Stanisław Grzybowski - Wędówki ludów w epoce nowożytnej.pdf

(200 KB) Pobierz
Microsoft Word - Grzybowski-Art.doc
Stanisław Grzybowski
Wędrówki ludów w epoce nowożytnej
W połowie wieku XV etnograficzna mapa globu ziemskiego była już w zasadzie
ukształtowana. Minął okres wielkich migracji ludów pierwotnych – ostatnia z nich,
polinezyjska, wiek wcześniej ukoronowana została opanowaniem Nowej Zelandii – nie
rozpoczął się jeszcze okres ekspansji europejskiej. Na kontynencie amerykańskim i w Czarnej
Afryce, na północnych obrzeżach wielkich cywilizacji azjatyckich, trwały nieustanne
migracje lokalne, nie tworzące jednak nowych wielkich społeczności. Zwłaszcza stepowe,
pasterskie cywilizacje sawanny wschodniej i południowej Afryki były w pełni ekspansji na
sąsiednie tereny rolnicze, tworząc państwa oparte na podboju i preponderancji pasterskiej
arystokracji, właścicieli bydła, czujnie strzeżonego, bowiem bogactwo i autorytet społeczny
mierzyło się jego ilością 1 . Proces ten podobny był do wcześniejszych przemian w Azji
Środkowej, gdzie pasterskie i wojownicze cywilizacje wielkiego stepu, Hunów, Awarów,
Połowców, Mongołów, stworzyły były ogromne imperia i dokonały podboju znacznie
bardziej zaawansowanych w rozwoju państw rolniczych, od Rusi po Chiny. Typowym tego
przykładem w Afryce może być Rwanda, gdzie właśnie w XVI w. dokonało się ostatecznie
ujarzmienie rolniczych bantuidalnych Hutu przez chamickich pasterzy Tutsi; pamiętamy jakie
to miało i wciąż ma skutki dla obecnej stabilności tego regionu. Podobnie rozprzestrzenianie
się pasterskich ludów Khoi-Khoi (przez białych zwanych Buszmenami i Hotentotami)
spowodowało uzależnienie od nich miejscowych słabych społeczności rolniczych i powstanie
silniejszych organizmów państwowych, które nawet w epoce podboju kolonialnego
przetrwały w formie protektoratów, jak Lesotho i Swazi, dziś ciesząc się znów pełną
niepodległością bardziej odpowiedzialnie niż budowane bez rodzimej tradycji inne państwa
afrykańskie.
Na stepach zachodniego Turkiestanu, w Persji i Afganistanie panowali w XV w. jeszcze
Timurydzi, następcy Tamerlana Wielkiego, przepędzeni jednak zostali z tych terenów ku
południowemu wschodowi przez koczowniczych dotąd Uzbeków, którzy w XVI w. założyli
1 Histoire générale de l’Afrique. IV. L’Afrique du XIIe au XVI siècle. Red. J.-K. Zerbo, D.-T. Niane, Paris
1991 UNESCO s. 313-319.
2
tu nowe chanaty, Chiwy i Buchary, ujarzmione przez Rosję dopiero pod koniec XIX w. i dziś
tworzące niepodległy Uzbekistan. Spychani na południe potomkowie Timura znaleźli
schronienie w Afganistanie i stąd jeden z nich, Baber, poprowadził w 1526 r. wyprawę na
Indie. Najazd doprowadził do zmiany dynastii i rozszerzenia władzy nowego sułtana – odtąd
padyszacha – z Delhi, istotnych przemian etnicznych jednak nie spowodował. Podobnie
podbój Chin przez konfederację plemion Mandżurii, dokonany ostatecznie w 1644 r.
spowodował jedynie zmianę dynastii i klasy politycznej. Arystokracja mandżurska rządząca
Chinami wynarodowiła się szybko, przyjmując język i kulturę chińska, zaś lud mandżurski
pozostał na ziemi przodków, kolonizowanej zresztą wytrwale przez chłopów chińskich,
którzy u schyłku panowania mandżurskiej dynastii stanowili tam już 80 % ludności 2 .
Jedynym zaś ludem azjatyckim z pochodzenia, który przez Egipt i posiadłości ottomańskie
przenikać zaczął w XV w. do Europy pozostać mieli Cyganie. Ich wędrówki miały jednak
inny charakter niż dotychczasowe migracje azjatyckie, wobec uporczywej trwałości ich
koczowniczego trybu życia 3 .
Przybyli oni do Europy Zachodniej na początku XV w. i szybko się rozprzestrzenili.
Obecni wcześniej na Półwyspie Bałkańskim, po zakończeniu wojen husyckich rozpoczęli
dalszą wędrówkę. W 1417 r. byli na Węgrzech, w 1418 w Szwajcarii, w 1422 w Bolonii,
w 1427 r. pojawili się we Francji, gdzie nazywano ich Czechami (Bohemiens). W r. 1447
stwierdzono ich obecność w Barcelonie, w 1494 w Szkocji, w 1501 r. na Litwie, w 1512
w Szwecji, w 1514 w Anglii. Początkowo uważani za Egipcjan uciekających przed
prześladowaniami, traktowani więc byli przychylnie. Od połowy XVI w. zaczęła się fala
oskarżeń i prześladowań. We Francji edykt z 1453 r. groził jedynie „występnym” Cyganom,
dopiero w 1539 r. wygnano wszystkich z Paryża, a w 1560 z Francji. Edykty te wciąż
powtarzano, co może świadczyć o ich nieskuteczności; ostatni wydany został w 1660 r.
Podobnie w Hiszpanii edykty nakazujące im osiedlać się w miastach i przyjąć miejską
kulturę, zacząwszy od 1492 r., nie zdołały większości z nich odciągnąć od wędrownego trybu
życia. Z Niemiec, Niderlandów, Danii wypędzono ich w XVI w.; niemieccy masowo
przybywali do Polski. W 1541 r. Cyganów wołoskich zamieniono w niewolników i zmuszono
do pracy zakutych w łańcuchy. Na próżno, kraje rumuńskie stały się ich nowa kolebką. Nawet
angielska praworządność nie potrafiła wyegzekwować skierowanych przeciw nim praw.
2 Fr. Aubin, Mandchous [w] Dictionnaire de la civilisation chinoise. Paris 1998 Encyclopædia Universalis
Albin Michel s. 505.
3 A. Mirga. L. Mróz, Cyganie. Odmienność i nietolerancja. Warszawa 1994 s. 45 nast.
3
Cyganie nie tylko nie porzucili tam wędrownego trybu życia, ale nawet wciągali doń nowych
adeptów 4 . Bowiem Cyganie wędrowali po wsiach, roznosili nowiny, muzykowali, drutowali
garnki i jeśli nawet komuś ściągnęli koszulę z płotu czy koguta, przyjazd ich był taka
atrakcją, że wybaczano im wiele i przed władzą chroniono. Wobec ich mobilności
i zaradności, początkowo zresztą ocenianej nawet z pewnym podziwem, bezsilne pozostawały
nawet te monarchie Europy, które u schyłku XV i w XVI w. tępić poczęły wielokulturowość
doprowadzając, jak Hiszpania i Portugalia, do wygnania Żydów sefardyjskich a z Hiszpanii
również Morysków.
Równocześnie jednak Europa właśnie, rozszerzając granice swych państw w Nowym
i w Starym Świecie, stała się pepinierą nowych, rodzących się poza jej granicami
społeczeństw, gdy zaś własnego materiału ludzkiego jej nie starczyło, sięgnęła poniewoli po
rezerwuar ludów afrykańskich, od dawna już, wraz z niewolnikami z rejonów czarno-
morskich, eksploatowany przez świat islamu.. Niewolnictwo i kolonizacja, ściśle nieraz ze
sobą związane, stały się teraz motorem migracji zmieniających na skalę dotychczas
niespotykaną obraz Nowego Świata, Azji Północnej i europejsko-śródziemnomorskiego
pogranicza.
Migracje to jednak były odmienne. Już nie całe ludy, całe plemiona z przywódcami
swoimi na czele opuszczały dawne siedziby szukając nowych. Teraz bowiem państwo
nowożytne świadomie pragnęło budować swój kształt demograficzny, skazując na wygnanie
i tułaczkę ludy i elementy uznane za niepożądane ze względów wyznaniowych, etnicznych,
społecznych, kulturowych, często zaś – choć bynajmniej nie zawsze – uznawane za przydatne
przy budowie nowych imperiów, opanowaniu terenów wyzyskiwanych i ujarzmieniu obcej,
eksploatowanej ludności.
Wzorem były pierwsze czystki, formalnie wyznaniowe, faktycznie często etniczne
i kulturowe w Hiszpanii W 1492 r. edyktem wydanym pod oblężoną Granadą wygnano
z Hiszpanii Żydów. W tym samym roku kazano im opuścić pozostałe posiadłości hiszpańskie,
z Sycylią i Sardynią. Doprowadziło to do exodusu na skalę dotąd w Europie nieznaną,
sięgającą wedle wciąż dyskusyjnych szacunków, od 165 do 240 tysięcy wychodźców 5 . Krótki
termin pozostawiony na opuszczenie Hiszpanii – trzy miesiące a potem 9 dodatkowych dni
przyznanych edyktem wielkiego inkwizytora Torquemady – sprawił, że zmuszeni zostali za
4 A. R. Wagner, English Ancestry. Oxford 1961 s. 111-112.
5 skrajne szacunki podają J. Calmette, Histoire de l’Espagne, Paris 1947 s. 182 i J. Lopez-Davalillo Larrea,
Atlas Histórico de España y Portugal desde el Paleotico hasta el siglo XX, Madrid 1999 s. 128.
4
bezcen wysprzedawać swe dobra, konfiskowane pod byle pozorem. Większość Żydów
kastylijskich uszła do Portugalii, gdzie złupiono z nich co się jeszcze dało, by wygonić ich
i stąd w 1496 r. Podobny los spotkał tych, co uszli do Prowansji. Z Francji wprawdzie Żydzi
byli od dawna wygnani, lecz nie dotyczyło to świeżo przyłączanych do niej prowincji. Delfin
Ludwik, późniejszy Ludwik XI, próbował ich wygnać z Delfinatu, ale w 1453 r. uznał to za
błąd i przyznał tamtejszym Żydom nowe przywileje, zaś jako król Francji, po aneksji
Prowansji, stare przywileje im potwierdził. Lecz w 1498 r. Karol VIII przywileje te odwołał
i nakazał Żydom prowansalskim opuszczenie królestwa lub przyjęcie chrztu.. Choć
równocześnie edykty królewskie przyznawały pełne prawa nowonawróconym, nie zawsze
były one przestrzegane, o czym świadczą protestacje prowansalskiego parlamentu z 1542 r.
i edykty następne, z których ostatni nosić będzie datę 1778, w pełni Oświecenia.
Pozostali Żydzi hiszpańscy uszli w mniejszych ilościach do Niderlandów i do Anglii,
częściowo do Włoch, do Rzymu, Ferrary i Wenecji, Wielu z nich osiadło w posiadłościach
weneckich, początkowo w Mestre, dopóki nie pozwolono im na osiedlanie się w samej
Wenecji, gdzie z początkiem XVI w. powstało pierwsze getto 6 . Inni odpłynęli do Afryki
Północnej, gdzie zresztą Żydzi miejscowi przyjęli ich nieżyczliwie i powodowali często, na
przykład w Maroku, ich dalszy exodus. Ostatecznie najwięcej z nich osiedliło się
w posiadłościach ottomańskich, w Salonikach, Stambule, Smyrnie, Sofii, Sarajewie, gdzie
zachowali nostalgiczne przywiązanie do kultury hiszpańskiej i swój język ladino, judeo-
hiszpański dialekt. Sułtan Soliman przyjął ich życzliwie i z przekąsem mówił o królu
Ferdynandzie. który zubożył własne państwa by wzbogacić jego imperium 7 . W Polsce
starania o sprowadzenie Żydów sefardyjskich jako biegłych rzemieślników podjął Jan
Zamoyski, z dość miernym rezultatem. Pozostali, ochrzczeni czysto pod przymusem Żydzi
kastylijscy i portugalscy, nazywani Marranami, nie uniknęli nieufności, izolacji i prześla-
dowań, emigrując często do innych krajów, w Europie przeważnie do Niderlandów,
w Nowym Świecie do portugalskiej Brazylii, gdzie na ich pobyt w XVI w. patrzano przez
palce. Również w hiszpańskim Meksyku rodziny żydowskie oraz muzułmańskie dłużej
zdołały zachować swą odrębność kulturalną 8 .
6 R. Calimani, Historia getta weneckiego. Przeł. T. Jakielowa. Warszawa 2002 s. 54.
7 J. Pérez, Historia de una tragedia. La expulsión de los judios de España. Barcelona 1993 s. 114-116.
8 S. Behocaray-Alberto, De l’illusion à la cendre ; la communauté marrane de Mexique au XVIéme siècle,
[w] Politique et religion dans le judaïsme moderne, red. D. Tollet, Paris 1987 s. 44.
5
Podobnie traktowano w Hiszpanii Maurów, nawet konwertytów, oraz ich potomków, tak
zwanych Morysków, przeważnie, choć bynajmniej nie zawsze, kryptomuzułmanów. Warunki
kapitulacji oblężonej Granady i innych miast tego królestwa, które przewidywały autonomię,
równość praw podatkowych i wolność kultu, nie zostały dotrzymane. W 1502 r. kazano
przejść na chrześcijaństwo wszystkim poddanym z królestwa Kastylii, w 1525 r. – Aragonii.
W 1536 r. w Portugalii powstała inkwizycja państwowa podobna hiszpańskiej.. W 1570 r., po
wielkim powstaniu Morysków, rozpoczęto ich przymusowe przesiedlanie, zaś w latach 1609–
1614 nastąpiło ostateczne ich wygnanie z Hiszpanii. Operacja na ogromną skalę, wymagająca
mobilizacji hiszpańskiej floty wojennej dla przewiezienia wypędzonych i zabezpieczenia
działań, doprowadziła do wygnania z Hiszpanii około 300 do 400 tysięcy Morysków, czyli
3 lub 4% ludności. W tym czasie jednak była to, poza bogatszą Granadą, ludność najuboższa,
mniejszość zepchnięta, zwłaszcza w Walencji, gdzie była najliczniejsza, w górskie zakątki
i często broniona przez chrześcijańskich właścicieli ziemskich, kryjących ich przed
inkwizycją 9 . Protesty ich, zwłaszcza w królestwie Aragonii nie na wiele jednak się zdały
i liczne wsie zostały całkowicie wyludnione. Zaś hiszpańscy dostojnicy, nawet ci deportacjom
przychylni, zapytywali teraz z goryczą: „Kto nam będzie robił buty?” 10
Wśród wygnanych znalazło się sporo rodzin deklarujących przywiązanie do katolicyzmu
i osiadających teraz we Francji, w miastach włoskich, nawet w papieskim Rzymie. Inni udali
się do krajów muzułmańskich. Na wybrzeżu lewantyńskim uchodźcy z Andaluzji weszli do
miejscowej elity politycznej. Wielu osiadło w Salonikach i Kairze. W Konstantynopolu
uchodźcy z Granady, Walencji i Aragonii wyrugowali chrześcijan z szeregu dzielnic.
W Algerii i Tunetanii dali nowy impuls przedsięwzięciom korsarskim. Najwięcej, około
40 000, osiadło w Maroku. Wybór wiązał się w znacznej mierze z ich przynależnością
wyznaniową. Moryskowie z Walencji byli przeważnie szyitami; radykalniejsi społecznie
i ideowo, przywykli zarazem do współżycia z równie często udręczonymi chłopskimi,
chrześcijańskimi sąsiadami i skłonni byli głosić, że w każdej wierze można być zbawionym,
co i ich przemiany wyznaniowe usprawiedliwiało. Bogatsi Andaluzyjczycy natomiast
pozostali sunnitami i lepiej wtapiali się w sunnickie elity przeważające w imperium
osmańskim i w Marokku, co nie zmienia faktu, że otoczeni często byli nieufnością i dotąd
9 A. Dominguez Ortiz, B. Vincent, Historia de los Moriscos. Vida e tragedia de una minorita. Madrid 1997
passim.
10 F. Braudel, Morze Śródziemne i świat śródziemnomorski w epoce Filipa II. Gdańsk 1977 t. II s. 117.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin