Loch Rozpaczy
CHRISTINE:Mogłeś mieć i świat i mnie, ale ty chcesz krwiNowy łup, nowa krew, taką rolę gram ?!PHANTOM:Ów los, który ręce, zaplamił mi krwią... Odebrał mi szczęście, dotyku twych rąk..Ta twarz, to trucizna ! I płynie z niej jad !Ta twarz, co wstręt, budziła własnej matki.. Mój strój, czy wiesz ? zaczynał się od maski...Litość nie da nić ! Swoją przyszłość poznaj dziś całą wieczność na to coś! spoglądać masz...CHRISTINE:Nieszczęsna twarz, mnie nie zraża, w czym tu strach.. ? To z duszy Twej, tylko z niej wypływa jad... PHANTOM:Stop ! O pani spójrz, przybywa gość ! To, doprawdy jest, mój kolejny dobry traf! Bo, liczyłem że, spotkamy się ! A tu.. zjawia się pan ! To doprawdy moja noc !RAOUL:Puść ją ! Uczyń co chcesz, ale puść ją ! Nie masz litości? PHANTOM: Te słowa wyciskają mi łzy ! CHRISTINE: Raoul uciekaj !RAOUL:Ja kocham ! czy to coś znaczy ? Ja kocham ! Okaż współczucie !PHANTOM:A mnie, nie okazywał go nikt !RAOUL: Christine, Christine.. Chce być przy niej !PHANTOM: Bardzo proszę ! Monsieur, zapraszam dalej, czy pan myślał że ją skrzywdzę? Kto ma płacić za grzech, gdy popełnił go... pan ! Wzywaj kare konie tu ! Chodź zawsze tak by przed nosem trzymać dłoń.Nikt nie pomoże Ci, no chyba ze Christine ! Chcesz by żył, wybierz mnie ! Kup mu wolność, kochaj mnie !Odmowa równa jest skazaniem go na śmierć, tak albo tak, bo stąd odwrotu nie ma już..CHRISTINE:Nad losem twym, rozlałam gorzkie łzy...A dziś... żałuję każdej z nich!RAOUL: Christine... czy zdołasz mi wybaczyć? Zrobiłem to dla ciebie !Lecz na darmo.. PHANTOM: Nie czas na gorzkie łzy, nie czas na skargi, czy modlitwy ! Stąd odwrotu nie ma już... próg przekroczony ! RAOUL: To mój wyrok śmierciPHANTOM:Nikt wam nie pomoże już.. Daremne trudy.RAOUL, PHANTOM:Bo tak, czy tak, wygrywam zawsze ja.. PHANTOM:Wybierasz mnie, by dalej żył, czy też skazujesz go na śmierć ?RAOUL: Więc musi łgać, by mnie ocalić ? PHATNOM: Stąd odwrotu nie ma już..CHRISTINE:Anioł muzyki, mnie oszukałRAOUL: Nie zgadzaj się, Christine !Próg przekroczony !PHANTOM: Jego życie, kości teraz tu...RAOUL: Tak chciałem Cię, uwolnić...PHANTOM:Bo stąd, odwrotu nieee ma już...CHRISTINE: Anioł muzyki, mnie oszukał, byłam mu tak wierna !PHANTOM:Wybieraj wreszcie, tracisz czas.CHRISTINE:Biedny mój duchu, ciemności...Jakieś ty życie tu znał ? Bóg dał mi siłę byś poczuł, że nie jesteś sam...(to jest zbrodniarza trop, znajdziemy go...)PHANTOM:Weź ją, zapomnij, zapomnij i tyle... (Kim jest ten potwór ? ) PHANTOM:Zostać chcę sam, nie zdradźcie mnie nigdyIdźcie nim znajdzie was tłumWeźcie łódźI nie mówcie nic ! O Aniele Muzyki, co do piekieł spadł !(o tak, to upiór Opery jest tu)PHANTOM:Płyń z nią ! A mnie zostawcie ! Co za bal... Maskarada na sto par..Co za bal... W taką noc odrzuć twarz i stań się maską...Christine... Ja kocham...CHRISTINE: Jedna miłość, tak jak życie jedno.. RAOUL: Na twój znak na świata pójdę kres...Jedno życie, miłaCHRISTINE:Dziel je ze mną..PHANTOM: Tylko ty, mym pieśnią dałaś moc..!to koniec niechaj noc utraci głos...!
Lady_Opera