[28][48]/WODY NIEOPODAL O'AHU [154][191]/Jak leci, Honolulu?|/Zacznijmy wreszcie. [191][219]Witajcie, ludziska,|w show Bobby'ego Rainesa. [219][257]Jak pewnie większoć wie,|tenże Bobby Raines to włanie ja. [259][282]Taka uwaga.|Jak wysyłacie do mnie list, [282][319]nie piszcie swojego imienia|kredkš na kopercie, bo jej nie otworzę. [319][351]Ostatnie czego mi trzeba,|to znaleć królicze gówna w kopercie [351][367]i zarazić się|jakim wiństwem. [367][380]Dziękuję. [400][430]Osiem kilometrów od brzegu,|na pokładzie "Snark Ark". [430][458]Nie schodzę na lšd.|Mowy nie ma. [458][488]Przykro mi, ale ja już|nie trawię miasta. [488][546]Przez tych wszystkich hejterów, okupujšcych|co się da, dostaję apopleksji. [548][578]Według mnie, wujku Fester,|ci gówniarze dzielš się na dwie grupy. [578][626]Z jednej strony mamy upalone dzieciaki,|które sięgajš po zioło częciej, [626][654]niż fani Boba Marleya|na koncercie Habakuka. [654][671]Z drugiej za rozpuszczone|dzieci bogaczy, [672][694]chcšce pokazać|swoim tatusiom, [694][720]że nie dadzš się wcišgnšć|w ten wycig szczurów. [722][752]A jestecie dokładnie tacy sami.|Dokładnie tacy sami. [752][770]Miałem po prostu doć. [770][792]Co chcesz przez to|powiedzieć, Bobby? [792][812]Mówię, że to koniec. [812][853]Najwyższy czas, żeby pojawiło się Family Frost|i zabrało ich stšd w cholerę. [855][896]Dla niektórych ci zbawcy wiata,|to nikt inny jak banda bezdomnych. [898][919]/Dla mnie jestecie|/zbieraninš hipisów, [920][948]która nawet nie wie,|co to porzšdne waletowanie. [951][971]/Miarka się przebrała, gówniarze. [971][1006]/Czas wracać do domu.|/Wracać do swoich piwnic. [1006][1015]/Zawsze mi wypominajš, [1016][1044]/że nie mam za grosz|współczucia dla prostych ludzi. [1044][1076]Jaja se robicie?|Ja chcę pomagać bezradnym. [1076][1107]Nie będę pomagał bezmylnym. [1107][1149]A ty mi przyjacielu oficjalnie podpadasz|/pod tego bezmylnego. [1152][1187]Uważasz, że kiedy to było zajebicie,|podczas gdy nie było nawet spoko. [1188][1240]Woodstock to była tylko sadzawka|bez zasięgu telefonów komórkowych. [1240][1286]Jeste marzycielem.|Takim buntownikiem bez pojęcia. [1286][1313]Przepraszam cię mały,|srebrny surferze, [1314][1333]że tak dzi walę cię|obuchem po głowie. [1334][1388]Ale wiesz co? Mamy takie czasy,|że jak nie hukniesz, to nie zrozumiejš. [1437][1465]{Y:b}{c:$aa6d3f}:: Project HAVEN::|prezentuje: [1478][1528]{Y:b}{c:$aa6d3f}Hawaii Five-O 2x18|Lekio (Radio) [1580][1630]{Y:b}{c:$aa6d3f}tłumaczenie: ziomek77|korekta: moniuska [1650][1700]>>KK<< [1816][1840]/BASEN HOTELU HILTON|/WAIKIKI [1869][1890]Dalej, małpko!|Zjeżdżaj! [1907][1925]Hej.|Chlapiesz. [1972][2007]Grace, czekam!|Dalej! [2010][2037]Nie machaj,|tylko zjeżdżaj już. [2140][2168]- Mam cię.|- Jeszcze raz. [2223][2242]Co porabiała?|Poznała nowego kolegę? [2242][2274]Nie, to był Dylan z mojej szkoły.|Jego mama tutaj pracuje. [2274][2289]Dylan, tak? [2291][2311]Jest najzabawniejszym|chłopakiem w szkole. [2311][2337]- Założę się, że istny Stuhr z niego.|- Kto? [2339][2359]No dobra, posłuchaj mnie. [2359][2379]Zapamiętaj to,|co teraz powiem. [2380][2414]Powiedziałem ci już kiedy,|że masz uważać na chłopców, zrozumiano? [2414][2435]- Danno...|- Nie, nie. Posłuchaj. [2435][2463]Nie możesz ufać wszystkim|chłopakom. Nie możesz i już. [2463][2493]Oni... oni majš... [2495][2508]Co? [2508][2535]Motywy.|Majš swoje motywy. [2535][2576]Nie myl, że cię straszę|i wszyscy chłopcy to zło wcielone. [2578][2593]- Ale ten dzieciak...|- To kolega. [2593][2628]On jest zły. Mówię ci,|że jest zły i już. Rozumiesz? [2628][2652]Ten chłopak to nic dobrego.|Skiń głowš, jeli zrozumiała. [2677][2696]Kocham cię. [2729][2754]Nie miałe dzi jechać|na basen do Hiltona? [2757][2779]Byłem.|Grace bardzo się podobało. [2779][2784]wietnie. [2784][2818]- Może nawet odrobinę za bardzo.|- Chcesz o tym porozmawiać? [2818][2853]Nie, nie chcę o tym rozmawiać.|Skšd tu tylu gapiów? [2853][2872]Zamordowany to Bobby Raines. [2872][2897]- Ten z radia?|- Tak. [2897][2928]- O rany.|- Znałe go? [2928][2953]Jasne. Rains to był|przezabawny goć. [2953][2981]Prowadził kiedy audycję w Nowym Jorku.|Słuchałem go cały czas. [2981][3014]Przykro mi stary.|Co wiemy? [3014][3056]Dochodzeniówka wcišż prowadzi oględziny,|ale wyglšda to na jakš eksplozję. [3056][3089]- Co w stylu awarii sprzętu?|- Raczej co w stylu bomby. [3109][3136]A co z jego rodzinš?|Kto ich powiadomił? [3141][3174]Rozwiedziony. Jedna córka.|Kiedy non stop o niej mówił. [3174][3194]Chin włanie próbuje|jš namierzyć. [3194][3209]Ona nie powinna tego oglšdać, [3210][3239]więc proszę, trzymajmy jš|z daleka od tego miejsca. [3302][3323]Ładunek był kierunkowy. [3325][3338]Mała iloć|materiału wybuchowego. [3339][3366]To nie była klasyczna bomba. [3410][3443]Eksplozja miała zabić tego,|kto siedział dokładnie przed ładunkiem. [3449][3483]Również obrażenia pasujš|do wybuchu kierunkowego. [3484][3529]Rozległe rany szarpane głowy|i klatki piersiowej oraz krwotok wewnętrzny. [3529][3549]Ofiara zginęła natychmiast. [3566][3592]- Max, kto przebywał w tym pomieszczeniu?|- Jego producent. [3607][3637]- Dostał falš uderzeniowš po wybuchu?|- W rzeczy samej. [3637][3672]Odniósł jednak niewielkie obrażenia,|jako że nie przebywał w studio. [3675][3690]Powinnimy z nim porozmawiać. [3700][3711]Miał pan niesamowite szczęcie, [3712][3733]że nie było pana za szybš,|kiedy nastšpił wybuch. [3735][3778]O mały włos. Miałem prowadzić|następny blok reklamowy. [3790][3809]Nie mogę uwierzyć,|że Bobby nie żyje. [3811][3825]Przykro nam. [3826][3863]Kto, oprócz pana, miał dostęp|do tego stołu emisyjnego? [3864][3878]Nikt. [3878][3903]Bylimy dwuosobowym zespołem.|Ja byłem producentem, [3903][3922]Bobby był głosem. [3928][3959]Przychodzi ci na myl kto,|kto mógłby mieć dostęp do łodzi? [3964][4014]Na nabrzeżu?|Ja, Bobby, ochrona przystani. [4014][4034]Każdy, żeby wejć i wyjć|musiał mieć kartę magnetycznš. [4035][4069]Miles, przychodzi ci na myl,|kto mógł chcieć to zrobić? [4069][4112]Bobby postawił na głowie wszelkie zasady|prowadzenia audycji radiowych. [4120][4153]Mówił to, co mylał.|Nie wszystkim się to podobało. [4153][4168]Mylałem, że przeszedł|na emeryturę. [4170][4190]Bo to prawda, ale facet|taki jak Raines, [4191][4215]czuł że żyje tylko|siedzšc za mikrofonem. [4224][4263]Miał kasy jak lodu,|ale brakowało mu jego ministrantów. [4263][4296]- Ministrantów?|- Tak nazywał swoich fanów. [4299][4341]Czyli reasumujšc,|Bobby'ego nuży życie emeryta, [4341][4364]więc łapie znowu za mikrofon|i zaczyna prowadzić swoje show? [4364][4391]To było jak piracka radiostacja. [4394][4429]Bobby wykupił częstotliwoć.|Nadawalimy, kiedy nam się podobało. [4434][4477]A nasza słuchalnoć...|Rozkładalimy konkurencję samymi szumami. [4477][4494]Szumami? [4494][4517]Nie mielimy stałej ramówki,|więc najzagorzalsi fani... [4517][4547]trzymali odbiorniki ustawione|na naszš częstotliwoć, żeby nas nie przegapić. [4547][4567]- Nie ma go! Nie ma!|- Spokojnie. [4567][4588]O czym ty mówisz? [4588][4620]- Ciało Reinesa zniknęło.|- Jak to zniknęło? [4621][4648]Kto ukradł mojš furgonetkę|z ciałem w rodku! [4773][4788]Przede wszystkim,|to proszę cię, zwolnij. [4789][4835]- Nie wiemy nawet, gdzie pojechali.|- To jest jedyny wyjazd z przystani. [4839][4873]/Zwolnij, proszę!|Kubica, proszę cię zwolnij. [4874][4898]Właciwie to auto|stworzono do takiego stylu jazdy. [4899][4914]Przymkniesz się?|Wcale nie pomagasz! [4915][4944]Komandorze, odpowiadam ze te zwłoki,|więc gaz do dechy, jeli można. [4958][4997]Kono, nie teraz. Przeszkadzasz|w nieumylnym zabójstwie. [5000][5022]- cigacie furgonetkę koronera, tak?|/- Skšd wiesz? [5023][5041]Dwóch wielbicieli|Rainesa zabrało ciało. [5042][5064]Pochwalili się tym na Twitterze|i teraz namierzam ich komórki. [5065][5083]Internet się wreszcie|na co przyda. [5084][5108]- Gdzie sš ci idioci?|/- Kierujcie się na Aloha Tower. [5109][5123]Odetniecie im tam drogę. [5209][5216]Tam jest! [5316][5323]Ręce na kierownicy! [5349][5370]Ty! Wysiadaj z samochodu! [5408][5443]- Ręce za głowę.|- Dłonie razem!. Na maskę! [5474][5503]Ciało wcišż tu jest!|Wszystko z nim dobrze! [5504][5526]Znaczy poza faktem,|że to wcišż trup, tak Max? [5602][5616]Poprawcie mnie,|jeli się mylę: [5617][5642]Skradlicie ciało, bo jestecie|wielkimi fanami Bobby'ego Rainesa. [5655][5681]- Nie fanami.|- Ministrantami, ziomek. [5696][5722]- "Ziomek"?|- Proszę pana. [5723][5758]Co mielicie zamiar|zrobić z ciałem? [5760][5775]Mielimy lecieć z nim|na wielkš wyspę... [5776][5799]I wrzucić go|do wulkanu Kilauea. [5808][5826]Chwila. Chcielicie lecieć|rejsowym samolotem? [5827][5848]Co wycie się|"Ciała" naoglšdali? [5850][5891]Bez wštpienia najdurniejsza rzecz,|jakš w całym swoim życiu słyszałem. [5892][5920]Popieram.|Zabierzcie ich. [6004][6026]Powiedz mi, Brandi,|czy twojemu ojcu kto groził? [6036][6067]Nie. To znaczy zawsze byli ci|zwariowani ministranci, [6067][6122]ludzie, którzy nienawidzili tego,|co mówił, ale to było normalne. [6122][6137]Człowiek się przyzwyczaja. [6137][6160]Może martwił się czym w pracy? [6162][6177]Przy mnie nigdy|nie wspominał o pracy. [6198][6225]Jak układały mu się sprawy|z producentem, Milesem Rogersem? [6225][6232]Byli jak bracia. [6245][6276]Razem przyjechali tu|z Nowego Jorku. [6278][6313]Czyli nie zauważyła w zachowaniu ojca|ostatnio żadnych zmian? [6341][6348]Powiedz mu o broni. [6363][6376]Broni? [6376][6402]Jaki miesišc temu, ojciec zabrał mnie,|żeby kupić broń. [6403][6421]Powiedział ci,|czego się obawiał? [6422][6466]Nie. Pamiętam tylko, że to było dziwne,|bo on był zawsze przeciwko broni. [6471][6481]Brandi też kupił pistolet. [6496][6519]Powiedział, że chce,|abym była w...
KA-KAA