Karol Darwin - Dobór płciowy przetłomaczył z angielskiego za pozwoleniem Autora Ludwik Masłowski t1 (1875).pdf

(120589 KB) Pobierz
KAROL
DARWIN.
DOBÓR PŁCIOWY.
PRZETŁOMACZYŁ Z ANGIELSKIEGO
ZA UPOWAŻNIENIEM
AUTORA
Ludwik Masłowski.
Tom I.
L W Ó W.
KSIĘGARNIA
POLSKA.
Z pierwszej Związkowej Drukarni, Hotel Żorża.
1875.
934309835.002.png
934309835.003.png
ROZDZIAŁ I.
Prawa i przyczyny doboru płciowego.
Drugorzędne płciowe znamiona. — Dobór płciowy. — Sposób jego
działania. — Nadmierna liczba samców. — Poligamja. — Pospo-
licie tylko samiec ulega wpływowi doboru płciowego. — Namię-
tność samca. — Jego zmienność. — Samice dokonywają wyboru. —
Dobór płciowy w porównaniu do przyrodniczego. — Odziedziczanie
w odpowiednich perjodach życia. — Odziedziczanie w odpowiednich
porach roku. — Odziedziczanie w zakresie jednej tylko płci. —
Wzajemny stosunek rozmaitych form odziedziczania. — Przyczyny,
gwoli których samice i młode potomstwo nie ulega wpływowi do-
boru płciowego.
Dodatek: O liczebnym stosunku płci w państwie zwierzęcem. —
O wpływie doboru przyrodniczego na liczbę samców i samic.
U zwierząt rozdzielnopłciowych samce różnią się od samic
przedewszystkiem na mocy rozpłodowych narządów, stano-
wiących pierwszorzędne płciowe znamiona. Oprócz tego różnią
się jeszcze na mocy tak zwanych (przez Hunter'a) drugorzę-
dnych płciowych znamion, które już nie są w bezpośrednim
związku ze sprawą rozpłodu. Tę drugorzędną płciową różnicę
stanowią np. rozmaite narządy ruchu lub zmysłów, posiadane
jeno przez samców; albo też wyższy rozwój niektórych orga-
1*
934309835.004.png
4
nów, ułatwiających samcom odszukanie i zdobycie samicy;
lub wreszcie przeróżne chwytaczki, któremi samiec jest zaopa-
trzony na ten cel, aby mógł łowić i przytrzymywać samice.
Ostatnie z wyliczonych tu narządów bywają nieskończe-
nie rozmaite, i graniczą w wielu razach z narządami zalicza-
nymi zwykle do pierwszorzędnych znamion; i tak np. nie-
wiedzieć, gdzie zaliczyć wypada skomplikowane przyrostki,
znajdujące się na końcu odwłoka u samczych owadów. To
też trzeba byłoby chyba wyraz „pierwszorzędny" ograniczyć
jeno do rozpłodowych gruczołów, żeby wiedzieć stanowczo,
które narządy do kategoryi drugorzędnych znamion zaliczać
należy.
Natomiast samice różnią się często od samców tem, że
posiadają narządy do karmienia lub przechowywania młodych,
jak np. gruczoły mleczne u ssaków albo brzuszne torby u tor-
baczy. Zdarza się atoli także, że właśnie samce różnią się
tem od samic; wiadomo bowiem, że u samców niektórych
ryb i w kilku gatunkach żab rozwijają się schowki na jaja,
bądź stałe, bądź czasowe. Samice pszczół mają osobny przy-
rząd do zbierania i przenoszenia pyłku kwiatów, — a ich
pokładełko (ovipositor) przekształcone jest w żądło w celu
obrony poczwarek i stada od napadu nieprzyjaciół. Pokładełko
to jest także zupełnie zmodyfikowane u samic innych owadów,
aby tem dokładniej chronić mogły jaja. Słowem potrafilibyśmy
przytoczyć mnóstwo takich i tym podobnych przykładów, ale —
właściwie mówiąc — nie obchodzą nas one zgoła, zwłaszcza
że istnieje wiele innych płciowych różnic, nie mających naj-
mniejszego związku z rozpłodowymi narządami pierwszej ka-
tegorji, a jednak takich, że przedewszystkiem na nie naszę
uwagę zwrócić musimy. Do tej ostatniej kategorji zaliczyć
właśnie należy cechy tego rodzaju, jak wyższy wzrost sam-
ców, ich usposobienie bardziej wojownicze, ich broń zaczepna
i odporna, ubarwienie jaskrawe, przeróżne ozdoby, zdolność
do śpiewu i inne tym podobne ornamentacyjne znamiona.
Oprócz pomienionych pierwszorzędnych i drugorzędnych
płciowych oznak zdarza się jeszcze, że samice różnią się od
934309835.005.png
5
samców pod względem budowy ciała, w skutek tego, iż każda
płeć prowadzi odmienny tryb życia; wynikające stąd znamiona
najczęściej nie są wcale w związku z czynnością rozpłodową,
czasami zaś pośrednio od niej zależą. I tak np. samice nie-
których muchówek (komary i bąkowate — Culicidae et Taba-
nidae) wysysają krew zwierząt, gdy tymczasem samce żywią
się przeważnie sokami roślin, i mają ssawki pozbawione kłó-
jek 1 ). Samce niektórych molowców (Tineidae) i niektórych
skoropiaków (jak np. Tanais) mają niewykształcony, zamknięty
otwór pyszczkowy, i nie mogą się odżywiać. Samce niektórych
wąsonogich żyją jak właściwe pasożytne (epifityczne) rośliny
bądź na samiczych, bądź na hermafrodytyjnych osobnikach, i
pozbawione są zarówno otworu pyszczkowego jak i chwyta-
czek. W podanych tu przykładach samiec zmienił się i po-
stradał ważne narządy, istniejące u samic i u innych osobni-
ków tej samej grupy. Ale zdarza się także, że samica traci
rozmaite części ciała: i tak np. samica świetlika świętojań-
skiego (Lampyris noctiluca) jest pozbawiona skrzydeł, tak
jak samce niektórych motyli, które też nigdy nie opu-
szczają swego oprzędzia. Samice niektórych pasożytnych sko-
rupiaków potraciły swe pływaczki. W paru gatunkach ryj-
kowców (Curculionidae) samce różnią się od samic długością
ryjka (rostrum) 2 ): jednakże dotychczas nie wyjaśniono przy-
czyny tej różnicy.
Gdy mowa o niższych zwierzętach, różnice międzypłciowe
są zwykle następstwem odmiennych warunków bytu i różnicy
przyzwyczajeń. Jednakże to samo da się niekiedy powiedzieć
i o wyższych zwierzętach; wiadomo przynajmniej, że u nie-
których ptaków samce posiadają inne dzioby niż samice. Ró-
żnica ta, tak jak i większość innych niechybnie, jest najczę-
ściej w bezpośrednim związku ze sprawą rozpłodową: bo cóż
1 ) Westwood: „Modern Class. of Insects" — vol. II 1840,
p. 541.
2 ) K i r b y and Spence: „Introduction to Entomology"
vol. III p. 309, 1826.
934309835.001.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin