W�azi Kwa�niewski do sklepu z m�zgami i m�wi do sprzedawcy: - Poprosz� jaki� dobry m�zg. - Hmmm. Prosz� ten - robotnika, dobry za 200z�. - Nie... dzi�kuj�. Mo�e co� innego, lepszego. - Mo�e ten studencki ? Za 300z� - Nie. Nie. Po tym skandalu z wyborami wola�bym nie ryzkowa�.. A mo�e ma pan co� innego ? - Niech pan chwil� zaczeka. Prosz�, oto m�zg docenta za 500z�. Bierze pan ? - ... tak.. chocia�... docenci te� mog� by� g�upi....O! A ten za 1000z�? To czyj jest m�zg ? - Aaa. Ten. To m�zg Kwa�niewskiego. - A dlaczego on taki drogi ? - Bo nie u�ywany. ****** Przychodzi Kwa�niewski z m�zgiem w r�kach do lekarza.... Lekarz si� pyta: - Co ci jest ? A Kwa�niewski m�wi: - To mi si� we �bie nie mie�ci. ****** Idzie Kwa�niewski ulic� i co� trzyma w kieszeni. Zaczepi� go policjant: - Co pan trzyma w kieszeni? A Kwa�niewski wyci�ga sw�j m�zg. Policjant: - Niech pan udowodni �e to pana. - Nie widzi pan, �e taki ma�y? ****** Przychodzi Kwa�niewski do lekarza i m�wi: - Doktorze, boli mnie m�zg kt�ry mi pan przeszczepi�... - A nie m�wi�em, �e b�dzie jak prawdziwy.. - No dobra, ale ja przez ten m�zg nie sko�czy�em uczelni! - Nie martw si� i tak zostaniesz prezydentem !!! ****** Po wystawie medycznej w Nowym Jorku sprzedawano eksponaty. Przychodzi Amerykanin i ogl�da ceny: "M�zg polskiego robotnika - 10$ za 100 gram" "M�zg polskiego studenta - 20$ za 100 gram" "M�zg polskiego in�yniera - 30$ za 100 gram" "M�zg polskiego ekonomisty- 500$ za 100 gram" - Dlaczego m�zg polskiego ekonomisty jest taki drogi? - pyta Amerykanin. - A wie pan ilu ekonomist�w trzeba na�apa�, �eby uzyska� 100 gram m�zgu? - odpowiada sprzedawca. ****** Kwa�niewski - � mgr.elekt in�.doc.dok.hab.lek.seks.d/s �ycia intymnego troli ****** - Jak teraz b�dzie nazywa� si� Belweder? - Magistrat... - A ulica przy Belwederze? - Magistrala. ****** Kwachu do piachu SLD - Sojusz Lewych Dyplom�w ****** Wiecie �e w internecie zmieniaj� si� adresy?... - z PL na PRL.
Mavrick