Biwi Ho To Aisi (1988)(1).txt

(110 KB) Pobierz
00:02:00:Tłumaczyła:Katia653
00:02:34:Zabijesz mnie pani!
00:02:36:Zabijesz mnie pani!
00:02:38:Nie bij mnie!
00:02:39:Nie będziesz słuchać inaczej!
00:02:40:To jest twoja kara!
00:02:41:Nie zrobię więcej pomyłek, Pani!
00:02:44:Nie bij mnie!
00:02:45:Idiota!
00:02:46:Zniszczyłe mój żyradlol wart 10 tysięcy
00:02:52:Kto zapłaci za szkody? Odpowiedz mi!
00:02:53:Sekretarzu! - Tak Pani!
00:02:55:Odlicz szkody w każdym miesišcu z jego pensji!
00:02:58:Ale Pani! - Ale co?
00:03:00:Ten człowiek nie został zatrudniony na stałe, |był na 15 dniowym okresie próbnym!
00:03:03:Jego pensja nie została ustalona!
00:03:05:Więc jš ustal i odlicz mu z tego szkody!
00:03:08:Mam to ustalić i..  - Zamknij się!
00:03:10:Zamknij się!
00:03:12:Sekretarzu, proszę siedz już cicho!
00:03:14:Każdy z was niech słucha uważnie!
00:03:16:Jeli kto popełni błšd,| lub uczyni takie szkody.
00:03:20:Wtedy dam mu nauczkę!
00:03:22:Sekretarzu! - To nie zostało ustalone.
00:03:23:Zamknij się i chod za mnš!
00:03:25:Z pewnociš! Z pewnociš!
00:03:28:"Bez serca, sprawił mi tak dużo bólu.."
00:03:32:"..nie wiedzšc jak delikatne jest moje serce.. "
00:03:37:"Ten okrutny wiat.."
00:03:52:Bravo Saigal sir.
00:03:54:"Ten okrutny wiat.."
00:04:05:Mam dosyć twojej tamy.
00:04:09:Stoję tu!
00:04:11:Zawsze słuchasz takich starych piosenek.
00:04:15:Co się z tobš stało?
00:04:16:Dlaczego nie wypiłe tego mleka?
00:04:17:Mleko! Jakie mleko? - To mleko!
00:04:20:Było bardzo goršce.
00:04:21:Więc czekałem aż ostygnie.
00:04:22:Czy jest goršce czy zimne, | trzeba je pić.
00:04:24:Id, daj mu mleko.  |- Tak Pani.
00:04:27:Słudzy majš też innš pracę.
00:04:30:Oni nie majš czasu słuchać tam, jak ty.
00:04:33:Szybko wypij mleko.
00:04:36:Masz też pracę.
00:04:38:Przestałem pić mleko w dzieciństwie..
00:04:39:dlaczego mi znowu je dajesz?
00:04:41:Pani rozkazała.
00:04:42:Jaka jest twoja troska o Paniš?
00:04:43:Pierwszo ona daje mi mleko,| potem jajka a następnie mnie bije.
00:04:47:Zrób jednš rzecz, wypij to mleko.
00:04:49:Ja! - Tak. - Jak mogę wypić to mleko?
00:04:51:Twoimi ustami, jak można pić inaczej?
00:04:53:Tu, trzymaj też te tabletki.
00:04:54:Wypij to.
00:04:58:Bravo, wypiłe.
00:05:09:1!
00:05:11:2!
00:05:55:Bracie Suraj! - Tak!
00:05:56:Dlaczego sapiesz?
00:05:59:Nic, takiego tylko biegałem.
00:06:01:Sšsiada "pies  był wystraszony jak mnie zobaczył.
00:06:05:I więc on biegł przed siebie a ja za nim.
00:06:07:Sol dyszy.
00:06:10:Dobrze!
00:06:11:Więc to znaczy, że ćwiczyłe..
00:06:12:..a pies przyszedł za tobš.
00:06:15:To jest to, co mówię.
00:06:16:Mówię to samo.
00:06:18:Ale dasz mi porannš herbatę tak czy nie?
00:06:20:Dlaczego nie, oczywicie że chcę.
00:06:22:Ale to jest specjalna herbata.
00:06:25:Okay, więc to jest herbata pana Vicky.
00:06:27:To jest tak dziwne bracie.
00:06:29:Do czasu gdy on nie pije |herbaty przygotowanej przeze mnie..
00:06:30:on nie obudzi się.
00:06:33:Budzi się tylko słuchać muzyki disco i pop.
00:06:36:Ale spełniasz swój obowišzek |mieszajšc swojš miłoć w tej herbacie.
00:06:40:Ale tylko widzę, że nieprzydatnie, |troszczysz się o wszystko.
00:06:43:Słyszałem o tym!
00:06:45:Zaraz się obudzi!
00:06:46:Id!
00:06:47:Spełnij swój obowišzek, id.
00:07:21:Vicky!
00:07:24:Vicky!
00:07:32:Aarti ty!
00:07:34:Dlaczego wyłšczyła muzykę?
00:07:35:Najpierw wypij herbatę, |wtedy możesz tańczyć ile chcesz.
00:07:37:Dlaczego przychodzisz zakłócać mi każdy poranek?
00:07:39:Dlaczego przynosisz herbatę dla mnie każdego ranka?
00:07:40:Ponieważ lubię robić wszystko dla Ciebie.
00:07:43:Przecież jestemy przyjaciółmi z dzieciństwa.
00:07:45:Aarti, mam cię dosyć!
00:07:47:Nie jestemy wštpliwie dziećmi, dorolimy!
00:07:49:Uczucia osoby nie zmieniajš się..
00:07:51:kiedy oni dorastajš.
00:07:54:Ta dziewczyna nie zrozumie.| Trzymaj herbatę!
00:07:56:Połóż herbatę!
00:07:58:Id! Id!
00:08:04:Co mówisz pani Poonawala.
00:08:06:To jest tylko jak ciemnoć pod lampš.
00:08:10:Spójrz, szukasz pana młodego dla twoich córek.
00:08:14:A ja szukam dziewczyny dla mojego syna.
00:08:16:I oboje szukamy tu i tam.
00:08:19:Tak, tak dla mojego syna Suraj.
00:08:21:Zrób jedno.
00:08:23:Przyjd do nas o siedemnastej na herbatę..
00:08:24:"Wraz ze swoimi córkami.
00:08:27:W ten sposób też dzieci będš mogły zobaczyć siebie.
00:08:31:Dobrze godzina siedemnasta, |do zobaczenia. Do zobaczenia.
00:08:34:Mogę wejć madam?- Proszę wejd.
00:08:37:Dzień dobry madam. - Dzień dobry.
00:08:40:Sekretarzu, dzi o godzinie siedemnastej| przychodzš gocie na herbatę.
00:08:44:Wraz z jej córkami.
00:08:46:Aby załatwić przymierzę.
00:08:47:Bšd gotowy i.. - To bardzo miło pani.
00:08:50:Jest bardzo mało kobiet takich jak ty w naszym kraju.
00:08:52:5 lat po mierci żony, Czy mylała o mnie.
00:08:56:Zamknij się, głupcze! |- Dlaczego zamknšć się Pani.
00:08:58:Oni przychodzš do Suraj. - O! Moja wina! Przepraszam!
00:09:01:Sekretarzu. - Tak.
00:09:03:Odwołaj wszystkie spotkania w godzinach popołudniowych!
00:09:06:Jak to możliwe, proszę pani?
00:09:07:Dzisiaj masz ić w popołudnie do domu wdowy..
00:09:09:Sekretarzu, rób co mówię!- Tak.
00:09:13:Ponieważ dzisiejsze party herbaciane |jest dla mnie najważniejsze.
00:09:15:Nie kłóć się, id do domu i zacznij przygotowania.
00:09:17:Pamiętnik zamknšł się.
00:09:19:Chod, chod.
00:09:20:Chod.
00:09:23:Uwaga!
00:09:25:Niegodziwiec, zasnšł na stojšco.
00:09:27:Nie zawsze jest impreza w tym domu.
00:09:30:Ale dzisiejsza impreza jest bardzo ważna dla Pani.
00:09:34:Przymierze jej syna włanie ma zostać ustalone.
00:09:37:Żaden z was nie powinien popełnić błędu.
00:09:40:Jeli kto z was popełni błšd..
00:09:41:wtedy będę sšdem uporzšdkowanym wraz z tobš.
00:09:45:Sekretarzu!- Proszę pani, dzień dobry.
00:09:47:Dzień dobry!- O, dzień dobry.
00:09:49:Czy wyjaniłe im wszystko dokładnie?
00:09:51:Byłem w trakcie robienia tego, Pani.
00:09:52:Jeli kto popełni błšd.
00:09:54:Wtedy wychłoszczę go,| gdzie jest twój mundur.
00:09:58:Proszę pani, moje dziecko nasikało na niego.
00:10:00:Zamknij się!
00:10:01:Id zmienić mundur!
00:10:03:Sekretarzu, wyjanij mu!
00:10:05:Wytłumaczę mu, proszę pani.
00:10:06:Głupcze, szybko id i zmień twój mundur.
00:10:08:Bo inaczej, również zrobisz to,| co te dziecko zrobiło.
00:10:10:Właciwie.
00:10:14:Pozdrowienia mamo. |- Co to jest za nonsens?
00:10:16:Nawet służšcy mówiš po angielsku w tym domu.
00:10:18:I nawet po zrobieniu cię M.A |wcišż wznosisz się za starożytnš erš.
00:10:24:Pozdrowienia mamo! Pozdrowienia tato!
00:10:26:Co to jest?
00:10:27:Słuchaj, jeli chcesz żyć w dzisiejszym społeczeństwie..
00:10:30:.. a następnie też zapoznać się z jego etykietš!
00:10:34:A co ty masz na sobie?
00:10:36:Chcę zobaczyć, że dobrze się ubrałe, |nowoczenie ale..
00:10:41:Mamo, charakter człowieka jest |odzwierciedlony w jego zachowaniu..
00:10:43:a nie po jego ubraniu.
00:10:46:Wow! Jakie wielkie myli.
00:10:50:Zamiast być urodzony w tej rodzinie,| powiniene..
00:10:53:Urodzić się w szanowanej rodziny.
00:10:56:Panie Bhandari. -Tak.
00:10:57:Kiedy mówię do mojego syna, |proszę nie przeszkadzaj!
00:11:02:Wiem, że on jest twoim synem..
00:11:04:Ale nawiasem mówišc też jestem jego ojcem. - Bšd cicho!
00:11:08:Byłem cicho od mojego małżeństwa.
00:11:10:Co to ja mówiłam?
00:11:11:Nie wiem.
00:11:13:Mówiłam, Suraj że dzisiaj Pani Poonawala..
00:11:15:przyjdzie na herbatę wraz z jej trzema córkami..
00:11:19:Naprawdę!
00:11:21:Ale dlaczego?
00:11:22:Ponieważ ona szuka pana młodego dla jej córek.
00:11:26:A więc on polubi wszystkie te trzy dziewczyny?
00:11:28:Panie Bhandari to znowu ty.. |- Dzień dobry wszystkim.
00:11:32:Czeć! Czeć mamo!
00:11:33:Czeć tato!
00:11:34:Czeć bracie, jak się masz?
00:11:36:Wyglšdasz tak elegancko i przystojnie!
00:11:38:Gdzie idziesz?
00:11:39:Jest mecz tenisa w kolegium.
00:11:41:Jestem już spóniony, mamo.|- Powodzenia! - Do zobaczenia.
00:11:43:Do zobaczenia.
00:11:45:Narazie tato. - Do widzenia.
00:11:47:Widziałe swojego młodszego brata?
00:11:48:On jest taki mšdry i modny. - Bardzo.
00:11:51:niłem takie same rzeczy o tobie, ale..
00:11:53:Tak, sny, które ona zobaczyła dla mnie,| sš roztrzaskane.
00:11:56:Teraz ona chce uczynić cię kozłem ofiarnym.
00:11:57:Panie Bhandari, powiedziałem ci.. - Przepraszam.
00:11:59:Suraj! - Tutaj.
00:12:01:Proszę bšd cicho! - W porzšdku.
00:12:03:Suraj, gocie przybędš wieczorem.
00:12:05:Przed tym, przyjdziesz do mojego pokoju.
00:12:07:Ponieważ wybiorę twój strój, rozumiesz.
00:12:11:Mamo, chcę.. - Nie kłóć się, to wszystko!
00:12:16:Ojcze. - Nie dyskutuj.
00:12:18:Nie ma żadnego miejsca do dyskusji w tym rzšdzie.
00:12:19:Nie słyszałe? Id!
00:12:21:Ten rzšd musi się zmienić.
00:12:22:Pierwszo również zmień ubranie.
00:12:28:Gopi. - Tak, proszę pani.
00:12:30:Przygotuję Suraja.
00:12:32:Poinformuj mnie wkrótce jak Pan i Pani Poonawala przyjdš.
00:12:35:Id.
00:12:38:Nie dobrze.
00:12:39:O tak! Ten kolor.
00:12:43:Ubierz ten Suraj będziesz |wyglšdał bardzo uroczo w tym.
00:12:46:Jaki piękny kolor!
00:12:47:Mamo. - Podoba mi się.
00:12:49:Mamo, traktujesz mnie jak dziecko.
00:12:51:Nie mogę.. - Będziesz milczeć?
00:12:53:Rób, co ci mówię!
00:12:55:Oni zaraz przybędš.
00:12:56:Id to ubierz bez żadnych kłótni./
00:12:58:Dziękuję.
00:13:00:Chod, chod Pani Chunawala.
00:13:03:Oh nie Panie Bhandari.
00:13:05:Ile razy ci mówiłem!
00:13:07:Jestem Paniš Poonawala a nie Chunawala.
00:13:10:Tak to jest, róża nazwana innš |nazwš nadal pozostaje różš.
00:13:15:To nie zmieni się w kalafiora.
00:13:16:Co?
00:13:17:I nie rozumiem, co masz na myli!
00:13:18:Nie zrozumiesz, twój mšż napewno tak.
00:13:23:Mówię, twój mšż jest tak szczęliwy.
00:13:25:On dos...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin