YAMAHA RX-V640RDS.pdf

(56 KB) Pobierz
NOWOSCI6.p65
bardzo podobnie. Poza doda−
niem pokrętła wyboru źródła
(w RX−V630 służyły do tego
dwa przyciski), zmieniono kształty nie−
których przycisków i przeniesiono dwa z
nich na drugą stronę panelu. Z poprzed−
niej wersji zachowano ten sam wyświet−
lacz matrycowy w charakterystycznym
dla Yamahy kolorze bursztynowym, ale
wprowadzono czerwone podkreślenie
aktualnie wybranego źródła. Wysokość
płyty czołowej zwiększono o 1cm, z po−
zoru niewiele, jednak RX−V640 wygląda
dzięki temu poważniej. Panel wykonany
jest z aluminium i dostępny w kolorze
czarnym lub tytanowym. Pokrętło głoś−
ności, choć bardziej okazałe, niestety jest
w dalszym ciągu wykonane z plastiku.
Na tylnej ściance wprowadzono nie−
wiele zmian, ograniczonych jedynie do
innego położenia niektórych gniazd. I
bardzo dobrze − Yamaha RX−V630 by−
ła jednym z najlepiej wyposażonych am−
plitunerów w swojej klasie i jej następca
może spokojnie kontynuować tę trady−
cję. Do dyspozycji mamy tu aż pięć
wejść cyfrowych, w tym cztery optyczne
i jedno koaksjalne, jedno cyfrowe wyj−
ście optyczne, po pięć wejść S−video
i kompozyt, z których jedna para znajdu−
je się na przedniej ściance razem z pod−
ręcznym wejściem cyfrowym i liniowym,
po trzy wyjścia S−video i kompozyt, a
także rzadko spotykane w tej klasie ce−
nowej wejścia i wyjścia komponent. Po
stronie analogowej mamy do dyspozycji
cztery wejścia liniowe, trzy pętle, które
możemy wykorzystać do podłączenia
magnetofonu, magnetowidu lub innego
rekordera oraz wejście 6.1. Nie zabrakło
Yamaha RX−V640RDS
RX−V640 to pierwszy z nowej linii amplitunerów przygotowanych na sezon
2003/04, oznaczonych końcówką “40”. Do naszego kwietniowego testu
amplitunerów z przedziału 2500−3000zł trafił jeszcze poprzednik,
RX−V630 , który został udostępniony również teraz, aby tym łatwiej
odnaleźć różnice pomiędzy obydwoma modelami.
także wyjść na zewnętrzne końcówki
mocy oraz terminali dla drugiej pary ko−
lumn przednich.
Jeżeli chodzi o zastosowane dekode−
ry, to poprzedni model wyznaczył na tyle
wyśrubowany poziom w swojej klasie ce−
nowej, że ciężko tu coś poprawić. Mamy
więc do dyspozycji Dolby Pro Logic II,
Dolby Digital−EX, DTS−ES Matrix i Disc−
rete, DTS Neo:6 oraz kilkanaście dodat−
kowych własnych trybów.
Obsługa Yamahy jest bardzo prosta i
średnio doświadczony użytkownik bę−
dzie bez problemu w stanie dokonać
wszystkich ustawień bez zaglądania do
instrukcji obsługi. Mieliśmy zresztą okaz−
ję to sprawdzić w praktyce − testowany
egzemplarz trafił do nas bez instrukcji
(była w tym czasie dopiero tłumaczona
na język polski), a mimo to wszystkie
ustawienia zajęły nam nie więcej niż pięć
minut. Jest to tym bardziej godne pod−
kreślenia, że najróżniejszych opcji i usta−
wień jest tu naprawdę dużo − do tego
stopnia, że w nowym modelu Yamaha
zdecydowała się podzielić je na podgru−
py nazwane odpowiednio Sound, Input
oraz Option. Dla najbardziej “opornych”
użytkowników wprowadzono jednocześ−
nie podmenu Basic, które pozwala na
dokonanie wszystkich podstawowych
ustawień w trybie graficznym.
Najistotniejsza zmiana, jaką wprowa−
dzono w modelu RX−V640, to nowy spo−
sób kalibracji głośników. Przy okazji tes−
tu poprzedniego modelu krytykowałem
konieczność podawania przez użytkow−
nika czasu opóźnień w milisekundach,
podczas gdy większość konkurencji
przeszła już na bardziej wygodny system
podawania odległości do poszczegól−
nych głośników w metrach. W najnow−
szym modelu rozwiązano już ten prob−
lem, a biorąc pod uwagę dokładność, z
jaką można wprowadzać odległości do
poszczególnych głośników (10cm) oraz
regulować ich głośność (0,5dB), Yama−
ha oferuje obecnie jeden z najbardziej
zaawansowanych systemów kalibracji w
tej klasie cenowej.
RX−V640
Cena [zł]
2950,−
Pod względem brzmienia
640 prezentuje krok naprzód w
porównaniu do swojego utytuło−
wanego przecież poprzednika. 630
przy wszystkich swoich zaletach była
czasami krytykowana za zbyt szczupłą
i jasną prezentację średnicy. RX−V640
gra wyraźnie cieplej, bardziej “audio−
filsko”. Średnica jest pełniejsza i bar−
dziej naturalna. Zyskuje na tym najbar−
dziej zwykłe stereo, o ile bowiem pod−
czas oglądania filmów delikatne rozjaś−
nienie nie przeszkadza, o tyle przy mu−
zyce może stanowić już powód do na−
rzekań. Dzięki temu drobnemu “retu−
szowi” Yamaha gra teraz równie przy−
jemnie w kinie, jak i w stereo.
Efekty przestrzenne, podobnie jak u
poprzednika, stoją na bardzo wysokim
poziomie. Tworzone pole dźwiękowe
jest bardzo homogeniczne, dźwięki do−
biegają z konkretnych miejsc w prze−
strzeni, a nie tylko z poszczególnych
głośników. Doskonale wypadły dzięki
temu filmy z dużą ilością informacji w
kanałach efektowych, jak na przykład
“Szeregowiec Ryan” czy “Helikopter w
ogniu”. Także w tradycyjnym stereo
Yamaha nie ma się czego wstydzić −
scena ma odpowiednio ukształtowane
rozmiary, a lokalizacja pozornych źró−
deł dźwięku jest bardzo precyzyjna.
Nie zawodzi także rozdzielczość −
Yamaha jest w stanie oddać zaskaku−
jącą ilość najdrobniejszych szczegó−
łów, czyniąc to w bardzo elegancki,
swobodny i niewymuszony sposób.
Tymczasem na rynku amplitunerów
widzimy dwóch wyraźnych liderów tej
klasy cenowej − Denona 1803 i Yama−
hę 640. Obydwa zasłużyły na komplet
piątek. Ale to dopiero początek sezo−
nu.
Dystrybutor:
AUDIO KLAN
WYKONANIE, KOMPONENTY : Zaawansowane
firmowe dekodery, solidna obudowa.
OCENA: b. dobra
FUNKCJONALNOŚĆ i NOWOCZESNOŚĆ: Komplet
dekoderów, bogactwo wszelkiego rodzaju wejść
i wyjść, wyjścia na zewnętrzne końcówki mocy,
uniwersalny pilot, niezwykle prosta i intuicyjna
obsługa.
OCENA: b. dobra
BRZMIENIE : Wyważone i naturalne. A przy tym
doskonała rozdzielczość i efekty przestrzenne.
OCENA: (KINO/STEREO)
b. dobra / b. dobra
OCENA KOŃCOWA:
BARDZO DOBRA
10
6/2003
N a pierwszy rzut oka wyglądają
694657981.001.png
Zgłoś jeśli naruszono regulamin