Dyslektycy wykorzystują nieświadomie dezorientację, uzyskując dzięki niej wielowymiarową percepcję. Zmieniając percepcję zmysłów, są w stanie odbierać powielone obrazy świata. Mogą spostrzegać rzeczy z kilku różnych perspektyw i z nich czerpać więcej informacji, niż czynią to pozostali ludzie.
Prawdopodobnie w dzieciństwie dyslektycy znajdują sposób na włączenie funkcji dezorientacji w mózgu i korzystają z niej w procesie myślenia i rozpoznawania. Zdolność do „wypełniania pustki" i tworzenia obrazów mentalnych rzeczy widzianych z różnych perspektyw przydaje się szczególnie niemowlętom, które nie potrafią jeszcze sprawnie się poruszać, aby badać otaczające ich przedmioty.
Dezorientacja umożliwia rozpoznawanie obiektów, które inaczej nie byłyby rozpoznane, i dlatego zostaje wcielona do procesu myślenia. Dyslektycy nie wiedzą, co zachodzi w stanie dezorientacji, gdyż wszystko trwa zbyt krótko. Zdają sobie sprawę z tego, co się dzieje, tylko wtedy, gdy używają dezorientacji, aby lepiej rozpoznawać obiekty trójwymiarowe, dźwięki i bodźce dotykowe. Dyslektycy unikają w ten sposób sytuacji zagubienia, ale korzystają ze zmienionej percepcji towarzyszącej dezorientacji także w celu uruchomienia wyobraźni twórczej: wykorzystana do rozwiązania problemu w myśleniu niewerbalnym jest nazywana intuicją, inwencją lub inspiracją; wykorzystywana dla przyjemności jest znana jako fantazja lub marzenie.
Więcej o zdolnościach dyslektycznych napiszę później. Obecnie wystarczy powiedzieć, iż włączenie
38
dezorientacji do procesu myślenia sprawia, że dyslektyk jest bardziej spostrzegawczy i ma bogatszą wyobraźnię niż przeciętny człowiek. Jednak kiedy dyslektyk zaczyna się uczyć czytania i pisania, powstaje potencjalna możliwość wystąpienia defektu uczenia się.
Dyslektycy korzystają z dezorientacji, by wyjść z sytuacji zagubienia. Sprawdza się to w odniesieniu do obiektów fizycznych, tak więc prawdopodobnie dyslektyk nieświadomie uruchomi dezorientację w sytuacji, gdy napotka wprawiający go w zakłopotanie symbol. Niestety, słowo drukowane widziane do góry nogami i od końca bądź podzielone na części powoduje u niego jeszcze większą frustrację.
W trakcie nauki czytania zamieszanie rośnie i dyslektyk szybko osiąga próg zagubienia. Od tej chwili przestaje widzieć to, co naprawdę znajduje się na kartkach, widzi natomiast to, co, jak sądzi, tam jest. Symbol* nie jest przedmiotem, reprezentuje wyłącznie brzmienie słowa określającego przedmiot, działanie lub pojęcie i w tej sytuacji dezorientacja nie przyczyni się do lepszego rozpoznania. Symbol pozostaje nie rozpoznany, dyslektyk się myli. Pomyłki tego rodzaju są podstawowymi symptomami dysleksji.
Zapis literowy.
terapia_mowy