �o�nierzy na misjach od konsekwencji skrajnie nieodpowiedzialnej, a moim zdaniem przest�czej,
dzia�alno�ci zespo�u pana Makowskiego.<br /> <b>Jaki jest dowód, �e Makowski prowadzi�by dzia�alno�
przest�cz� przy polskich misjach wojskowych? </b> Dzia�alno��pana Makowskiego to próba stworzenia firm,
które by�yby wspó�w�asno�ci� Makowskiego i miejscowych notabli. Mia�y �erowa�na polskim wojsku. To jest
jasno sformu�owane w raporcie przez tych �o�nierzy wywiadu, którzy w pe�ni zdawali sobie z tego spraw�
Osoba, która mia�a razem z Makowskim ca�� operacj�tworzy� by�a od dawna zwi�zana z Rosjanami. Dlatego
najwa�niejsze wywiady �wiata uwa�a�y ca�� koncepcj�za hochsztaplersk� i odradza�y jej realizowanie.
Wywiad informowa�, �e �ród�o jest niewiarygodne, wiedziano, �e sojusznicy kwestionuj� operacj� �e wida�w
niej rosyjsk� r�� Dlaczego, mimo tej wiedzy, chciano na tej operacji oprze�bezpiecze�two polskich �o�nierzy?
<br /> <b>To jest pytanie do by�ego ministra obrony? Do Jerzego Szmajdzi�kiego? </b> I nie tylko do niego.
Tak�e do jego nast�cy, bo ta koncepcja by�a realizowana do wrze�nia 2006 roku.<br /> <b>Zatem tak�e do
Rados�awa Sikorskiego. A propos Szmajdzi�kiego, w raporcie napisa� pan o spotkaniu Jerzego Szmajdzi�kiego z
by�ym szefem Komsomo�u, którego uwa�a si�za oficera rosyjskich s�u�b specjalnych. To ma by�jeden z
dowodów na wp�yw Rosjan? �e minister spotka� si�z nim na swoich urodzinach? A mo�e zna� go z
dzia�alno�ci w peerelowskiej m�odzie�ówce? </b> Jak pan A�ganow z panem Oleksym, prawda? Na tym
w�a�nie polega problem, �e te utrwalone zwi�zki z czasów m�odo�ci ludzi z PZPR trwaj� tak�e w wieku
dojrza�ym. Dotyczy to te� oficerów wywiadu i kontrwywiadu. By�mo�e te zwi�zki nie s� do zakwestionowania w
�yciu prywatnym, ale z chwil�, gdy dotycz� ludzi odpowiedzialnych za bezpiecze�two pa�twa polskiego, gdy
konfrontacja wywiadowcza odbywa si�przede wszystkim na linii rosyjsko-polskiej, jest to rzeczywisty problem.<br />
<b>Ale Szmajdzi�ki by� szefem MON z ramienia zwyci�kiej wtedy partii. Mia� mandat do tego, by by
ministrem. </b> Zosta� szefem MON i powinien wystrzega�si�kontaktów, które mog� mie�negatywne
konsekwencje dla bezpiecze�twa Polski. To jest proste. <br /> <b>Kolejna sprawa: instrukcja Kiszczaka z 1976
roku. To dotyczy�o WSI? Po co pan j� przytacza? </b> To instrukcja operacyjna komunistycznego wywiadu z
grudnia 1976 roku, która by�a ukryta tak, by nie mo�na si�by�o do niej dosta� Nie by�o jej w archiwum i nie
by�o w IPN. Ujawnienie jej wywo�uje w�ciek�o��po pierwsze dlatego, �e demaskuje ona ludzi takich jak Józef
strona 3 / 5
 
Antoni Macierewicz
Trzecia wygrana!
Oleksy, którzy próbuj� interpretowa�zwerbowanie do Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego jako zaanga�owanie w
jak�� dodatkow� misj� która nie mia�a nic wspólnego ze s�u�bami. Otó� ta instrukcja nie pozostawia
w�tpliwo�ci - AWO by� pot�� struktur�, jednym z filarów wywiadu, liczy� w ca�ym kraju co najmniej kilka
tysi�y osób. Próbowano jego istnienie ukry� a ujawnienie go to uderzenie w istotn� cz� establishmentu
postkomunistycznego. Ale jest i drugi powód oburzenia. Ujawnia go Szmajdzi�ki, Zemke i inni. Otó� przez ostatnie
siedemna�cie lat budowano wywiad bezpo�rednio na tych samych wzorcach i koncepcjach, które sformu�owa�
Kiszczak. Ujawnienie tej instrukcji jest ostatecznym zerwaniem z komunistyczn� genez� s�u�b. To bardzo boli
ludzi, którzy mieli nadziej� �e wywiad b�zie miejscem pozwalaj�cym przenie��aktywa dawnego uk�adu i
zachowa�je w nowej sytuacji politycznej.<br /> <b>Rozumiem, �e nie martwi� pana s�owa, i� rozwali� pan
polski wywiad? </b> Rzeczywi�cie rozwali�em - skoro u�ywa pani takiego okre�lenia - postkomunistyczny
wywiad wojskowy. Chcia�em to zrobi� po to mnie pan premier i pan prezydent na to stanowisko powo�ali i
wiedzieli, �e to zrobi�<br /> <b>Ale po co by�o ujawnia�nazwiska oficerów, którzy w tej chwili s� na
placówkach? Narazi� pan ich na niebezpiecze�two tylko dlatego, �e ci ludzie byli przeszkoleni przez sowieckie
s�u�by specjalne. </b> I nie dziwi pani, �e 17 lat od uzyskania wolno�ci polskie wojsko trzeba nadal uwalnia�od
ludzi szkolonych przez GRU? Ca�a struktura by�a zbudowana w oparciu o ludzi szkolonych przez GRU,
zamie�ci�em w raporcie list�tych oficerów. Wywiad zale�y od tego, kto wychowa� jego ludzi. Ucze�nigdy nie
obroni si�przed nauczycielem. Nie mam pretensji do tych, którzy przeszli przez to szkolenie. Tylko mówi� ich
miejsce nie jest w wywiadzie ani w kontrwywiadzie, ani w polskiej dyplomacji. Mog� s�u�y�jako doradcy, ale
kadrowymi oficerami by�nie powinni. Rosjanie wiedz� o nich tak du�o, �e nawet gdy b�� najbardziej ideowi,
mog� by�manipulowani z zewn�trz. <br /> <br /> <b>Tak� logik�mo�na by rozci�gn��na ludzi szkolonych
tak�e na Zachodzie.<br /> </b> Mo�na by, gdyby kraje zachodnie by�y naszymi potencjalnymi przeciwnikami. Ale
s� naszymi sojusznikami. Ani USA, ani Wielka Brytania nie dokona�y rozbioru Polski i nie okupowa�y naszego
terytorium, narzucaj�c nam totalitarny re�im. Z Rosj� chcemy wspó��y�jak najlepiej, ale jako pa�two
ca�kowicie suwerenne, a nie marionetkowe.<br /> �ród�o: "Rzeczpospolita" (23.02.2007)<br /> <br />
************************************************************************************************
********************************************** <br /> <table class="contentpaneopen"> <tr>
<td valign="top" colspan="2"> <b>Fragment Raportu z likwidacji WSI (s.302 z 374 - s.304 z 374)</b>
<b>Aneks nr 9</b> <p>Zeznania Grzegorza �emka</p> <p>S�d Okr�owy w
Warszawie sygn. akt VIIIK37/98 t. IV, akta tajne</p> <p>Przes�uchanie Grzegorza �emka</p>
<p>"Odpowiedzialnym z ramienia II Zarz�du Sztabu Generalnego WP za lokowanie agentów w sferze mediów
by� Ryszard Pospieszy�ki, najpierw pracownik Komitetu Centralnego ZPR, a pó�niej dyrektor generalny Filmu
Polskiego. Ja dosta�em od s�u�b specjalnych wojskowych zadanie po konsultacjach z Pospieszy�kim aby znale�
za granic� firm� która mog�aby pe�ni�rol�"konia troja�kiego", to znaczy która mog�aby s�u�y�do
wprowadzenia agentów na obszar na Zachodzie, w dziedzinie mediów. By� to rok 1987. </p> <p><b>Jedyn�
firm� zagraniczn� w dziedzinie mediów, któr� zna�em by�a firma nale��ca do Jana Wejcherta, ulokowana w
Irlandii, na obszarze doków portowych, które stanowi�y wydzielony w Irlandii obszar tzw. "raju podatkowego".
Mechanizmy dzia�a�tego raju podatkowego by�y analogiczne do tych, które funkcjonowa�y na Guernsey.</b></p>
<p><b>Firma ta nazywa�a si�Cantal , a pó�niej zmieniono jej nazw�na I.T.I.</b> Ta firma finansowa�a
si�z kredytów banku handlowego International w Luksemburgu.</p> <b>Zapyta�em s�u�b wojskowych
czy mog�podj��kontakt z Wejchertem. Otrzyma�em wówczas informacj� �e on ju� wspó�pracuje ze s�u�bami
wojskowymi, wi� b�zie to proste. </b>W tym czasie by�em dyrektorem Departamentu Kredytów w BHI.<b>
Pozna�em w czasie tych rozmów z Wejchertem jego wspó�pracowników m.in. Marcina Waltera. Zasugerowali mi,
�e je�eli jest potrzeba zorganizowania - znalezienia przykrycia dla agentów dzia�aj�cych w dziedzinie mediów i ich
finansowanie, to najlepiej stworzy�mi�zynarodowy koncern z udzia�em Filmu Polskiego. </b>Chodzi�o jednak nie
tylko o zaanga�owanie renomy kinematografii polskiej, a tak�e bazy produkcyjnej filmów animowanych w
Bielsku-Bia�ej. Przekaza�em te sugestie do wojska, ale postawi�em warunek �e je�eli mam si�tym zaj��to
musz�dosta�ludzi którzy znaj� si�na mediach i byliby w stanie taki koncern zorganizowa� S�u�by wskaza�y mi
obywatela kanadyjskiego Cohena , imienia jego zapomnia�em, który mia� si�zaj��organizacj� tego koncernu.
Cohen powiedzia� mi, �e podejmuje si�takiej organizacji i b�zie podsy�a� mi odpowiednich ludzi. W zwi�zku z
tym pojawi�y si�w BHI, u mnie takie osoby jak Grauso , Bosurgi , De Rudder. Osoby te z�o�y�y mi biznesplan
dotycz�cy zakupu firmy SEPP. Te osoby stworzy�y firm�Amalge Match, celem przygotowania organizacji zakupu
strona 4 / 5
 
Antoni Macierewicz
Trzecia wygrana!
SEPP. Ten biznesplan przekaza�em do WSI oraz Wejchertowi, do oceny. Otrzyma�em
pozytywne oceny. Firma by�a znana i mia�a pozytywny standing. W zwi�zku z tym zaproponowa�em tym osobom,
które przedstawi�y biznesplan, �eby wyst�pi�y do BHI z wnioskiem o udzielenie kredytu na zakup SEPP. Wniosek
taki zosta� z�o�ony, a ja go odrzuci�em z uwagi na to, �e � firma Amalga Match nie mia�a �adnego standingu
finansowego. Zaproponowa�em aby o kredyt wyst�pi�a inna firma , któr� podrzuci�oby wojsko , a która mia�aby
standing wystarczaj�cy do przeprowadzenia tej operacji. Okaza�o si� �e w Brukseli istnieje taka firma , znana ju�
wywiadowi wojskowemu i wspó�pracuj�ca z nim o nazwie Group Weinfeld. Który� z panów z Amalga Match
skontaktowa� mnie z Weinfeldem i dalsze dyskusje na temat zakupu SEPP prowadzi�em ju� z Weinfeldem a nie z
osobami , które reprezentowa�y firm�Amalga Match. W czasie gdy trwa�y te rozmowy wróci�em do kraju to
znaczy do banku Handlowego w Warszawie. By�o to na prze�omie roku 1988/89. Nie wysy�a�em do Weinfelda
korespondencji jako pracownik B.H. w Warszawie , a w aktach s� pisma , które rzekomo by�y przeze mnie w tym
czasie do Weinfelda wys�ane. Uwa�am, �e te pism zosta�y spreparowane albo przez Weinfelda albo przez kogo�
innego, kto mu je da� w tym celu aby wykaza�ci�g�o��mojej wspó�pracy z Weinfeldem, tak�e w okresie gdy po
powrocie z BHI pracowa�em w B.H. Pó�niej wska��te pisma. Przyznaj�jednak, �e przez ca�y czas mia�em
naciski ze s�u�b specjalnych czy to ze strony Pospieszy�kiego �eby jak najszybciej zorganizowa�ten koncern
medialny na zachodzie. W zwi�zku z tym rozpocz� si�pierwsza faza tworzenia tego koncernu; musz�przyzna��e
troch�"na wariackich papierach". (...) Chc�przypomnie� �e w ko�u 1988 r. z konta W.K.
Nebeling, tj. zaszyfrowanego konta wojskowego w banku International w Luksemburgu (BIL) dokonywano wyp�at na
konto pana Weinfelda, oznaczone Group Weinfeld, nie pami�am w tej chwili w jakim banku. Mnie zlecono �ebym
takie wp�aty przekazywa� jako dysponent konta. Wiem, �e kwoty przekazywane we frankach belgijskich Weinfeld
zamienia� na dolary i przekazywa� do Attachatu Wojskowego w Brukseli. B��c ju� dyrektorem FOZZ-u te�
dokonywa�em takich operacji , a nawet osobi�cie zamienia�em pieni�dze i zanosi�em do Attachatu Wojskowego
przy Ambasadzie Polskiej w Brukseli. Attache by� Wojciech Myszak. Chc�sprecyzowa�wygl�da�o to tak, �e ja
przekazywa�em do Weinfelda pieni�dze z konta wojskowego w BIL a on przywozi� mi czek na franki belgijskie. Ja
je zamienia�em na dolary i zanosi�em do Attachatu. Wynika�o to st�d, �e wojsko rozlicza�o si�tylko w dolarach.
Informacje o których mówi�zawieraj� równie� dokumenty w aktach tajnych na k. 113,116. W pó�niejszym okresie
czasu Weinfeld szanta�owa� s�u�by wojskowe , �e ujawni operacje gotówkowe prowadzone przez wojsko na
terenie Belgii. (...) W tym czasie trwa�y poszukiwania mo�liwo�ci finansowania tego
zakupu oraz przygotowanie zwi�zanych z tym projektem umów. Kiedy ju� zosta�em dyrektorem FOZZU zwyci��a
koncepcja, �e zakup SEPP nast�pi z tzw. "czarnej kasy" central handlu zagranicznego, to znaczy z pieni�zy, które
FOZZ pozyska w formie depozytów tych central. Zakup SEPP umo�liwi�oby zlecenie jednej z jego agend wykup
zad�u�enia Polski przy za�o�eniu, �e cena zakupu zad�u�enia wed�ug cen rynkowych , b�zie równa 20.000.000
USD czyli nast�pi za kwot�wy�sz� ni� wydatki na zakup SEPP. Zad�u�enie to skupowane by�oby za
po�rednictwem firmy utworzonej przez SEPP, dla której przyj�o robocz� nazw�SEPP Finance. Dyrektorem tej
firmy mia� by�szwajcarski bankier o nazwisku Trebendt, który przedstawi� mi program zakupu zad�u�enia z
banku Solomon Brothers. FOZZ przekaza� w ramach szeregu umów, które zawar� z Group Weinfeld 15.500.000
USD, uzyskuj�c w zamian akcje SEPP. (opr.RZ) materia� z portalu glos.com.pl
</td> </tr> </table> </p><p>
strona 5 / 5
 
Zgłoś jeśli naruszono regulamin