Samurai_Champloo_-_08.txt

(15 KB) Pobierz
0:00:01:movie info: XVID  640x360 23.976fps 140.0 MB|/SubEdit b.4060 (http://subedit.com.pl)/
0:00:28:Heyah!
0:00:29:Ostry jak krawęd samurajskiego miecza.
0:00:31:Metalowe ostrze tnie ciało i koci.
0:00:34:Choć panuję nad umysłem,|nie mogę opanować wiata.
0:00:36:Chybiam w upale,|krew mnie orzewi.
0:00:39:O tak, muszę odnaleć własnš cieżkę.
0:00:41:Nie inaczej, chodzšc po ziemi, wodzie, przez ogień.
0:00:44:Kawałek po kawałku, powstanie arcydzieło.
0:00:47:Modus operandi mego dzieła jest stopem, stalš umieszczonš
0:00:51:ciasno w mikriochipie na mej ręce jako znak mego profesjonalizmu.
0:00:53:Ostatecznej nagrody nie zdobędziesz na polu bitwy.
0:00:56:Mam szansę przemierzajšc wiaty,|którymi nikt nie rzšdzi.
0:00:59:Jak wolny strzelec.
0:01:00:Bitewny krzyk wyrywa się z serca,
0:01:02:mknšc jak jastrzšb powstrzymuje me łzy.
0:01:04:Zastawiam się, czemu miłoć nie podšża cieżkš klanu,
0:01:06:ufam tylko instynktom, gdy brakuje mi planu.
0:01:09:Niektóre dni, niektóre noce,
0:01:11:niektórzy żyjš inni umierajš
0:01:12:kroczšc drogš samurai.
0:01:14:Niektórzy walczš, niektórzy krwawiš
0:01:16:i tak od witu do zmierzchu.
0:01:17:Synowie bitewnego krzyku.
0:01:19:Niektóre dni, niektóre noce,
0:01:21:niektórzy żyjš inni umierajš
0:01:22:kroczšc drogš samurai..
0:01:24:Niektórzy walczš, niektórzy krwawiš
0:01:26:i tak od zmierzchu do witu.
0:01:27:Synowie bitewnego krzyku.
0:01:30:Bitewnego krzyku.
0:01:49:Uwaga, mówię do wszystkich,|nadstawcie swoich uszu i słuchajcie.
0:01:58:Zapodawaj.
0:02:05:Dobra, zapamiętajcie ten kawałek.
0:02:08:Mogę dokonać rzeczy, których inni ludzie nie potrafiš.
0:02:11:Ludzie ci zazwyczaj mówiš, że jestem niedzisiejszy.
0:02:16:To prawda. Jestem niedzisiejszy.
0:02:19:Ludzie ci prawdopodobnie nie zauważš tego, że człowiek,|którego zwano Nagamitsu, był naprawdę "Wielki".
0:02:21:Ludzie ci prawdopodobnie nie zauważš tego, że człowiek,|którego zwano Nagamitsu, był naprawdę "Wielki".
0:02:27:Zamierzasz walczyć i zginšć z ręki tego człowieka|więc spróbuj zrobić to z klasš.
0:02:33:Przygotuj się.
0:02:36:Jin!
0:02:39:Cze... Czekaj!
0:02:40:Nie nazywam się Jin!
0:02:42:Jestem...
0:02:46:SZTUKA PRZEMIANY
0:02:51:Padam z głodu.
0:02:55:Muszę się wykšpać.
0:02:58:Rozbicie obozu wewnštrz Edo jest przestępstwem.
0:03:02:Tak czy inaczej, musimy zarobić pienišdze|chociaż na wynajęcie pokoju.
0:03:08:Ahh... więcej nie dam rady.
0:03:09:Nie mogę chodzić.
0:03:11:Witajcie.
0:03:15:[Lombard]
0:03:20:liczny, prawda?
0:03:22:I jest polakierowany.
0:03:23:Nic ci za to nie mogę dać.
0:03:25:Tu i tu jest uszkodzony i lakier jest pocierany.
0:03:30:Masz co jeszcze?
0:03:33:Ee... przykro mi, przyjmujemy tylko markowy sprzęt
0:03:36:i zdaje się, że ten miecz nie jest zbyt wiele wart.
0:03:39:Nie mówiłem?
0:03:40:Co jeszcze?
0:03:45:Pozwolimy mu go zatrzymać tylko przez jaki czas,|a potem po niego wrócimy.
0:03:48:Nie.
0:03:49:Nie bšd sknerš.
0:03:51:Przestańcie!
0:03:56:To jest...
0:03:59:No... Co?
0:04:01:To rarytas, jakiego nie widuje się zbyt często.
0:04:10:Więc, jak to zrobimy...
0:04:14:Słuchacie mnie?
0:04:30:Aniki?
0:04:33:Spójrz na tš kobietę.
0:04:34:Rób "baku baku" mój wierny Shinpaichi.
0:04:37:Jasne.
0:04:43:Masz ochotę na gruszkę?
0:04:45:Mój Aniki chciałby dotrzymać ci towarzystwa.
0:04:48:Kto?
0:04:51:Wpadłam mu w oko?
0:04:53:No włanie.
0:04:54:Czemu nie przyjdzie tu osobicie?
0:04:56:Aniki jest bardzo niemiały.
0:05:00:Nie, dzięki.
0:05:07:Uhm...
0:05:08:Nie, nie. Nie ważne ile razy tu przyjdziesz,|powiedziałam nie, dziękuję.
0:05:13:Co za uparta kobieta.
0:05:15:Jednak to znaczy, że jest warta mego wysiłku.
0:05:19:Witaj słodka.
0:05:21:Uhm...
0:05:22:Ja?
0:05:23:Jestem kim, kto będzie "Wielki".
0:05:25:A raczej nie "Wielki", ale "Największy z Wielkich".
0:05:30:Nazywam się...
0:05:33:Saganshougen Nagamichi.
0:05:37:To ma być niemiałoć?
0:05:38:Nadchodzi!
0:05:39:Teraz to już na pewno ten właciwy!
0:05:41:Teraz mój ruch!
0:05:42:Zatrzymam się tutaj, więc przyjdziesz tu potem, prawda?
0:05:46:Będę na ciebie czekał, pa.
0:05:49:Och, popularne kobiety majš naprawdę ciężko.
0:05:54:Być na topie, tak, to zmartwienie jakiego|wy dwaj nigdy nie zrozumiecie.
0:06:00:Następna.
0:06:04:Od tamtej pani.
0:06:11:Hee.. to dopiero niezła laska.
0:06:18:To jest niemożliwe.
0:06:20:Gorsze niż woda.
0:06:21:Za kogo ty mnie masz?
0:06:23:A kim jeste?
0:06:25:Nazywajš mnie "Budou Kiba".|[Budou Kiba oznacza Winogronowy Kieł. Wskazuje to na znawcę alkoholu.]
0:06:27:Nazywajš mnie "Budou Kiba".|[Budou Kiba oznacza Winogronowy Kieł. Wskazuje to na znawcę alkoholu.]
0:06:29:Budou...?
0:06:35:Dzięki za to.
0:06:37:Dwóch tak przystojnych mężczyzn|nie powinno pić w samotnoci.
0:06:41:Aby się zabawić, potrzebujesz kwiatu.
0:06:44:Uhm...
0:06:45:Aby obdarować i aby zostać obdarowanym.|Gdy dojdzie tu do równowagi,
0:06:49:wtedy mężczyzna i kobieta zwišzujš się razem.
0:06:52:Napijesz się ze mnš?
0:06:54:Gdzie w bardziej nastrojowym miejscu.
0:06:57:Hmm..., nie mam nic przeciwko.
0:07:00:Co ty wyrabiasz?!
0:07:01:A ty Jin? Powiedz mu co!
0:07:05:Znam miejsce, gdzie podajš dobrš, importowanš sake.
0:07:08:Tutaj nie dali by nam spokoju.
0:07:11:Hej!
0:07:12:Młode dziewczyny sš atrakcyjne,
0:07:15:ale urok dowiadczonej kobiety|godzien jest prawdziwego szacunku.
0:07:21:Chodmy.
0:07:22:Idziemy.
0:07:24:Och, atrakcyjni mężczyni majš naprawdę ciężko.
0:07:27:Idioci! Róbcie sobie co chcecie!
0:07:32:Idę sobie!
0:07:50:To ty, mam rację?
0:07:52:Jeden z tych, którzy rozdzierajš przestrzeń,|jeste samurajem polujšcym na tych, którzy noszš okulary.
0:07:52:Jeden z tych, którzy rozdzierajš przestrzeń,|jeste samurajem polujšcym na tych, którzy noszš okulary.
0:07:59:To zasadzka, co?
0:08:01:Ale to łgarstwo...
0:08:05:Twoje okulary sš fałszywe!
0:08:09:Co oznacza, że nie jeste Jinem.
0:08:12:Zdecydowanie jestem osobš, która wykorzystuje|innych, aby pišć się w górę.
0:08:14:Zdecydowanie jestem osobš, która wykorzystuje|innych, aby pišć się w górę.
0:08:18:Ale nie mam zamiaru, stawać do niepotrzebnego pojedynku.
0:08:22:Doć gadania.
0:08:24:Zniszczę cię!
0:08:28:Dalej!
0:08:29:Dawaj!
0:08:35:W takim razie, muszę to zrobić.
0:08:38:Giń!
0:08:42:Aniki!
0:08:53:Tak jak się spodziewałem, Aniki.
0:08:55:Lotnicza Technika mierci...
0:08:57:uhm... Szybujšcy Miecz.
0:09:00:Wszystko było dokładnie wyliczone.
0:09:02:Ale to była niepotrzebna walka.
0:09:06:Więc jednak przyszła.
0:09:10:Chciałaby pójć na Wzgórze Grippon?
0:09:20:Co to takiego?
0:09:22:To jest jasno czerwone.
0:09:23:To wino.
0:09:25:Sake, które przybyło zza oceanu.
0:09:32:Delicje.
0:09:34:Cudowne sake, dla cudownych ust.
0:09:38:Jeżeli chcesz mieć piękne oczy,|patrz często na piękne rzeczy.
0:09:44:Nie ważne ile razy zostałe zraniony,
0:09:46:w miłoci jest radoć, która przewyższa każdy ból.
0:09:50:Chwile, gdy możesz stać się sobš.
0:09:53:Kobieta może smakować jak najwspanialsza sherry.
0:09:59:Ostatnio, tęsknię za kim ciepłym.
0:10:02:Ale mam zasadę, że wychdzę tylko z ludmi,|którzy wytrzymujš ten trunek lepiej niż ja.
0:10:04:Ale mam zasadę, że wychdzę tylko z ludmi,|którzy wytrzymujš ten trunek lepiej niż ja.
0:10:08:Mam tu kolejnš.
0:10:10:Mi także.
0:10:13:Och, potrafisz dużo wypić.
0:10:15:Tu jest raczej spokojnie.
0:10:18:On tak zawsze.
0:10:23:Nie chcę ić dzisiaj do domu.
0:10:52:Teraz rozumiesz, dlaczego cię tu przyprowadziłem?
0:10:55:W tym miejscu będzie mój dziedziniec.
0:10:58:A to jest mój przyszły dom, Zamek Edo.
0:11:03:Czy więc chciałaby zostać damš mego serca?
0:11:07:Uhm...
0:11:09:Chyba nie zupełnie cię zrozumiałam...
0:11:11:Jeżeli chciałaby się czego o mnie dowiedzieć,
0:11:15:powinna to obejrzeć.
0:11:21:To autobiografia, którš obecnie piszę.
0:11:24:Zatytułowałem jš:  "Droga do Wielkoci".
0:11:28:Tak, zapisana jest tam mojš przeszłoć,|teraniejszoć, a nawet moje przyszłe plany.
0:11:30:Tak, zapisana jest tam mojš przeszłoć,|teraniejszoć, a nawet moje przyszłe plany.
0:11:36:Niemniej jednak, co by nie osišgnšł,|drugi czy trzeci, nie jeste doć dobry.
0:11:43:Muszę stać się największym i sprawić by imię|Nagamitsu budziło lęk w całym kraju.
0:11:48:Kto jest największy w tym kraju?
0:11:51:Kawatoku Tokugawa, nie ma już nikogo ponad Szogunem.
0:11:56:Dlatego włanie opuciłem Krainę Aki|[Aki - dawna nazwa prefektury Hiroszima]
0:11:59:ostatnim statkiem zmierzajšcym do Edo.
0:12:03:A po drodze, na plaży pokonałem konnego "Abarenbou",
0:12:08:oraz bękarta "Kogarashi" i rozsławiłem moje imię.
0:12:13:Tak, będę na ustach wszystkich ludzi w tym kraju.
0:12:18:I oczywicie mój ostateczny cel...
0:12:20:Stawaj do walki Tokugawa!
0:12:25:Spóniłem się.
0:12:27:Mylałem, że to był Zamek Edo i wpadłem w szał, ale...
0:12:32:Uhm... To jest Zamek Osaka.
0:12:34:Taa... tak się czasami zdarza.
0:12:36:Ala w ten sposób, poznałem swojego|pierwszego zwolennika, Oguarę.
0:12:42:W tym czasie,
0:12:44:doszły mnie pogłoski o legendarnym człowieku, który|nie przegrał żadnego z tysišca stoczonych pojedynków.
0:12:47:doszły mnie pogłoski o legendarnym człowieku, który|nie przegrał żadnego z tysišca stoczonych pojedynków.
0:12:50:Nazywał się...
0:12:52:Mariya Enshirou!
0:12:55:To byłoby wspaniałe,
0:12:57:Mogłem pokonać Enshirou przejšć jego| legendę i rozsławić swoje imię.
0:13:08:Odbieram ci to, Mariya!
0:13:13:Przybyłem za póno.
0:13:17:Mój doskonały plan legł w gruzach.
0:13:21:Od jednego z jego uczniów dowiedziałem się,|że Enshirou został już zabity.
0:13:27:Tym, który odebrał mu jego legendę,|był jego najlepszy uczeń.
0:13:33:To chaniebne, że jaki zabójca swojego mistrza,|zniszczył niepokonanš legendę.
0:13:40:Po tym wszystkim, dopisałem jeden|główny punkt w m...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin