Historyczne Bitwy Ardeny 1944-1945.pdf

(1660 KB) Pobierz
5161385 UNPDF
HISTORYCZNE
BITWY
NORBERT BĄCZYK
ARDENY 1944-1945
scan - zawisza
Dom Wydawniczy Bellona
Warszawa 2004
WSTĘP
Rankiem 16 grudnia 1944 roku spokój, panujący nad rzeką
Our, stanowiącą naturalną granicę między Wielkim Księst­
wem Luksemburg a Rzeszą Niemiecką, nagle przerwała
gwałtowna nawała artyleryjska oraz przeraźliwe wycie
pocisków rakietowych. Ku ogromnemu zdumieniu okopa­
nych na zachodnim brzegu żołnierzy amerykańskich, liczne
oddziały piechoty niemieckiej sforsowały Our i runęły na
ich pozycje. Zaatakowani, choć kompletnie zaskoczeni,
stawili twardy opór.
Taki był początek jednej z największych bitew II wojny
światowej, która wedle alianckich generałów — nie miała
prawa się zdarzyć. Wehrmacht, pobity w Normandii,
przepędzony z Francji, bliski załamania, rzucił armiom
sprzymierzonych nowe wyzwanie. Zanim rok 1944 dobiegł
końca, na stosunkowo niewielkim obszarze Ardenów wal­
czyło ze sobą ponad milion żołnierzy: trzy grupy armii,
pięć armii, piętnaście korpusów, ponad sześćdziesiąt dywi­
zji, w tym szesnaście pancernych.
Bitwa w Ardenach była niezwykle dynamiczna, krwawa
i skomplikowana pod względem taktycznym. Odbiła się
szerokim echem na Zachodzie, natomiast na Wschodzie
potraktowano ją marginalnie. Do dziś pokutują na jej temat
4
powierzchowne opinie. Po latach amerykańscy generałowie
próbowali udowadniać, że dzięki wrogiej ofensywie skró­
cono wojnę. Z kolei niemieccy oficerowie uczynili z niej
kozła ofiarnego swej klęski na froncie wschodnim. To
prawda, iż do przeprowadzenia tego natarcia wojska hit­
lerowskie zgromadziły znaczne siły, ale czy rzeczywiście
było to postawieniem wszystkiego na jedną kartę, to już
zupełnie inna sprawa.
W niniejszym opracowaniu szczegółowo opisano procesy
i decyzje, które zaprowadziły obie strony na pole bitwy.
Bowiem bez orientacji w ogólnej sytuacji strategicznej na
jesieni 1944 roku, możliwościach militarnych czy funk­
cjonowaniu armii III Rzeszy i Stanów Zjednoczonych,
trudno byłoby zrozumieć w pełni przebieg i znaczenie walk
w Ardenach.
DZIAŁANIA WOJENNE NA OBSZARZE
ZACHODNIOEUROPEJSKIEGO TDW
(SIERPIEŃ-GRUDZIEŃ 1944 ROKU)
Na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku, w wyniku
pomyślnie przeprowadzonej operacji „Cobra", siły aliantów
przełamały obronę niemiecką w zachodniej Normandii.
Dzięki temu zdołały wyjść na wolną przestrzeń operacyjną
i nadać swym działaniom formę walk manewrowych.
Podjęta przez Niemców 7 sierpnia próba odcięcia wkracza­
jącej do Bretanii amerykańskiej 3 Armii gen. George'a
Pattona (operacja „Luttich") zakończyła się niepowodze­
niem. Dodatkowo manewr ten zapoczątkował bitwę pod
Falaise, w wyniku której niemiecka Grupa Armii „B"
została częściowo okrążona i rozbita. W czasie jej trwania,
15 sierpnia, wojska amerykańsko-francuskie wylądowały
w południowej Francji, realizując odciążającą dla frontu
w Normandii operację „Dragoon". Dzień później Hitler
przyznał, iż bitwa o Francję została przegrana i nakazał
strategiczny odwrót za Sekwanę.
Duch bojowy i morale armii niemieckiej uległy po­
ważnemu zachwianiu. Pomimo zakończonego częściowym
sukcesem wycofania się za Sekwanę, stany osobowe
poszczególnych jednostek były bardzo niskie. 7 Armia
została faktycznie rozbita, podobnie jak wszystkie dywizje
szybkie walczące w Normandii w składzie 5 Armii
6
7
Pancernej czy Grupy Pancernej Eberbacha. Wojska te,
pozbawione osłony powietrznej oraz zaopatrzenia, nie były
zdolne dłużej stawiać oporu w centralnej Francji. 19
sierpnia w Paryżu wybuchło powstanie, które już po
czterech dniach wsparły oddziały francuskiej 2 Dywizji
Pancernej gen. Jacąuesa Leclerca oraz wojska amerykańs­
kie. 25 sierpnia, po kilku dniach negocjacji, niemiecki
komendant miasta, gen. Dietrich von Choltitz, poddał się
wraz ze sztabem. W tym samym czasie alianci sforsowali
Sekwanę i kontynuowali pościg za nieprzyjacielem. Także
w południowej Francji sytuacja rozwijała się dla nich
pomyślnie. 26 sierpnia zajęto Tulon, zaś dwa dni później
wyzwolono Marsylię. Stacjonujące tam wojska niemieckiej
Grupy Armii „G", znacznie słabsze od nieprzyjaciela,
cofały się pośpiesznie na północ z obawy przed okrąże­
niem. Jedynie bezpośrednio nad kanałem La Manche
sytuacja była nieco bardziej skomplikowana, ponieważ
walcząca na tym obszarze 15 Armia niemiecka poniosła
mniejsze straty. W oparciu o nadbrzeżny system „miast-
-twierdz" spowalniała ona natarcie aliantów.
Wobec wyraźnego rozprężenia po stronie niemieckiej,
w obozie sprzymierzonych zapanowała euforia. Spodziewano
się rychłego zakończenia wojny. Zaczęto nawet opracowywać
operację „Rankin", której celem miało być zajęcie Berlina
przez desant powietrzny w chwili całkowitego załamania się
sił nieprzyjaciela. Pod koniec sierpnia gen. George C.
Marshall, szef Sztabu Generalnego amerykańskich wojsk
lądowych, przesłał do podległych mu dowódców depeszę
zaczynającą się od słów: „Ponieważ w każdej chwili może
dojść do zaprzestania działań w wojnie z Niemcami, przewi­
duje się, że mogą zakończyć się one w okresie (...) między
1 września a 1 listopada 1944".
Na początku września siły aliantów zbliżały się już do
Niemiec. Wzdłuż kanału La Manche nacierała 21 Grupa
Armii Bernarda L. Montgomery'ego, 1 września mianowa-
nego na stopień marszałka polnego. Jej północne ramię
składało się z kanadyjskiej 1 Armii, natomiast południowe
tworzyła brytyjska 2 Armia. Dywizje piechoty 1 Armii
zostały uwikłane w przewlekłe walki o porty z siłami
wydzielonymi z 15 Armii, natomiast dywizje pancerne
prowadziły pościg za resztą tego niemieckiego zgrupowania.
Znacznie szybciej nacierała 2 Armia, już 3 września
zajmując stolicę Belgii, Brukselę. Zaledwie 24 godziny
później wyzwolono także miasto i port Antwerpię. Do 10
września Montgomery opanował faktycznie całą północną
Belgię, ale jego grupa armii była w tym czasie rozciągnięta
od Hawru po granicę belgijsko-holenderską. Ta sytuacja,
którą dodatkowo komplikowały problemy z zaopatrzeniem,
wymusiła na brytyjskim dowódcy krótką pauzę operacyjną.
Na południe od 21 Grupy Armii równie pomyślnie
prowadziła swe natarcie 12 Grupa Armii gen. Omara
Bradleya. W jej skład wchodziły amerykańskie 1 Armia gen.
Courtneya Hodgesa i 3 Armia gen. Pattona. Już 2 września
7 Korpus Armijny 1 Armii, osłaniający południowe skrzydło
natarcia Montgomery'ego, przekroczył granicę belgijską.
W ciągu kilku dni żołnierze amerykańscy rozbili duże
zgrupowanie niemieckie pod Mons, następnie — przez
Namur i Liege — dotarli do granicy III Rzeszy'. 3 Dywizja
Pancerna 7 KA przekroczyła ją 13 września w okolicach
Akwizgranu. 1 Armia zajęła także siłami 7 i 5 Korpusu
lesisty masyw Ardenów. To właśnie tam 4 Dywizja Piechoty
wyzwoliła miasto St. Vith, atakując następnie z marszu
umocnienia Wału Zachodniego, nazwanego swego czasu
przez Brytyjczyków linią Zygfryda. Piechurzy 4 DP opano­
wali sieć bunkrów i faktycznie przeszli przez niemiecki
10 lipca 1939 roku niemieckie Ministerstwo Propagandy formalnie
zabroniło używania terminu „III Rzesza", a 21 marca 1942 r. zalecono
stosowanie nazwy „Rzesza Niemiecka" (Deutsches Reich). Jednakże
pierwotny termin funkcjonował w dalszym ciągu. Również w tym
opracowaniu jest on stosowany.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin