Kiler(1).doc

(21 KB) Pobierz
Kiler

                              Kiler

 

To, co się dzieje naprawdę nie istnieje

Więc nie warto mieć niczego, tylko karmić zmysły

Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję

Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły

Już tylko Kiler, o sobie tylko tyle

Wiem, co za ile, nie muszę dbać o bilet

Mam wszystko w tyle, są czasem takie chwile

Że się nie mylę, choć wcale nie wiem ile

Nie kiwnąłem nawet palcem by się znaleźć w takiej walce

Teraz w pace swe ostatnie resztki imidżu tracę

Co się ze mną dzieje, naprawdę nie istnieję

Więc nie warto tak się bronić, tylko lecieć z wiatrem

Poczekam, popatrzę, zrozumiem więcej

I wtedy wreszcie sam też włączę się do akcji

Już tylko Kiler, o sobie tylko tyle

Wiem, co za ile, nie muszę dbać o bilet

Mam wszystko w tyle, są czasem takie chwile

Że się nie mylę, choć wcale nie wiem ile

Już tylko Kiler, o sobie tylko tyle

Wiem, co za ile, nie muszę dbać o bilet

Już tylko Kiler, o sobie tylko tyle

Mam wszystko w tyle, są czasem takie chwile

Że się nie mylę, choć wcale nie wiem ile

Już tylko Kiler, podniosłem bilę wracam za chwilę

Nie dbam o bagaż, nie dbam o bilet, już tylko Kiler mówię ooo

Mam wszystko w tyle, wiem co za ile może się mylę

To chyba thriller

A jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj

Już tylko Kiler...

Zgłoś jeśli naruszono regulamin