Mówi.doc

(128 KB) Pobierz



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mówi, że łaski otrzymane w tym miłosnym zjednoczeniu przewyższają wszystkie pragnienia duszy.

"Wprowadził mię Król do piwnicy winnej, rozrządził we mnie miłość" (Pieśń nad pieśniami 2, 4).

. Przychodzi mi tu na myśl pytanie: czy jest jaka różnica między wolą a miłością. Zdaje mi się, że jest. Może to myśl dziecinna, ale tak mi się zdaje, że miłość jest to strzała, którą wola wypuszcza, a która, jeśli ma cały rozpęd i siłę do jakich jest zdolna, to jest, jeśli jest swobodna od wszelkich rzeczy ziemskich i Bogiem tylko napełniona, nie może nie trafić w cel swój, którym jest serce Boga. Za czym, utkwiwszy w tym sercu Bożym, które jest miłością samą, od niego z wielką korzyścią, jak to niżej objaśnię, powraca do tego, który ją wysłał. Jak to się dzieje, tego, sądzę, że żaden człowiek, choćby sam na sobie tego doznał, nie wytłumaczy. Sama znam takich, których Pan nasz do tej wysokiej łaski na modlitwie podnosi i dopuszcza na nich to święte upojenie, zawieszenie i zachwycenie takie, że nawet z zewnętrznej ich postawy znać, że odeszli od siebie, a gdy ich zapytać, co czują, zostając w tym stanie, nie zdołają dać odpowiedzi i sami nie wiedzą i pojąć nie mogą, w jaki sposób odbywa się w nich to działanie miłości.

. "Rozrządził we mnie miłość", a rozrządza w taki sposób przedziwny, że miłość, jaką ta dusza przedtem kochała się w świecie, całkiem ją opuszcza. Miłość zaś jaką przedtem kochała sama siebie, zamienia się w nienawiść, miłość, jaką przedtem kochała krewnych i bliskich, choć pozostaje, ale już ich tylko kocha dla Boga, a miłość nieprzyjaciół do takiego dochodzi w niej bohaterstwa, że gdyby nie ciągłe i niewątpliwe tego dowody, trudno by temu dać wiarę. Nade wszystko zaś miłość Boga tak się w niej potęguje i tak w niej rośnie bez miary, że nieraz staje się dla niej męczarnią, przewyższającą jej siły naturalne. Za czym ustając i jakoby umierając od zbytniego jej nawału, mówi: "Obłóżcie mię kwieciem, obsypcie mię jabłkami, bo mdleję z miłości".

Podniety miłości Bożej
                                           Św. Teresa od Jezusa (Teresa de Cepeda y Ahumada)

 

 

 

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin