Ks. Jan TwardowskiTrudno
No wiesz - mówila matka wyrzekłeś się domu rodzinnego kobiety dziecka co stale biega bo chciałoby fruwać wzruszenia kiedy miłość podchodzi pod gardło a teraz martwi ciebie kubek z niebieską obwódką puste miejsce po mnie przy stole trzewiki o ktorych mówiłeś ze są tak jak wszystkie - do sprzedania a nie do noszenia zegarek co chodzi po śmierci stukasz w niewidzialną szybę patrzysz jak czapla w jeden punktwidzisz jak łatwo się wyrzecjak trudno utracić
alleksa