Kiler
To, co się dzieje naprawdę nie istnieje
Więc nie warto mieć niczego, tylko karmić zmysły
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję
Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły
Już tylko Kiler, o sobie tylko tyle
Wiem, co za ile, nie muszę dbać o bilet
Mam wszystko w tyle, są czasem takie chwile
Że się nie mylę, choć wcale nie wiem ile
Nie kiwnąłem nawet palcem by się znaleźć w takiej walce
Teraz w pace swe ostatnie resztki imidżu tracę
Co się ze mną dzieje, naprawdę nie istnieję
Więc nie warto tak się bronić, tylko lecieć z wiatrem
Poczekam, popatrzę, zrozumiem więcej
I wtedy wreszcie sam też włączę się do akcji
Już tylko Kiler, podniosłem bilę wracam za chwilę
Nie dbam o bagaż, nie dbam o bilet, już tylko Kiler mówię ooo
Mam wszystko w tyle, wiem co za ile może się mylę
To chyba thriller
A jaj jaj jaj jaj jaj jaj jaj
Już tylko Kiler...
rusek27