2.pdf

(86 KB) Pobierz
377527380 UNPDF
Jestem głęboko przekonana o tym, iż grupa nauczycieli określających się mianem Abrahama, należy do
grona najznakomitszych nauczycieli dostępnych obecnie na naszej planecie. Ich słowa, z całą
pewnością, poszerzyły moje horyzonty życiowe. Jestem również w najwyższym stopniu wdzięczna
Jerry’emu i Esther Hicks za poświęcony przez nich czas oraz za ich zaangażowanie w proces
udostępniania nam tych nauk w obecnych czasach i na naszej planecie. Zawsze przychodzi odpowiedni
czas i odpowiednia pora na rozwój i poszerzanie naszej wiedzy, a czas ten nastąpił właśnie teraz. A wy
zostaliście obdarzeni łaską błogosławieństwa i pomyślności płynącej z faktu trzymania w waszych
dłoniach tej cennej pozycji.
Już od wielu lat wiem o istnieniu Abrahama, i zaznajomiona jestem z pracą wykonywaną przez Jerry i
Esther Hicks. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam słowa Abrahama, odczułam głęboką więź z tą grupą
nauczycieli. Oto nauczyciel, który rewelacyjnie wykonuje swoją pracę - pomyślałam w duchu. A im
bliżej poznawałam jego nauki, tym większe słowa uznania kierowałam pod adresem nauczyciela
wykładającego te nauki.
Z biegiem czasu poznałam bliżej Jerry’ego i Esther Hicks. Największe wrażenie zrobił na mnie sposób,
w jaki przyswoili oni nauki Abrahama, czyniąc je filozofią swojego życia , i dając znakomity przykład
życia zgodnie z tymi naukami na co dzień. Gdy ich poznałam, Jerry i Esther byli parą radosnych ludzi,
manifestujących pozytywne doświadczenia przy każdej możliwej okazji. Byli oni w sobie tak bardzo
zakochani, a jednocześnie, tak bardzo zakochani w życiu -bardziej niż większość ludzi, których znam.
Radość sprawiało mi obserwowanie sposobu, w jaki się ze sobą porozumiewali - przepojonego
śmiechem i radością. Moje serce tak bardzo raduje się widząc jak ludzie potrafią nieustannie czerpać
prawdziwą radość z życia.
Nas wszystkich, pracujących w wydawnictwie Hay House, rozpiera prawdziwa duma płynąca z faktu
bycia wydawcą tej niezwykłej serii książek oraz dysponowania niniejszą możliwością udostępniania
tych pozycji szerszej publiczności na całym świecie. Książka Proś a będzie ci dane, będąca pierwszą z
serii książek o Naukach Abrahama, została okrzyknięta (przez bestsellerowego autora książek Wayne W.
Dyer’a): „wydawniczym kamieniem milowym będącym gotową receptą na zrozumienie i
urzeczywistnienie własnego przeznaczenia”.
Niniejsza książka, stanowiąca trzecią* pozycję z tej serii, jest okazją do bliższego poznania siebie.
Umocni ona twoją wiarę w siebie i pewność siebie w momencie, kiedy odkryjesz, że dysponujesz
niezliczoną liczbą narzędzi mających na celu pomóc ci poradzić sobie z każdą z możliwych sytuacji,
jaka może cię w życiu spotkać. Kiedy podniesie się twoja wiara w siebie i pewność siebie, odkryjesz, że
możesz osiągnąć wszystko. Nauczysz się, jak przestać walczyć, a zamiast tego, stać się adeptem i
praktykiem Sztuki Przyzwalania. O zachwyt przyprawi cię również odkrycie jak łatwo jest
prowadzić życie przepełnione taką radością, jaka zawsze była twoim marzeniem.
Proponuję, abyś zrobił tak, jak ja, i trzymał obydwie te książki na stoliku nocnym, tak, byś z łatwością
mógł po nie sięgać w trakcie twojej porannej i wieczornej lektury. Będziesz wtedy lepiej spać, a dni
swoje rozpoczynać będziesz przyzwalając tylko na przypływ dobra do twojego życia... i poczujesz się
wyśmienicie, postępując tak każdego dnia!
Louise 10 10
Przedmowa
Jerry Hicks
Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad rozwojem swojej osobowości na tle wydarzeń, będących
głównym katalizatorem następującego po nich uczucia spełnienia?
Czy w twoim albumie przyjemnych wspomnień, przechowujesz mentalne obrazy tych chwil, w trakcie
których odnosiłeś wrażenie, że jesteś pod wpływem czegoś, co pomaga ci stać się, osiągnąć lub
urzeczywistnić to, kim naprawdę pragnąłeś być, co naprawdę pragnąłeś robić lub to, co naprawdę
pragnąłeś posiąść?
Czy czasem przychodzą ci na myśl - w przypływie wdzięczności - te osoby, książki, i z pozoru
przypadkowe okoliczności, które przyniosły ci słowa lub doświadczenia, które rozpaliły w tobie świeżą
iskrę filozoficznej wręcz jasności umysłu?
Nazwij te ulotne doświadczenia punktami zwrotnymi; nazwij je rozstajem dróg; nazwij je
drogowskazami na twojej ścieżce życia; a nawet, być może, sprawdzianami chwili jakiegoś
szczególnego poczucia Dobrostanu... ale, czyż nie uświadomiłeś sobie ich długofalowego, pozytywnego
wpływu na twoje życie?
Pisanie tej Przedmowy rozpocząłem, siedząc w zaparkowanym samochodzie na odcinku „naszej” drogi
polnej obejmującej odcinek pomiędzy rzeką French Broad a stawem dla kaczek należącym do osiedla
mieszkaniowego Biltmore. Moja żona Esther i ja, już od 15 lat prowadzimy warsztaty tutaj, w
Asheville, w stanie Północna Karolina. Ten skrawek ziemi przy rzece, jest jednym z naszych ulubionych
miejsc, które odwiedzamy, dzieląc je z wiosennymi gąsiątkami, a później - z jesienną wędrówką tysięcy
gęsi kanadyjskich, które zręcznie szybują w przestworzach, podczas kiedy my, także, przecinamy szlaki
wraz ze zmieniającymi się porami roku - krążąc tam i z powrotem po naszym kraju. Zatem siedzę sobie
tutaj, w tym najbardziej radosnym okresie mojego życia i robię to, co sprawia mi tyle radości.
Przelewam na papier te słowa z intencją przedstawienia ci kilku przekonywających powodów do
zastosowania w praktyce Nauk Abrahama (tak, abyś mógł celowo i świadomie doświadczać pełniej
Istoty, którą naprawdę jesteś).
Abraham przypomnieli nam tę prawdę: Słowa nie uczą, to doświadczenie życiowe jest nauczycielem. I
chociaż, książka niniejsza, jest książką składającą się ze słów, słowa o największym znaczeniu, które
tutaj znajdziesz, odkryją przed tobą kilka nowych, podnoszących cię na duchu punktów widzenia,
którym możesz przyzwolić na to, aby stały się twoimi nowymi, poprawiającymi samopoczucie
przekonaniami. Z kolei, twoje nowe przekonania mogą, za sprawą pierwotnych Praw Wszechświata,
generować nowe i radosne doświadczenia życiowe... a z owych wzniosłych doświadczeń radości,
odkryjesz więcej z owej podnoszącej wartość życia wiedzy, o którą prosiłeś.
Żywię nadzieję, iż książkę tę odbierzesz jako jeden z tych skarbów, które zawsze będziesz cenił jako
bogaty w objaśnienia przewodnik do tego wszystkiego, kim w przyszłości będziesz chciał się stać, do
tego, co będziesz chciał robić lub co będziesz chciał posiąść. Jeśli jedyną świadomością, o jaką
wzbogaciłaby cię lektura niniejszej książki, byłoby całkowicie przeobrażające życie (tak, jak było to w
moim przypadku) i dogłębne zrozumienie faktu, iż to ty sam tworzysz własną prawdę, książka ta
wyjątkowo dobrze spełniłaby swój cel. Uświadomienie sobie, że „prawdy” są tylko przekonaniami,
które zostały przez pewien czas utrzymywane, a „przekonania” to tylko myśli, które zostały przez
pewien okres czasu utrzymywane, w ogromnym stopniu podniosło moją świadomość zadziwiającej
potęgi myśli. 11 11
Ostatnio usłyszałem słowa odnoszącego spektakularne sukcesy przedsiębiorcy, będące odpowiedzią na
pytanie jak doszło do tego, że udało mu się osiągnąć tak oszałamiający sukces, a brzmiały one
następująco:
„Myślę na wielką skalę... Ponieważ i tak muszę myśleć, już dawno temu postanowiłem w ten sposób:
Dlaczego nie myśleć wielkimi kategoriami”. Oto pokaz niesamowitej potęgi myśli.
Wiele lat temu, pamiętam jak czytałem jakieś dzieło napisane przez jednego z najbardziej cenionych na
świecie geniuszy XX wieku. Wypowiedział on takie słowa: „Większość ludzi wykorzystuje tylko
poniżej jednego procenta swojego rzeczywistego potencjału... Dziewięćdziesiąt dziewięć procent ich
potencjalnych możliwości na to, by być, robić lub mieć to, czego pragną, pozostają na zawsze
niewykorzystane w trakcie całego ich życia”. Niniejsza książka „Potęga świadomej intencji” odkryje
przez tobą pełne dynamizmu procesy mające na celu wykorzystanie więcej z twojego nienaruszonego
potencjału, jakim dysponujesz w tym życiu. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak wielkie
nienaruszone pokłady potencjału radości kryją się jeszcze w tobie? Nawet wtedy, kiedy przeżywałeś
najbardziej radosne chwile swojego obecnego życia czy zdawałeś sobie sprawę z tego, że istnieją
jeszcze wyższe poziomy radości, których mógłbyś doświadczyć?
Chociaż twoje ciało potrafi wzbudzić w tobie najwspanialsze uczucia lub znakomicie ci służyć, czyż nie
miałeś nigdy przeczucia, że mogłoby ono funkcjonować jeszcze lepiej? A kiedy przeżywasz na nowo
owe cudowne doświadczenia związków, które łączyły cię z osobami, na których życie wywarłeś wpływ
w procesie stawania się Istotą, która obecnie jest tobą - czyż nie uświadamiasz sobie faktu, że musi
istnieć jeszcze więcej cudownych związków z jeszcze większą liczbą inspirujących osób, które żyją na
tym świecie, czekając, aż przyciągniesz ich do swojego życia?
Jeszcze kilka stron i poznasz Abrahama - „nauczycieli nauczycieli”, jakim to mianem określają oni
samych siebie. (Informacja dla osób, które, być może, po raz pierwszy zapoznają się z tymi naukami:
mówiąc o Abrahamie używamy liczby mnogiej, ponieważ Abraham jest Świadomością Zbiorową).
Niektórzy z najwybitniejszych światowych pisarzy i filozofów naszych czasów opisują Abrahama jako:
„największych współczesnych nauczycieli dostępnych obecnie na naszej planecie...”. A kiedy ja, po raz
pierwszy, poznałem Abrahama dwadzieścia lat temu, mnie również pociągała ich umiejętność
nauczania, a temat, który mnie wtedy nurtował i który chciałem lepiej zgłębić był następujący: W jaki
sposób mogę pomóc innym osiągnąć większy sukces finansowy}
Przypominam sobie (a było to w czasach, kiedy mieszkałem w przyczepie kempingowej Volkswagena),
kiedy czytałem klasykę literatury Napoleona Hilla: „Myśl i bogać się”, w której autor przekonywał
mnie o tym, że: „W momencie, kiedy bogactwo zaczyna napływać, napływa tak szybko, i tak obfitym
strumieniem, że zastanawiasz się gdzie ono się ukrywało przez wszystkie te poprzednie lata...”.
Książka „Myśl i bogać się” z całą pewnością, zaspokoiła wszystkie moje oczekiwania. Po odkryciu tej
książki na stoliku kawiarenki małego motelu w stanie Montana (oraz po wiernym wprowadzeniu w
życie zasad tam wyłożonych), moje życie przeszło ewolucję z miejsca, w którym w przemyśle
rozrywkowym zarabiałem wystarczająco wiele, aby „nie musieć chodzić do pracy”, aż do miejsca, do
którego doszedłem w przeciągu kilku zaledwie lat, tj. do zbudowania i czerpania radości z firmy
dystrybucyjnej o wielomilionowych obrotach. W rozmowie z każdym, kto chciał mnie słuchać,
bezustannie przypisywałem moje sukcesy w tej dziedzinie zasadom, których nauczyłem się z książki
Napoleona Hilla.
Zasady wyłożone w tejże książce tak śpiewająco zdały egzamin w moim przypadku, że wkrótce
zacząłem wykorzystywać ją w charakterze podręcznika, aby podzielić się z moimi współpracownikami
wiedzą, którą sam przyswoiłem. Jednakże, po kilku latach takich działań edukacyjnych, zdałem sobie
sprawę, że zaledwie kilku z moich „adeptów” dorobiło się firm o milionowych obrotach. Chociaż było
wśród nich wielu takich, którzy osiągnęli ponadprzeciętne sukcesy, była również grupa takich, w
przypadku których nie był widoczny prawie żaden przyrost 12 12
bogactwa finansowego i to niezależnie od liczby seminariów z dziedziny pomnażania obfitości
finansowej, w których brali udział.
Po około dziesięciu latach takich działań oraz po spełnieniu przeze mnie wszystkich moich pierwotnych
ambicji finansowych, zacząłem poszukiwać odpowiedzi na pytanie: w jaki sposób mogę skutecznie
pomóc innym w realizacji ich własnych pragnień? W efekcie „zadawania tego typu pytań” Esther i mnie
wskazana została droga do Nauk Abrahama.
Z racji swoich skromnych rozmiarów, niniejsza krótka Przedmowa nie pozwala na bardziej szczegółowe
przybliżenie postaci Abrahama, objaśniające kim jest ta grupa nauczycieli, ani sposób, w jaki udało nam
się nawiązać z nimi kontakt, lecz jeśli cię to interesuje, zachęcam cię do bezpłatnego pobrania 74-
minutowego nagrania pt: Wstęp do Abrahama (ang. An Introduction to Abraham) z naszej witryny
internetowej: www.abraham-hicks.com. Możesz też zamówić płytę CD lub kasetę z tym nagraniem w
naszym biurze: Abra-ham-Hicks Publications, P.O. Box 690070, San Antonio, TX 78269, telefon: 001-
830-755-2299.
W tym miejscu podam jedynie skrót naszych doświadczeń z Abrahamem: Esther i ja dowiedzieliśmy się
z przekazu od innej Istoty, że poprzez wyciszenie naszych umysłów (medytację) przez 15 minut
każdego dnia, możemy uzyskać odpowiedzi na stawiane przez nas pytania i chociaż Esther rzeczywiście
doświadczyła pewnych wyjątkowo silnych wrażeń fizycznych podczas naszej pierwszej wspólnej
medytacji, dopiero po dziewięciu miesiącach codziennych medytacji, doznaliśmy pierwszej znaczącej
formy kontaktu intelektualnego z Abrahamem. Intelektualnego w takim sensie, że w momencie, kiedy
głowa Esther zaczęła się z pewnym rytmem poruszać, odkryliśmy, że jej nos pisał literami - zupełnie
tak, jakby literował słowa na niewidzialnej tablicy zawieszonej w powietrzu: „JAM JEST
ABRAHAM...”
Przytaczam dosłowną definicję Abrahama opisującą ich samych: Abraham nie jest pojedynczą
świadomością, taką, którą wy odczuwacie, przebywając w waszych ciałach fizycznych. Abraham jest
Świadomością Zbiorową... We Wszechświecie płynie Nie-Fizyczny Strumień Świadomości i w
momencie, kiedy ktoś z was zadaje pytanie, istnieje bardzo wiele punktów Świadomości, które
przeciskają się niczym przez komin o kształcie leju, co daje się odczuć jako owa jedna perspektywa,
(ponieważ, w tym przypadku, istnieje jeden człowiek - Esther, która perspektywę tę interpretuje, bądź
artykułuje), z tego też względu wydaje się ona wam być Świadomością pojedynczą... Jesteśmy
wielowymiarowi i wielowyrazowi i-z pewnością - wieloświadomościowi...
Niezwłocznie zacząłem zadawać im pytania, a Abraham zaczęli na nie odpowiadać - najpierw, literując
w powietrzu słowa za pośrednictwem nosa Esther. Czynność ta, w późniejszym okresie, rozwinęła się
przybierając postać tłumaczenia przez Esther Nie-Fizycznych bloków myślowych Abrahama na język
angielski przy wykorzystaniu maszyny do pisania, a w kilka miesięcy później Esther zaczęła ubierać w
słowa myśli, które odbierała od Abrahama.
Kilka lat wcześniej udało mi się odkryć materiał Seth’a (Jane Roberts i Robert Butts, w analogiczny
sposób odebrali treść tych szeroko rozpowszechnionych książek). Miałem, w pewnym stopniu,
świadomość tej sytuacji, która była naszym udziałem, lecz z tego, co było nam wiadomo, ani ja, ani
Esther, nie wysyłaliśmy próśb o takie doświadczenie w naszym życiu, ani nie spodziewaliśmy się zostać
jego odbiorcami. To, czego ja oczekiwałem i o co prosiłem, to techniki na skuteczniejsze nauczanie
innych, w jaki sposób mogą osiągnąć w życiu więcej i być szczęśliwszymi - ale, z pewnością, nie za
pośrednictwem takiej drogi.
Zarówno Esther, jaki ja, pragnęliśmy czerpać z mądrości, którą Abraham z taką chęcią chcieli się z nami
podzielić, lecz oboje obawialiśmy się tego w jaki sposób coś, z pozoru tak dziwnego jak to zjawisko,
wkomponuje się w tło naszych już solidnie ustanowionych procedur planów firmowych. Patrząc na
sprawę z mojego punktu widzenia zasady, którymi kierowałem się w biznesie musiały spełniać
kryterium przyswajalności/wpajalności. Moją intencją, którą częstokroć powtarzałem, było to, aby
każda osoba, która weszła w kontakt ze mną albo wzniosła się na wyższy poziom istnienia, albo
pozostała na poziomie, na którym była, kiedy ją poznałem, a zamiarem moim było (i nadal nim 13 13
pozostaje), aby nikt nigdy nie poczuł się umniejszony w efekcie obcowania ze mną. W przypadku
Esther, zasady te musiały po prostu spełniać kryterium okazania się zasadami wywołującymi dobre
samopoczucie po ich zastosowaniu w praktyce.
Na pierwszym etapie Esther doświadczyła - mniej lub bardziej -naturalnego, fizycznego oporu na
przyzwolenie na doświadczenie Abrahama. Dla przykładu: kiedy rozpoczęło się to „przemawianie
słowami Abrahama”, Esther siedziała na krześle, z mocno zamkniętymi oczyma, z rękoma zaciśniętymi
na oparciach krzesła, a jej głos wydobywał się z jej mocno napiętej sylwetki, pozornie ostrym tonem.
Z biegiem lat, wraz z tym, jak wielotysięczne rzesze ludzi kontynuowały zadawanie pytań Abrahamowi
w celu uzyskania ich odpowiedzi udzielanych za pośrednictwem Esther, jej ciało zaczęło się fizycznie
odprężać. W pierwszej kolejności otworzyły się jej oczy, na dalszym etapie jej dłonie i ręce zaczęły
swobodnie gestykulować, a następnie, kilka lat później, jej ciało przeszło etap z pozycji siedzącej do
pozycji stojącej (opartej o krzesło lub mównicę) aż wreszcie - do pełnego gracji poruszania się z miejsca
na miejsce.
Równocześnie z odprężeniem się ciała Esther, nastąpiło odprężenie się jej głosu. Gdybyś usłyszał jedno
z naszych wcześniejszych nagrań, byłbyś świadkiem czegoś, co mógłbyś opisać jako obcy akcent
nieznanego pochodzenia. Lecz obecnie, po niemalże 20 latach wchodzenia w stan relaksu w celu
przemawiania słowami Abrahama głos, który usłyszałbyś z ust Esther, nie różniłby się znacząco od
oryginalnego głosu Esther. To natomiast, co byłbyś w stanie zauważyć, jako odmienność, byłoby tym,
co ja nazwałbym intelektualną i afektowaną postawą Abrahama.
Jeszcze jedna uwaga na koniec niniejszej Przedmowy: jeśli masz już za sobą lekturę naszej poprzedniej
książki „Proś a będzie ci dane”, dowiedziałeś się już, że według nauk Abrahama, doświadczamy
fizycznego życia na Ziemi w celu doznania twórczej radości płynącej z naszej ziemskiej wędrówki oraz
że naszym celem na Ziemi nie jest naprawienie czegokolwiek, ani wykonanie z góry ustalonej misji.
Abraham nauczają nas, iż wszystko, czego ktokolwiek z nas kiedykolwiek zapragnie lub czegokolwiek
dokona, to tylko i wyłącznie z powodu wiary i przekonania, że po urzeczywistnieniu tej rzeczy
poczujemy się lepiej niż w chwili obecnej..., a Abraham nauczają nas, iż nie istnieje nic, co miałoby
większe znaczenie od dobrego samopoczucia...
Zatem, jeśli celem naszego pobytu na Ziemi nie jest naprawianie czegokolwiek, ani wykonanie z góry
ustalonej misji, po czym poznamy, że nasze życie na Ziemi uwieńczone zostało sukcesem? Abraham
nauczają nas, iż sukcesu życiowego nie mierzy się liczbą fizycznych rzeczy, które zdobędziemy, czy
ilością nagromadzonych przedmiotów. Abraham uczą nas, iż miarą naszego sukcesu jest poziom
radości, jakiego doświadczamy w trakcie naszej podróży przez życie.
Zatem, jeśli poszukujesz dowodów na to, czy dana osoba odnosi sukces w sferze wykorzystania nauk
Abrahama, wystarczy, jeśli zwrócisz uwagę na poziom radości, którego osoba ta doświadcza w chwili
obecnej, ponieważ wszystko, co każdy z nas, kiedykolwiek, mówi, robi, kim lub czym usiłuje się stać
(cokolwiek by to było!), podyktowane jest tylko i wyłącznie chęcią osiągnięcia stanu lepszego
samopoczucia.
Być może zauważyłeś, iż bogactwo, zdrowie, udane związki międzyludzkie lub osiągnięcia natury
fizycznej nie dają szczęścia. Lecz być może, ze zdziwieniem dokonasz odkrycia faktu, iż celowo i
świadomie odnajdując i utrzymując swoją równowagę wibracyjną na wytyczonej przez ciebie ścieżce
radości, jednocześnie przyciągał będziesz do siebie to, czym chcesz się stać, to, co chcesz robić lub to,
co chcesz mieć - poczucie szczęścia i spełnienia również.
Już od dwudziestu lat, Esther i ja, wykorzystujemy nauki Abrahama w celu utrzymania naszego
wypełnionego śmiechem i zabawą związku. Udało nam się przyciągnąć do siebie genialnych,
cudownych i wyjątkowo uzdolnionych pracowników, jak również niezależnych kontrahentów, dzięki
którym strona biznesowa rozwoju tej filozofii przebiegała i rozwijała się gładko i przyjemnie. Udało
nam się również przyciągnąć do siebie wyjątkowych przyjaciół i 14 14
współpracowników, jednocześnie nie rezygnując z radosnych wspomnień po tych osobach, z
którymi nie utrzymujemy już osobistych kontaktów. Cieszymy się doskonałym zdrowiem: żadnych
kontaktów z lekarzami (z wyjątkiem kontaktów przyjacielskich), żadnych badań lekarskich i żadnego
ubezpieczenia zdrowotnego. Oczywiście, zdarzają nam się drobne niedomagania fizyczne, ale w
bardzo krótkim czasie same zanikają, w momencie, kiedy tylko powracamy do równowagi
energetycznej. Na płaszczyźnie finansów, w zeszłym roku zapłaciliśmy więcej podatków niż
Zgłoś jeśli naruszono regulamin