Żółty Tygrys - Tajemnicze bronie.pdf

(2859 KB) Pobierz
Microsoft Word - ZT 1969-15 Tajemnicze bronie.doc
379530406.002.png
MALTEN WACŁAW
TAJEMNICZE
BRONIE
| SCAN & OCR by blondi@mailplus.pl |
WYDAWNICTWO MINISTERSTWA OBRONY NARODOWEJ
1
 
„ŻÓŁTY TYGRYS“ 1969/15
Wacław Malten
Okładkę projektował
Mieczysław Wiśniewski
Redaktor
Wiesława Zaniewska
Redaktor techniczny
Jacek Zykus
Scan & OCR
blondi@mailplus.pl
© Copyright by Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej Warszawa 1969 r., Wydanie II
SCAN & OCR by blondi@mailplus.pl 2009
Cztery tysiące czterysta czterdziesta publikacja Wydawnictwa MON
Printed in Poland
Nakład 120 000 + 230 egz. Objętość 4,43 ark. wyd., 3,50 ark. druk. Papier druk. sat VII kl. 65 g. 63 cm. z roli z
Myszkowskich Zakładów Papierniczych. Druk ukończono w sierpniu 1969 r. Wojskowe Zakłady Graficzne w
Warszawie. Zam. nr 72 z dnia 15.1.1969 r.
Cena zł 5.-
P-89
2
379530406.003.png
„ŻÓŁTY TYGRYS“ 1969/15
Wacław Malten
SPIS TREŚCI:
3
379530406.004.png
„ŻÓŁTY TYGRYS“ 1969/15
Wacław Malten
Gdy na frontach Europy, Afryki t Azji grzmiał huk dział i
bomb, w laboratoriach naukowych walczących państw było
zazwyczaj cicho i spokojnie. Lecz me znana nikomu, osłonięta
pancerzem tajności praca naukowców dorównywała wysiłkowi
wojennemu żołnierzy.
Wpływ nowych, technicznych środków walki na przebieg
działań wojennych szczególnie uwydatnił się w drugiej wojnie
światowej.
W czasie tej wojny pracownicy naukowi stworzyli ponad
300 nowych rodzajów uzbrojenia.
Piszę o niektórych z nich. Bodaj najważniejszych i
otoczonych przez długi czas największą tajemnicą.
TORPEDY AKUSTYCZNE
Główny doradca reichsministra Speera do spraw techniki morskiej, profesor i
doktor nauk technicznych, inżynier Otto Ratzel, przeżywał swój wielki dzień. W
ośrodku techniki morskiej, który mieścił się nad pięknym pomorskim jeziorem
Miedwie niedaleko Szczecina, pomyślnie zakończono ostatnie próby z nową
torpedą, oznaczoną symbolem T-5. Torpeda ta miała zasadniczą przewagę nad
swymi poprzedniczkami — zawsze trafiała w cel. Najważniejszą jej częścią była
głowica akustyczna, wyposażona w dwa hydrofony.
T-5 można było odpalić że znacznej odległości i początkowo poruszała się ona
z dość dużą prędkością, jak normalna torpeda. W pewnej jednak odległości od celu
włączały się hydrofony, zmieniając kurs torpedy w zależności od położenia celu i
prowadząc ją prosto do źródła dźwięku, którym najczęściej była siłownia
atakowanego okrętu. Po włączeniu się hydrofonów prędkość torpedy
automatycznie malała w celu zmniejszenia szumów własnych, które mogłyby
działać zakłócająco. Teoretycznie więc żaden manewr nie chronił okrętu od
zagłady. Nawet gdyby się próbował wywijać, nieomylne hydrofony zawsze
poprowadziłyby torpedę do rufy okrętu.
Dzisiejsze próby zresztą całkowicie potwierdziły wszystkie założenia
teoretyczne. Na oczach reichsministra Speera, obydwu admirałów i wielu
specjalistów zaproszonych z Berlina śmigły ścigacz wyczyniał nieprawdopodobne
cuda, aby ujść przed torpedą. Na próżno jednak. Specjalnie przygotowana torpeda
T-5, bez ładunku wybuchowego, jak cień mknęła śladem ścigacza, uderzając po
kilkudziesięciu sekundach o jego rufę.
4
379530406.001.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin