celowosc.pdf

(119 KB) Pobierz
Powszechna Encyklopedia Filozofii (wersja dla WWW)
Celowo±¢wfilozofii
Historiaformowaniasi¦koncepcjic.
Zaprzeczeniecelowo±cidziała«
Kontekstodkryciac.
Uzasadnieniec.
Celowo±¢wnaukachprzyrodniczych
Aspektsemantyczny
Aspektmetodologiczny
Aspekttre±ciowy
CELOWO —pogl¡dwfilozofiiklasycznej,przyjmuj¡cypowszechnyianalo-
gicznycharakterdziała«skierowanychdocelu;finalizm;teleologia.
Celowo±¢wfilozofii. Historiaformowaniasi¦koncepcjic.
Uzaraniadziejówfilozofiizagadnieniac.zasadniczonierozpatrywano,mo»na
natomiastwskaza¢naró»nepróbyuzasadnianiaquasi-celowego,poniewa»rze-
czywisto±¢wyja±nianaprzyczynowozawszedomagasi¦tego,cojestracj¡zmian
(wprzyrodzieiwdziałaniachludzkich).Pierwsifilozofowiepytalioprzyczy-
nyizacz¦liracjonalnieuzasadnia¢zjawiskaprzyrody,zatrzymuj¡csi¦wwy-
ja±nianiunapoziomieprzyczynymaterialnej.DopieroHeraklit,Empedokles,
AnaksagorasiDiogeneszApolloniiusiłowaliukaza¢rzeczywisto±¢iprocesy
wniejzachodz¡cewszerszymkontek±cieprzyczynowym;kładlijednakakcent
namateri¦orazprzyczynysprawcze,interpretowanejakomaterialne.Cały±wiat
zewn¦trznytraktowanojakozjawiskowy,głównymzadaniemstałosi¦wi¦cpo-
szukiwaniepocz¡tkuwidzialnego±wiata,praelementu(prabudulca),stanowi¡-
cegojednocze±niezasad¦±wiata,nazwan¡przezAnaksymandra ˆ rq [arché].
Słowo„ ˆ rq ”miałoszerokizakresznaczeniowy,naplanpierwszywysuwałosi¦
jednakznaczeniefilozoficzne—jakoprzyczyna(a t a[aitía])ruchuiwszelkich
działa«,tak»edziała«celowych,lecztraktowanychjakowewn¦trznawłasno±¢
materii.>Arq ,rozumianematerialnie,stanowiprabudulec±wiata.Zmaterialno-
±ci¡prazasadyzwi¡zanejestte»»ycie-ruch,czyliposiadaniepewnegotypusiły,
energiijakomocyo»ywiaj¡cejczyzdolno±ciporuszania,stanowi¡cejwłasno±¢
materii(hylozoizm);dlategonietrzebabyłoszuka¢zewn¦trznychprzyczynbytu
iruchu,boistniałyoneju»wsamym ˆ rq .
Przezwyci¦»enietakiegosposobuwyja±nianiamogłonast¡pi¢dopierowte-
dy,gdyzacz¦toró»norakopojmowa¢ ˆ rq .Rozró»nieniepomi¦dzynatur¡pra-
elementówaprzyczyn¡ichzmiandajepostawydoprzezwyci¦»eniamonistycz-
negoobrazu±wiata;problematykafilozoficznazogniskowałasi¦wówczaswokół
dwóchzasadniczychkwestii:wielo±ciiruchuorazjedno±ciistało±ci.
Wyja±nianieprzyczynowezawszedomagasi¦tego,cojestracj¡zmian.
WgHeraklitaprzyczyn¡zmianjestLogos(L goc)—Rozum±wiata—który
wszystkoprzenikaipełnirol¦porz¡dkuj¡c¡.Logosjestprawemkonieczno±ci
iprzeznaczeniem,któremuHeraklitnadajecechyboskie.
Empedoklesuwa»a,»egłówn¡zasad¡działaniaw±wieciejestmiło±¢
(nienawi±¢),którazewzgl¦dunaswójantropomorficznycharakternabieracech
przyczynzewn¦trznych;mechanizmfunkcjonowaniatychprzyczynopierasi¦
jednaknienac.,alenał¡czeniuelementów.
celowo±¢ PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu 1
AnaksagoraspostulujeistnienieIntelektu(Rozumu,No§c[Nous])jako
samodzielnegoczynnikaporz¡dkuj¡cegochaos.Intelektposiadasił¦,daj¡c¡
pocz¡tekruchowiirotacjiwszystkichrzeczy;niejestonjednakoddzielonyod
±wiata—stanowiimmenentn¡przyczyn¦sprawcz¡onaturzematerialnej.
DlaDiogenesazApolloniipowietrze(gr.pne§ma[pneuma])jestnietylko
przetwarzaj¡c¡si¦materi¡,alezasad¡porz¡dkuj¡c¡wsposóbrozumnywszyst-
kowtym±wiecie,zasad¡,zktórejwszystkosi¦wywodziiwszystkodoniej
powraca.Rzeczys¡mutacjamitejzasady,którajednakniejestpojmowanajako
relacjazewn¦trznaprzyczynydoskutku.
Poniewa»wtychuj¦ciachniedostrzegasi¦innejrzeczywisto±cini»
materialna,niemo»nawi¦cmówi¢oc.jakoojednejzprzyczyn.Całymechanizm
±wiatapoleganaskładaniuirozkładaniupraelementów( ˆ rq ),ajedynym
motoremtegodziałaniajestobdarzonaruchem-»yciemmateria.Niemawi¦c
potrzebypyta¢ocelstawaniasi¦rzeczy,pojawiasi¦jedyniepytanieoracj¦
racjonalno±ci±wiata;st¡dpoło»enieakcentunainteligibilnypierwiastektej
materii;c.postrzeganojedyniewuporz¡dkowaniu±wiata.
WrazzParmenidesakoncepcj¡jedno±ciistało±cibytupojawiasi¦nowe
postawieniezagadnienia—przyczynyjakoformyczywzorurzeczy.Tenspo-
sóbrozumieniaprzyczynywyst¡piłju»upitagorejczyków,którzynabaziema-
tematyki(imuzyki)zbudowalikoncepcj¦rzeczywisto±ci,zwyakcentowaniem
elementuformalnego.Podstaw¡kształtowaniasi¦rzeczyw±wieciejestto,co
„ogranicza”(t«peperasm non[topeperasmenon])„nieograniczone”(t«   peiron
[toápeiron]),tocopowodujepowstaniekosmosu(harmonii)istanowiwzór(for-
m¦)dona±ladowania,którykryjesi¦podpostaci¡liczby.>Arijm c[arithmós]
jestrozumianaszerzejni»tylkostatycznypunkt;jestpoj¦tajakoarytmetyczna
jedynka,stanowi¡caliczb¦zarównoparzyst¡,jakinieparzyst¡,liczb¦odktórej
wszystkieinnes¡pochodne(tak»ewwymiarzegeometrycznym),azarazem
stanowipierwotnyelementkonstytuuj¡cycały±wiatfizyczny.Topoci¡gaza
sob¡rozumienieliczbyjakookre±lonegotypurelacjiprzyczynowejorazpodsta-
wypoznania±wiata,dlategoliczbajestrozumianajakozasada,którazawiera
wsobiec.±wiata.
Sokrates,kieruj¡cswojebadanianawyja±nianienaturyczłowieka,jego
działa«,zwł.rozumnejduszy,wskazujenapowi¡zanieprzyczynowepomi¦dzy
±wiatemaBogiemjakotwórcz¡Inteligencj¡,kieruj¡c¡wszystkodocelu(por.
Ksenofont, WspomnieniaoSokratesie ,I4,4).BoskiRozum,którywszystko
poukładałiwktórymwszystkouczestniczy—ł¡czniezludzk¡dusz¡—stanowi
podstawoweodniesieniedziała«moralnych.Przyczyn¦traktujejakozewn¦trzn¡
zasad¦organizacji±wiata;wszystkiebytytego±wiatauczestnicz¡wniejtak,jak
wzóruczestniczywrzeczach.
DlaPlatonarzeczyzmysłowes¡odwzorowaniemmatematycznieustruk-
turalizowanejnaturyidei(jakopar deigma[parádeigma]);przyczynowaniestaje
si¦typemodbicia(nawzórrzutugeometrycznego)namateri¦poj¦t¡jakopłasz-
czyzna,jakomiejsceodbicia.Nawetje»eliwszystkieideeprzenikni¦tes¡ide¡
Dobra,toprzyczynowanieideijestrozumianeformalnie(jakosposóborgani-
zacji),zewzgl¦dunapowi¡zanieideizJednemjakozasad¡.Postawieniena
szczycieidei—ideiDobra,niewyja±niamotywudziała«rzeczy±wiatazmy-
słowego,leczwskazujetylkona¹ródłopochodzeniaichformy(kształtu).Rol¦
przyczyny(ocharakterzesprawczym)pełnidemiurg,którytworzywszystko,
celowo±¢ PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu 2
cojestzwi¡zanezmateri¡,posługuj¡csi¦wzorem-form¡.Podło»e,naktórym
odbijaj¡si¦formyrzeczy,jestrodzajemmaterii(¡ktinoc kmage ou[ék-tinosek-
magéiou]),przyjmuj¡cejwzór(odbicie)formy.
Wprzedstawionychkoncepcjachc.uto»samianozuporz¡dkowaniemiod-
wzorowywaniemformy-idei,którasamawsobiejestpoj¦tajakowzór±wia-
ta.Ideastajesi¦formalnymuj¦ciemprazasady( ˆ rq ).Umiejscowienieru-
chupozabytemniepozwoliłodoprowadzi¢docelowo±ciowegowyja±nienia
rzeczywisto±ci.
Koncepcjac.ijejfilozoficzneuzasadnieniepojawiłosi¦wsystemieArystote-
lesawzwi¡zkuzpluralistyczn¡koncepcj¡bytu:bytówjestwieleis¡wewn¦trz-
niezło»one.Wszelkiezmianyidziałaniadotycz¡konkretnegobytu(substancji)
is¡wyja±nianejakoprzechodzeniezmo»no±cidoaktu;c.zostałazwi¡zana
zruchem,jakojegogłównaracja.Bytymaj¡ró»norodn¡wewn¦trzn¡struktu-
r¦idziałaj¡odpowiedniodoswojejnatury,dlategoStagirytarozwa»ac.na
trzechpłaszczyznach:1)działanialudzkiego(±wiadomegodziałaniamoralne-
go—pr xic[praksis]orazdziałaniatwórczego—t qnh[techne]);2)działania
w±wiecienaturyo»ywionej—g nesic[génesis]inieo»ywionej—k nhsic[kíne-
sis];3)działaniapierwszegonieruchomegoPoruszyciela—£rexic[óreksis].
Ludzkiedziałaniemoralnecharakteryzujesi¦tym,»epodstaw¡jegodeter-
minacjijestwola,wybieraj¡caprzedmiot,sposóborazodpowiednie±rodkido
zaistnieniadziałania(c.jesttutajrozumianajakomotywdziałania).Działanie
twórcze(iwytwórcze)opierasi¦zwł.narozumieniuc.jakowzoru,determi-
nuj¡cegosamodziałanieoraz±rodkiu»ytedotegodziałania;sztukajestna±la-
dowaniemwzoru.Arystoteles,wyja±niaj¡ctegotypudziałaniatwórcze,stosuje
plato«skierozumienieprzyczyny,ztymjednak,»ejednymzelementówtego
działaniajestpotencjalno±¢materiiwykorzystanejwwytwarzaniu.
Działaniew±wiecienaturydotyczypowstawanianadrodzenaturalnych
przemianikierowanejestprzeznatur¦.Działaniejestprzejawemwszelkich
czynno±ci»yciowychwykonywanychprzezorganizmy»ywekierowaneodwe-
wn¡trzform¡(gatunku).C.uto»samiasi¦zzasad¡organizacji»ycia,dlatego
forma,jakowyrazdoskonało±cigatunku,wskazujenakresdziała«.Działania
takiespotykamytak»ewprzyrodzienieo»ywionej,dotycz¡onejednakwzajem-
negooddziaływania»ywiołówipierwiastkówwwyłanianiunowychform.
DziałanieodniesionedopierwszegonieruchomegoPoruszycielawskazuje,
»eonsamstanowicelcałegokosmosu,jestmotywemdziałaniaiostateczn¡
przyczyn¡ruchuwcałym±wiecie.
Arystotelesrozpatrujec.wpowi¡zaniuzdobrem;ka»dedziałaniemotywo-
wanejestdobrem:„Wszelkasztukaiwszelkiebadanie,apodobniete»wszel-
kiezarównodziałaniejakipostanowienie,zdaj¡si¦zd¡»a¢dojakiego±dobra
idlategotrafnieokre±lonodobrojakocelwszelkiegod¡»enia”( E.nic. ,1094a).
Arystotelesdostrzegac.wcałejrzeczywisto±ci;c.jestzasad¡działaniawszel-
kichbytów.
Wokresiewczesnochrze±cija«skimc.wyja±nianozale»no±¢±wiata(jego
harmoni¦)odstwórczegoaktuBoga(AtanazyWielki,BazyliWielki,Grzegorz
zNyssy).Wg±w.Augustynanac.wskazujeharmoniawszech±wiataoraz
naturaorganizmówzwierz¦cychiro±linnych.Tak»eprocesprzekazywania
»yciakierowanyjestcelem,któryjestdobremdlabytówrodz¡cychsi¦.Jan
Damasce«skijedenzargumentównaistnienieBogasformułowałnapodstawie
celowo±¢ PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu 3
c.panuj¡cejwzmiennym±wiecie.Zmienno±¢uto»samiałzbytamistworzonymi,
aracj¦ichistnieniaupatrywałwtranscendentnejmocy,którajestprzyczyn¡
ruchuiplanowego,wykluczaj¡cegoprzypadekuporz¡dkowaniaw±wiecie.
Gł¦bszerozumieniec.proponujeTomaszzAkwinu,wskazuj¡cnapo-
wszechno±¢c.w±wiecie:„wszystko,codziała,działadlajakiego±celu”.C.
obejmujezarównobytyrozumne,jaki±wiatnatury;c.jestistotnymelementem
wwyja±nianiu±wiata.Akwinataokre±laprzyczyn¦celow¡jakonaczeln¡:„nie
madziałaniabezcelu”,leczniemo»nawskaza¢nac.,je±lizostaniezanegowa-
nyfaktruchu(jaktoczynionowkoncepcjachparmenidejsko-plato«skich);nie
mo»nate»oddziela¢ruchuodbytu.Działaniejestzawszedziałaniemjakiego±
bytu,cho¢nieka»dedziałanieprzebiegawtensamsposób;dlategoAkwinata
rozró»niadziałanieludzkie,gdziebytsamsiebiekierujedocelu(dzi¦kipozna-
niuiwoli),orazdziałanieinnychbytów,któres¡kierowaneprzezdrugibyt
(sameniepoznaj¡celu).
Wyja±nienimzagadnieniac.iistotnymuzupełnieniemkoncepcjiArystote-
lesabyłoTomaszoweuto»samienieceluztranscendentalnymdobrempowi¡-
zanymzbytem(jakoaktemistnienia).Transcendentalnedobroujmujemyze
wzgl¦dunazgodno±¢bytuzpo»¡daniem.W Deveritate Tomaszwskazuje,»e
„dobremzwiesi¦bytdoskonal¡cyco±drugiegonasposóbcelu”(q.21,a.1);
dlategocel,jakodobrowbycie,jestmotywemwszelkiegodziałania,apełne
wyja±nieniedopełnionejestprzezwzórisprawczo±¢.Natejpodstawieformu-
łujeswójdowódnaistnienieBoga,zw.dowodemteleologicznym;podstaw¡
tegodowodzeniajestc.ujawniaj¡casi¦waktywno±ciciał,któredziałaj¡wten
sposób,abyosi¡gn¡¢to,cojestnajdoskonalsze.Takiedziałaniawykluczaprzy-
padek,awskazujenaByt,dzi¦kiktóremuwszystkierzeczykierowanes¡do
celu.OdniesieniedoBogajakodopierwszejPrzyczynydziałaniarzeczystano-
widopełnieniewuzasadnianiuc.w±wiecienatury.Bytydziałaj¡zewzgl¦du
nawol¦Stwórcyiujawniaj¡podstawytranscendentalnegodobra.
Zaprzeczeniecelowo±cidziała«.Krytykakoncepcjic.ujawniasi¦
wnominalistycznejkoncepcjiW.Ockhama,redukuj¡cejwszelkieprzejawydzia-
łaniadodziała«jednostkowych;c.jesttukategori¡my±low¡,niemarealnego
odniesieniawrzeczywisto±ci.Drugim¹ródłemnegacjikoncepcjic.był,zapo-
cz¡tkowanyprzezGalileusza,postulatprowadzeniarozwa»a«filozoficznychna
baziewynikównaukprzyrodniczych.WXVIIw.zaprzeczeniec.wynikałozsto-
sowaniawfilozofiimetodymatematycznejiwyja±niania±wiatamaterialnego
czynnikamimechanicznymi.Mechanicyzm,wyja±niaj¡crzeczywisto±¢,sprowa-
dziłj¡(nawzórparmenidejski)dojednorodnychelementów,dlategoniemógł
wpełniuzasadni¢powstawaniaizmian,jakiedotycz¡ka»degobytu—powsta-
wanieigini¦ciejestrozumianewył¡czniejakoskładanieirozpadelementów.
Redukcjaprzyczynarystotelesowskichdomatematycznychracjiiogólnej
zasadyprzyczynowo±ciocharakterzeci¡gudziałaniasiłpojmowanychjakovis
atergo(siłynap¦dzaj¡cejodtyłu)ivisafronte(siłypoci¡gaj¡cejodprzodu)
zast¦pujec.wsystemieKartezjusza.
B.Spinozawskazuje,»eocelumo»namówi¢tam,gdzieistniejejakie±
działanie—awbytachmatematycznychniemadziałania;s¡onetworami
funkcjonuj¡cymiwobr¦bieprzyczynowo±ciczystoformalnejizaprzeczaj¡c.
celowo±¢ PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu 4
DlaKantac.jestaprioryczn¡kategori¡ludzkiegointelektu.Torozwi¡zanie
przej¦ławXXw.fenomenologia,podkre±laj¡carol¦±wiadomo±ciwkonstytu-
owaniucelów.
A.Comteuznał,»ewnauceniemamiejscadlakoncepcjic.,gdy»podstawo-
wepytanienaukotwórczebrzmi—„jak?”.Stanowionopodstaw¦formułowania
prawocharakterzefizykalnym,atowykluczawszelkierozwa»aniametafizycz-
ne.Podobniewypowiadałsi¦K.Darwin,wskazuj¡c,»eharmoniiwprzyrodzie
nietłumaczyc.,leczdobórnaturalnyiwalkaobyt.
PodkoniecXIXw.powstałykoncepcjedopuszczaj¡cewyja±nianieprzezc.,
aletylkowtedy,gdywyja±nianiesprawczeniejestwystarczaj¡ce.Jedn¡zgłów-
nychprzeszkóddoprzyj¦ciac.jestantropomorfizm(P.Janet,G.Siegmond,
I.Ró»ycki).
Współcze±niec.rozpatrywanajestzwł.wnaukachprzyrodniczych,jako
sposóbopisuzjawisk;jestpodporz¡dkowanawyja±nianiusprowadzaj¡cemu
wszystkodoprzyczynysprawczejimawnaucejedyniewarto±¢heurystyczn¡
(Z.Kocha«ski).
Kontekstodkryciac.Przywyja±nianiuc.naplanpierwszywysuwa
si¦rolapytania—„dzi¦kiczemu?”(di¤t [diáti]).C.jestodczytaniemrze-
czywisto±ciwaspekcietegopytania.Arystoteleswskazujew Fizyce (198a),»e
istniejetyleprzyczyn,ilejestodpowiedzinapytanie„dzi¦kiczemu?”.Cha-
rakterystyczn¡cech¡tegopytaniajestto,»esamymswoimsformułowaniem
odsłaniaobraz±wiatapluralistycznego(niejednoelementowego).Wcze±niejsifi-
lozofowie(presokratycy)pytali„zczego?”zbudowanes¡rzeczy,pytalio ˆ rq
[arché]—zasad¦.WgArystotelesa±wiatjestzło»ony,apytanie„dlaczego?”ro-
zumiesi¦zawszetak:„dlaczegoco±czemu±przysługuje?”;„pyta¢si¦dlaczego
rzeczjestsob¡sam¡,toniepyta¢onic”( Met. ,1041a10–15).Analizapytania
„dlaczego?”—zasadniczegopytanianaukotwórczego—stajesi¦podstaw¡me-
todybadaniarzeczywisto±ci.Arystoteleszmierzadopoznaniarealnychrzeczy
iwyja±nieniaichprzezprzyczyny(materialn¡,formaln¡,sprawcz¡icelow¡);
pytaopowódistnienialubdziałania—zewzgl¦dunaco,poco(t«o˘ neka[to
hoúhéneka])co±jestlubdziała—czylioprzyczyn¦celow¡.Pytanieoprzyczyn¦
celow¡mo»eby¢postawionezewzgl¦dunarealnezwi¡zaniejejzrzeczywisto-
±ci¡.Decydujeotymzło»eniowakoncepcjabytu,którejpodstaw¡jestsubstan-
cja,stanowi¡ca„co±”(podmiot)wszelkichodniesie«ib¦d¡caczym±pierwszym
(pierwszadefinicyjnie,poznawczoiczasowo),uzasadnieniembytowaniairo-
zumieniawła±ciwo±ci(tam»e,1028a10—1028b7).W±wieciewyst¦pujenie
jednanaczelnasubstancja,alewielesubstancji,ika»daznichstanowipodstaw¦
(to»samo±ciow¡)odniesie«—konkretnybyt.
Innympowodempojawieniasi¦pytania„dlaczego?”jestrozumienieruchu
jako±ci±lezwi¡zanegozbytem.Arystotelesnieabsolutyzujeruchu(samego
wsobie),leczpodkre±la,»eruchjestzawszeruchemczego±wczym±,awi¦c
dotyczyzwł.substancjiorazprzypadło±cilubrelacji.Niemaruchupozarze-
czami;sposóbpowi¡zaniaruchuzbytemwyja±niateori¡aktuimo»no±ci,która
tłumaczyzmianyzachodz¡cemi¦dzybytamiiwewn¡trzbytowe.Ruchjestwy-
razembytowaniarzeczyorazichnatury.Dlategoostatecznieprzyczynaruchu
jestaktempierwszymdlajegozaistnienia,nazwanapierwszymnieporuszonym
Poruszycielem( ˆ k nhtockinht c[akínetoskinetés]);stanowionprzyczyn¦ce-
celowo±¢ PEF—©CopyrightbyPolskieTowarzystwoTomaszazAkwinu 5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin