Kara.doc

(24 KB) Pobierz
Kara

Kara

Hermiona patrzyła ze smutkiem na stojące w rządku skrzaty. Zakładając WESZ, pragnęła ich wolności, chciała, żeby ludzie je szanowali. Teraz wiedziała już, że jej szczytne idee były tylko nic nie wartym stekiem bzdur. Skrzaty zdecydowanie wolały noce spędzone z nią, niż próby uwolnienia spod wątpliwego jarzma prześladowców. Hermiona westchnęła i otworzyła torbę. Pragnęła tylko ich szczęścia, nawet jeżeli miałoby ono tak wyglądać. Zdjęła szatę, włożyła ją do torby i wyjęła pejcz. Trzasnęła nim w powietrzu i głośno powiedziała:

- Słyszałam, że byliście niegrzeczni. - Uderzyła pierwszego z nich. - Musicie ponieść zasłużoną karę.

- Tak, domino - krzyknęły zgodnie. - JESZCZE!

...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin