problem.txt

(2 KB) Pobierz
frajery drobne ciagle maja do mnie problem
za to co robie wyobraz sobie nie czuje
sie bogiem nie chce byc twym wrogiem 
razem z rapem chce znalezc swoja droge
bo czuje w srodku ze frustracji duscic
juz nie moge ani cie zmusic bys 
w kocnu dupsko ruszyl i podnil w gore uszy
wyjsc na przeciw truda kazdego dnia 
wiedz ze przez zycie nie idziesz sam
w kraju gdzie co drugi ham do artysty
podnisi palca w gore i mowi ze jest 
duren ja za nich lapie chmure i przybijam 
z wami lape lapie atrament i papier to moje rpzeznaczenie lapiesz
rymy jak pacierz dla mnie codziennoscia 
i wiem ze hejterzy juz zeby ostrza
dopki ludzie poszcza wszystko jest w porzadku
ale skreca ich w zoladku kiedy idziesz do gory 
jak para z gotujacego wrzatku od poniedzialku do piatku 
kazdy zyje wychodzi z pracy z szkoly a wieczorami 
pije tu chodzi o mentalna sile ktroa kazdy ma w duszy 
i co mnie obchodza co powiedza slabe lamusy 
nic nie wiedza o tym jak bit poruszyc trzeba dac siebie troche serca
i mozesz skruszzyc wszystkie bariery nie robie kariery
jestes po prostu szczery nie licze ze wezma mnie za to do kamery
wole ukryty wsluchaiwac sie w nowe bity 
ktore mnie fascynuja jak widok kosmity 
glosnik dotkliwie pobity naszymi rymami panczami 
talentem rozwijamy co to w sobie odkrywamy 
ile z tego mamy zalezy jak pracujemy 
zyjemy jak zycie czujemy zmyslami 
pograzony myslami czasem spokojny jak owca czasem wybuchowy jak dynamit
pragne rymami zaprowadzic pokuj miedzy nami po co wojny
i ten stres ktorym przesiakamy do przodku gnamy 
na zlamanie karku mowie to serio wiec powiaznie to traktuj
i poszatkuj wszystkich co klapia przeciwko twoim rapa
czujesz wene natchnienie rob to wzmacniaj podziemie 
wiare i talent zawsze trzymaj w parze po czasie sie okaze 
co po twojej ofiarze czas jak tatuaze zostawiaja na nas slad
i pamietaj ze kazdy czlowiek powinny bic ci bliski jak brat straty i zyski to przyziemne slowa rob tak by niczego nie zalowac 
po kontach sie nie chowac otworz w koncu oczy no i zoabcz
czy zla szyt ktoy jest wysoki jak everest ma ci sie podobac
zrob cos by o pomoc juz nie wolac jak co noc 
ty zywy alkomat dlugo tak nie podolasz to twarda szkola te slowa 
prawda gola zoabcz co sie dizeje na podworkach i szkolach
co raz mlodsi probuja ziola ten swiat schodi na psy 
jak kamien syzywa mowie to co czuje przy bitach 
ktore nadaja mi kierunek jak sloncu orbita 



normalna braga w glowie balagan
22:25:35
keidy lolki smagam
Zgłoś jeśli naruszono regulamin