HM_6.pdf
(
1830 KB
)
Pobierz
249487953 UNPDF
26.02.2010
Przez braterstwo skautów do braterstwa narodów
– oto dewiza poczynań skautowych (Antoni Olbromski)
Nr 6
(19)
W kręgu braci
Zdarzać się zwykło, że gdy narybek harcerski po raz pierwszy w kręgu
związanym splecionymi rękami staje – onieśmielony jest niemożliwą
do opisania i zrozumienia atmosferą. To duch braterstwa go w kręgu przenika.
phm. Andrzej Jaworski
lony jeszcze, w gromadzie się znalazł i odtąd
prawa wszystkie jako jej członek posiada. Mło-
dy jeszcze jest jak jelonek lub warchlak pło-
chliwy i nie wie w jak zacnym towarzystwie
stanął. Być to może, że droga na którą ledwie
co wkroczył – przez życie całe go poprowadzi,
wódz stanie mu się jak brat starszy i doświad-
czony – przewodnikiem, a przyjaźnie oparciem
i załogą zaufaną w niejednym sztormie życio-
wych przypadków.
grona zostanie, starszyzna go próbom
rozmaitym podda – aby jego wolę spraw-
dzić, a i smaku na przygody narobić. Nagrodą
za wytrwałość jest uroczyste wodza, przy wie-
czornym ogniu lub świtem na leśnej polanie
ogłoszenie, że młokos choć nieopierzony i zie-
Z
anim młokos przyjęty do harcerskiego
HARCERSKIE MAZOWSZE
| HARCERZE
A jednak pamiętaj druhu, że nie mo-
ment przyrzeczenia i nie nawet barw dru-
żyny nadanie są drogi tej początkiem lecz
pierwsze w kręgu rąk splecenie i słowa
pieśni wtedy usłyszane.
Dziatwa, która choć puszczy i przygody le-
śnej nie wąchała, jest do awantur rozmaitych
skora i zwykłe są one dla niej jak dla warchla-
ków gonitwy leśne lub wydrze w wodzie igrasz-
ki. A zgraną bandę łobuzów z podwórka trud-
niej rozgonić i rozdzielić niż szpaków chmarę.
Jeden za drugiego głowę nadstawia i w potrze-
bie towarzysza nie zostawi. Nauka ważna dla
ciebie wodzu z tego płynie – potrzeba wspól-
nego przeżycia jest u chłopców silna bardzo,
a dzielone razem trudy i doświadczenia nie-
zwykłe w braci zmieniają młokosów kompa-
nię. Braterska więź zupełnie jak stalowa ob-
ręcz beczki – tym mocniej klepki trzyma im
nacisk większy.
Hartuj więc młodzież har-
cerską przygodą i próbami gdzie wzajem-
ne oparcie więcej się liczy i daje niż spryt
i cwaniactwo jednego andrusa, a o brat-
nie relacje martwić się nie będziesz mu-
siał. Kuźnią braterstwa są przeżyte ra-
zem przygody!
Wódz harcerski jedną jeszcze drogę zna
do serca chłopięcego. Wszak nie jest tajem-
nicą dla nikogo kogo rodzeństwo chowało, jak
wielką radość pędrakom sprawia, gdy star-
szeństwo na wyprawę nad rzekę lub w odległe
miasta rewiry zabiera pouczywszy pierwej, że
robi to ufając w mądrość, spryt i hart (czyt.
brak mazgajstwa) młodego. Podobnie serce ro-
śnie każdemu harcerzowi co zielony jak liść na
wiosnę – gdy zastępowy poklepie po ramieniu
przed biegiem, próbą lub zadaniem jakowymś
i wyzna, że w młodego wierzy i za rączkę pro-
wadzić nie musi. A już najważniejszym darem
zaufania jest wiara w słowo i honor młokosa
gdy przed poważną próbą życiową stanął lub
wykroczenie jakieś popełnił. I nie bój się po-
mylić a nawet zawieść czasem –
bowiem dro-
gą do otwarcia młodego serca jest zaufa-
nie. Gdy ty wodzu obdarzysz nim młodzi-
ka, on ci się prawdziwym oddaniem zre-
wanżuje i wnet mu się życia przewodni-
kiem staniesz.
Młodzież harcerska czasem mylnie sądzi, że
przyjaźń jest braterskiej więzi równoważna. Ta
pomyłka połączona z młodzieńczą niedojrzałością
2
HARCERZE |
HARCERSKIE MAZOWSZE
sprawia, że tych którzy w kręgu przyjaciół
się nie znaleźli gromada lub zastęp nie znosi
i wzorem zwaśnionych watah zwalcza zawzię-
cie. Niezdrowa i nieuczciwa rywalizacja, kpi-
ny i szyderstwa upatrywanie we wszystkim pod-
stępu – to mogą być tego zbłądzenia smutne
efekty. Drużynowy, Zastępowy i cała gromady
starszyzna winni mieć na to baczenie, bowiem
nie przyjaźń wiąże ze sobą wszystkich leśnych
braci, a szacunek, gotowość do pomocy i wia-
ra w oparcie w bliźnich - właściwe dla człon-
ków wielkiego rodu lub tysięcznego stada. Cała
starszyzna gromady czynem, a wódz dodatko-
wo w gawędzie przykłady dawać powinni – aby
właściwie bratnie więzi były przez młodzików
naśladowane i rozumiane.
Przyjaźń jest bowiem spoiwem takim,
co krzepnie długo i niejednej próby po-
trzebuje. Braterstwo zaś jest jej zaczynem
i w atmosferze - której strażnikiem jest
gromady starszyzna – się rodzi.
fot. SXC
niepisany panuje i jeśli chcesz aby bardziej do
harcerskiej gromady niż podwórkowej czere-
dy była ona podobna – sam lub w starszyzny
kręgu ustal jego brzmienie i wytrwale swym
postępowaniem prawa owe przypominaj. Gdy
kto odstąpi i przeciw niemu jakieś wykrocze-
nie popełni – napomnij go na osobności, a do
wszystkich harcerzy w gawędzie przemawiaj.
Gdy zaś ktoś w najdrobniejszej kwestii nawet
wzorowo postąpi – zauważ go i wobec wszyst-
kich pochwal. Młodzież wtedy ufnie zapatrzo-
na w przewodnika pozna, zrozumie i przyjmie
jako własne kodeksu tego zasady i w brater-
stwie drogę przez życie wytyczy:
„Pierwszym prawem Rysiów, Żbików,
Lisów i innych gromad zamieszkujących
brzeg wigierski jest: Wszyscy za jednego,
jeden za wszystkich.
A drugim - Wszyscy myślą, jeden mówi,
wszyscy robią.
A trzecim - Co powiedział Stary Wilk –
powiedział”...
Harcerska gromada w jednym jeszcze ban-
dzie łobuzów z Grochowskiej lub Wiatracznej
jest podobna. Każda przecież paczka, gromada
czy drużyna sportowa jakiś wewnętrzny kodeks
ustala i staje się on prawem często dla chłop-
ców niż rodzicielskie nakazy ważniejszym. Po-
dobnie w drużynie (a i zastępie) – kodeks taki
phm. Andrzej Jaworski
Czlonek Rady Wydziału
Harcerskiego.
Rodem z 22WDH.
3
HARCERSKIE MAZOWSZE
| wędRowniCy
Zimowy spływ dla ZZ-tu
Chciałbym rzucić dzisiaj jeden pomysł, może kogoś zainspiruje
do działania? Chce pokazać, że pewne szalone pomysły
i wyzwania są możliwe do zrealizowania.
pwd. Paweł Huras
nie jest zbyt silny, łatwo wyminąć przeszko-
dy. Znajdziemy tam też sporo wypożyczalni
sprzętu wodnego. W sezonie zimowym prawie
na pewno nam się uda załatwić spore zniżki.
C
o mam na myśli? Zimowy spływ kaja-
kowy. Zabieramy za sobą ZZ-t. Co nam
to daje? Po pierwsze dostarcza przygo-
dy, która jest tak potrzebna w naszym życiu,
w końcu jest to spore wyzwanie. Po drugie po-
zwala uwierzyć w siebie, żeby popłynąć trzeba
się przełamać psychicznie, przestać się bać. Po
trzecie zgrywamy chłopaków.
Ale jak to zrobić?
Sprawa jest dosyć prosta... Postanowiliśmy, że
spłyniemy Pilicą. Na początek ta rzeka wydaje
się odpowiednia. Jest łatwa technicznie, nurt
4
wędRowniCy |
HARCERSKIE MAZOWSZE
My zdecydowaliśmy się wziąć kanu. Trochę wy-
żej się siedzi i są mniej wywrotne. No to star-
tujemy wsiadamy do kajaków w Nowym Mie-
ście nad Pilicą. Umawiamy się, że kajaki zda-
my na moście w Tomczycach. Trasa to ok 15km
czas płynięcia ok 3h.
Płynie się świetnie. Dokoła piękna zimowa
sceneria. Wszystko zasypane we śniegu. Cały
czas musimy uważać na kry, żeby się w coś
nie wpakować. Trzeba też wypatrywać mie-
lizn by przypadkiem na jakiejś nie utknąć (ni-
komu z nas raczej by się nie chciało wchodzić
do wody by wypchnąć kajak) Płynie się dobrze.
Jedynie w ręce jest straszliwie zimno. Po 3 go-
dzinach bez większych przygód dopływamy do
celu. Próbujemy wyładować się na oblodzo-
ny brzeg co nie jest łatwym zadaniem. Trochę
przemarznięci zdajemy kajaki. Radość. Uda-
ło się. Rozpiera nas duma, że zdecydowaliśmy
się na coś takiego.
Była to jedna z lepszych wypraw na jakich
byłem, długi będę ją wspominał. Ale jak wła-
ściwie się do niej przygotować? Spróbuje się
Załoga, która się zmoczyła od razu musi za-
cząć mocno wiosłować, by się rozgrzać. Strój?
Zwykłe ciepłe rzeczy na to coś wodoodporne-
go. Nie potrzebujemy jakiś specjalnych pianek.
Buty? My płynęliśmy w zwykłych butach tre-
kingowych i myślę, że zdały egzamin, trzeba
po prostu opanować wsiadanie do kajaka bez
zdejmowania obuwia. I zbytnio nie chlapać do
środka podczas wiosłowania. W ręce było nam
zimno ale już się dowiedziałem jak temu za-
pobiec. Wystarczy kupić dwie pary rękawiczek.
Jedne jak najgrubsze bawełniane, drugie zwy-
kłe gumowe rękawiczki najlepiej rozmiar więk-
sze by ręce mogły swobodnie oddychać. Kosz
to ok . 10zł. Na kajakach oczywiście nie moż-
na szaleć. Wszystko robić z głową. W końcu ża-
den kajak sam z siebie się nie wywróci, jedy-
nie jego nie umiejętne obsłużenie przyczynia
się do wywrotek.
W tym krótki tekście chciałem natchnąć
do działania. Pokazać, że można zrobić coś co
na pierwszy rzut oka się wydaje niemożliwe.
I niekoniecznie musi to być drużyny wędrow-
ników a a wystarczy ZZ-t chłopaków w wie-
ku 14-16 lat.
podzielić radami jakie mi zostały udzielone
przez pewnego instruktora kajakarstwa. Lu-
dzie, którzy jadą muszą mieć jakieś doświad-
czenie z pływaniem w kajaku, inaczej wypra-
wa jest zbyt ryzkowna. Potrzebujemy też spe-
cjalnych nieprzemakalnych worków, w których
schowamy po dwa komplety suchych i ciepłych
ubrań. Trzymamy się jak najbliżej siebie, naj-
lepiej po 3 załogi. W razie zmoczenia czy wy-
wrotki jedna załoga wyławia kajak, druga za-
łoga pomaga nieszczęśnikom przebrać się .
Cała akcja nie można trwać dłużej niż 3 min.
pwd. Paweł Huras
Drużynowy 16 WDH
„Grunwald” im. Zawiszy
Czarnego. W 16 WDH od
2001 r., drużynie przewodzi
od 2007 r,
5
Plik z chomika:
harcerskiemazowsze
Inne pliki z tego folderu:
HM_9_www.pdf
(2252 KB)
HM_8_www_ekranowy.pdf
(1873 KB)
HM_7.pdf
(1726 KB)
HM_6.pdf
(1830 KB)
HM_5.pdf
(1587 KB)
Inne foldery tego chomika:
Dokumenty
Galeria
Prywatne
zachomikowane
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin