Ius.pdf

(209 KB) Pobierz
IUS (gr
IUS (gr.  [themis],  [dike],  [díkaion],  [nomos] – prawo,
uprawnienie) – w tradycji prawa rzymskiego: ogół norm prawnych (prawa
publicznego i prywatnego) oraz uprawnienia przysługujące komuś.
Etymologia słowa „ius” nie jest do końca wyjaśniona (podobnie jak
terminu „lex”); pierwotnie miał charakter religijny, choć z czasem oddzielono
i. od „fas” – prawa boskiego; termin „ius” wywodzi się niekiedy od „Iovis”,
głównego bóstwa Rzymian (yos – zbawienie, szczęście); w łac. ludowej słowo
„ius” znaczyło: „pasować”, „odpowiadać czemuś wielkością”, „dostosować”,
„dorównać” („dicuntur enim vulgariter ea quae adaequantur iustari”); w języku
ludowym „podlegać ius” (iustari) znaczyło być dostosowywanym,
domierzanym, dorównywanym.
W okresie klasycznym (Celsus) zdefiniowano i. jako „ars boni ac recti” –
sztuka stosowania tego, co dobre i słuszne. Akcent położono na moralność
prawa (realizację dobra), jego powinność i cnotę roztropności (autorytet) jako
jego źródło (ars recti). Stąd prawo w sensie i. łączono z uprawnieniem
(sprawiedliwością). Podmiotem uprawnień (i.) może być zarówno jednostka
ludzka, jak i – w szerszym znaczeniu – inne podmioty stosunków społecznych,
ale na podstawie prawa stanowionego (lex) lub uznanego przez władze
świeckie (i. civile) lub władze kościelne (i. canonicum – od średniowiecza). I.
podkreśla egzystencjalny (powinnościowy) charakter treści normy prawnej. W
teorii prawa rozróżniono i. cogens – przepisy sprawiedliwościowe
bezwzględnie obowiązujące, oraz i. dispositivum – przepisy względnie
obowiązujące, tzn. w sytuacji, gdy nie ma odmiennej woli stron.
Tomasz z Akwinu ( S. th. , II–II, q. 57, a. 1) napisał: „Nomen ius primo
impositum est ad significandam ipsam rem iustam, postmodum autem
derivatum est ad artem, qua cognoscitur quid sit iustum” („Nazwa ius oznacza
po pierwsze samą rzecz prawą-sprawiedliwą, a następnie została przeniesiona
na sztukę poznawania tego, co jest prawe-sprawiedliwe”).
I. oznacza więc prawo jako postępowanie zgodne ze sprawiedliwością
(„ius sive iustum est aliquod opus” – tamże), w odróżnieniu od lex, które
oznacza regułę prawną wiążącą człowieka w jego postępowaniu, narzuconą
człowiekowi (przez niego samego, przez społeczność, przez Boga). Terminy
„licitum” oraz „potestas” oznaczają to, co dozwolone, to co się godzi, a więc
prawo podmiotowe. Centralnym pojęciem prawa jest lex, rozumiane jako
Ius
PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
przedmiotowa reguła postępowania („Lex est quaedam regula et mensura
actuum humanorum” – S.th. , I–II, q. 90, a. 1), co wyraża słynna formuła „lex
est quaedam ratio iuris”. Począwszy od XVII w. (J. Locke, rewolucja franc.)
nacisk kładziono na prawo podmiotowe jako źródło prawa przedmiotowego
(lex). Jest to ujęcie błędne, subiektywizujące prawo.
Łac. termin „ius” ma odpowiedniki w większości języków europejskich:
m.in. gr.  [díkaion], franc. le droit, wł. il diritto, ang. right, niem. Recht;
w języku pol. „ius” tłumaczy się jako „prawo”.
Krzysztof Wroczyński
R OZUMIENIE PRAWA . Niemal od początków kultury śródziemnomorskiej
przez prawo rozumiano: a) swoiste uprawnienie, przyporządkowanie do czegoś
(kogoś) – i.; b) uprawniającą normę działania – „lex”; oba terminy nie
wykluczają się, oba dotyczą ludzkiego działania, które spontanicznie jest
rozumiane jako człowiekowi należne.
W następstwie organizowania się społeczeństw rozwinęło się i
upowszechniło rozumienie prawa jako „lex” (od: łac. legere, ligare, eligere),
tzn. jako norma postępowania; ustalenie norm prawnych stawało się
koniecznym czynnikiem organizującym daną społeczność.
Rozumienie prawa jako naturalnego uprawnienia do działania – i. –
zostało w dużej mierze przesłonięte przez „normę” działania (lex), za którą stoi
autorytet prawodawcy (państwo), wiążący i pociągający do odpowiedzialności
ludzkie podmioty prawa.
W celu zrozumienia istoty prawa należy przyjrzeć się treści „ius” oraz
treści „lex” i ich wzajemnym relacjom. Pozostaje zasadnicze pytanie: czy
normy prawne – zw. ustawami, prawem pisanym – funkcjonujące w
społecznościach ludzkich obowiązują jedynie dlatego, że zostały uchwalone
przez odpowiednią władzę ustawodawczą, posiadającą środki przymusu, czy
też normy te posiadają uzasadnienie w naturze ludzkiej, która jest władna
konstytuować realne stany bytowe między ludźmi, jako istotami rozumnymi,
czytającymi międzyludzkie relacje? Rzeczywistość jest poznawalna, czytelna
dla ludzkiego rozumu, który poznając realne stany bytowe (także stany
relacyjne) może je wyrazić w postaci norm nakazujących odpowiednie
działanie rozumne.
Ius
PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Gdy normy prawne pojmie się jako obowiązujące jedynie na mocy ich
ustanowienia przez władze ustawodawcze, to tak rozumiane prawo będzie (w
swym charakterze bytowym) jedynie sfingowaniem przez ludzki intelekt treści
intencjonalnych, które pretendują do tego, by na mocy samej intencjonalnej,
abstrakcyjnej treści sterować rzeczywistymi ludzkimi działaniami. Abstrakty
rządziłyby ludźmi, ponieważ tak zostało ustalone przez władze. A przecież
wiadomo, że w ludzkim poznaniu zdarzają się błędy; takie błędne, a nieraz
zbrodnicze zalecenia w stosunku do ludzkiej rzeczywistości (casus: ustawy
hitlerowskie o Endlösung) miałyby stanowić prawo kierujące ludzkim życiem;
normy prawne, będące narzędziem wyniszczenia ludów i narodów, miałyby
stanowić „państwo prawa” dlatego jedynie, że takie prawa zostały uchwalone
przez władzę, mimo że ta władza stanowiła, jak się okazało np. w ZSRR,
związek mafijny i organizację państwowoterrorystyczną.
Jeśli natomiast normy prawne pojmie się jako wyraz odczytanych
międzyludzkich racjonalnych relacji, które są następstwem struktur bytowych
ujawniających się w ludzkim działaniu, wówczas można mówić o realnym
charakterze norm prawnych.
A zatem, czy istnieje w ludzkim porządku działania osobowego jakiś
zespół (system) racjonalnych relacji, czytelnych dla człowieka i wiążących
jego działanie do tego stopnia, że niezależnie od wszelkich norm pisanych i
uchwalanych, wiążą on ludzkie działanie w sumieniu? Konkretniej, czy istnieje
realny porządek prawny niezależny od wszelkiego prawodawstwa pisanego, a
jeżeli tak, to jakie przynosi konsekwencje dla prawa pisanego? W tym
kontekście należy znaleźć odpowiedź na pytanie, czy Powszechna Deklaracja
Praw Człowieka uchwalona przez ONZ jest manifestem ideologicznym
fingującym treści praw ludzkich, czy też jest odczytaniem (i zadeklarowaniem)
tychże praw jako już realnie istniejących wśród ludzi?
Odpowiedź na to pytanie wymaga filozoficznego namysłu nad
rzeczywistością. Co (jaki czynnik) decyduje o tym, że coś jest rzeczywiste? –
Czy to, że posiada mniej lub bardziej zdeterminowaną treść? Konkretnie: czy
dlatego coś jest rzeczywiste, że jest np. Adamem?; a wobec tego, czy Ewa,
jako siostra lub żona Adama, jest nierzeczywista, dlatego, że nie jest Adamem?
Każdy normalnie poznający człowiek wie, że rzeczywistym jest to, co istnieje
(proporcjonalnie do swej treści), a więc istnieje i jako Adam, i jako Ewa, i jako
Ius
PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
drzewo, i jako minerał, i jako woda. To akt istnienia decyduje o realności
każdej treści, która, jako istniejąca, jest zawsze w sobie sama ostatecznie
zdeterminowana i przyporządkowana do właściwego sobie działania.
Są różne stopnie (sposoby) istnienia rzeczywistości. Jest możliwe, a
zarazem koniecznie istnienie samo przez siebie, jako najwyższa rzeczywistość,
jako jedyne źródło wszystkiego, co jest rzeczywiste, czyli wszystkiego, co
istnieje. Takim istnieniem jest Absolut-Bóg. Dostrzegamy jednak i w sobie
samych, i wokół nas sposoby istnienia zależne od innych bytów, oraz takie
sposoby istnienia, które są w „sobie” jako w podmiocie. To człowiek (Adam,
Maria) jest istniejący w samym sobie, a także „ten oto” koń, pies, kot jest w
sobie jako we własnym podmiocie realnie istniejący. Byty są rzeczywiste
dlatego, że istnieją w sobie jako we własnym podmiocie. W filozofii nazwano
to substancjalnym sposobem istnienia, ponieważ podmioty istniejące są
substancją.
Rzeczywiste są nie tylko podmioty istniejące same w sobie;
rzeczywistość tworzą także właściwości istniejące nie same w sobie jako we
własnym podmiocie, ale te, które są zapodmiotowane w czymś, co już w sobie
samym istnieje; czymś rzeczywiście istniejącym w Adamie jest zmieniająca się
masa jego ciała, kolor jego włosów, jego uzdolnienia i przymioty (Adam jest
muzykiem, jest szlachetny, jest urodziwy). Wszystkie te właściwości można
dostrzec w istniejącym Adamie (bycie) jako realne, rzeczywiste, aczkolwiek
one nie istnieją w sobie jako we własnym podmiocie, ale w Adamie (czy w
Marii). Właściwości (przypadłości) są również rzeczywistością, istniejąc
istnieniem swoich podmiotów.
Rzeczywistością są również relacje zachodzące między podmiotami, np.
relacja małżeństwa, rodzicielstwa, pokrewieństwa, sąsiedztwa, koleżeństwa,
obywatelstwa, podobieństwa. Relacje te nie są tylko pomyślane (istniejące
jedynie w naszym poznaniu) – są to realne sposoby istnienia
międzypodmiotowego; relacje istnieją jedynie między korelatami, będącymi
podmiotami danej relacji. W różnych kierunkach filozoficznych pojawiały się
błędne mniemania, że wszelkie relacje są jedynie bytami myślnymi (a nie
czymś realnie istniejącym). Faktem jest, że występują relacje czysto myślne,
zw. relacjami logicznymi (nimi zajmuje się logika, rozważająca relacje
pomiędzy rezultatami naszego poznania, a więc pomiędzy pojęciami, sądami i
Ius
PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
wypowiedziami), jednak relacje występujące w porządku myślowym nie
wyczerpują wszelkiej relacyjności; dostrzegamy i przeżywamy jako
rzeczywiste – czasami jako błogosławieństwo, czasami jako ciężar – niektóre
relacje, jak np. bycie mężem lub żoną, bycie córką lub synem, bycie
obywatelem, bycie podwładnym lub zwierzchnikiem. Wszystko to jest
rzeczywistym sposobem istnienia, stanowiącym swoistą rzeczywistość.
W realnym świecie dostrzegamy 4 stopnie istnienia: 1) istnienie samo
przez siebie – Absolut; 2) istnienie w sobie jako we własnym podmiocie – byty
substancjalne; 3) istnienie w podmiocie – przypadłościowy sposób istnienia; 4)
istnienie pomiędzy podmiotami jako korelatami istnienia – relacyjny sposób
istnienia. Wszystkie te stopnie (sposoby) istnienia tworzą rzeczywistość
podlegająca ludzkiemu poznaniu. Możemy także poznać (co nie znaczy, że
poznając nadajemy istnienie) rzeczywistość międzyludzkich relacji i dostrzec
ich różnorodność.
R EALNY PORZĄDEK PRAWA . Jednym z obszarów relacji międzyludzkich jest
zespół relacji tworzących porządek prawny, nazwany „ordo iuris” (jako „ordo
boni ac recti”). W tym porządku prawa ludzie – ze względu na łączące ich
międzyosobowe relacje – organizują swe działania. Współżycie międzyludzkie
nacechowane jest powinnością działania (lub zaprzestania działania, gdy ono w
jakiś sposób drugiemu szkodzi): bez względu na obowiązujące aktualnie
przepisy prawne każdemu człowiekowi należy się, by mu nie szkodzić, a gdy
osłabnie – pomóc w potrzebie; sytuacje takie są oczywiste i nie można znaleźć
usprawiedliwienia, że nie podjąłem działania (lub nie zaprzestałem działania)
jedynie dlatego, że nie ma przepisu prawnego regulującego daną sytuację.
Istnieje obiektywny porządek, w którym człowiek „ma prawo” (czyli może)
domagać się odpowiedniego działania (lub zaprzestania działania). Ten
naturalny nakaz prawny, polegający na tym, że człowiek ma obowiązek w
określonych przypadkach postąpić odpowiednio lub zaprzestać działania ze
względu na dobro osoby drugiej w tradycji prawnej i filozoficznej nazywa się
porządkiem prawa naturalnego – „ius naturale”.
Ten porządek prawa jest porządkiem niepisanym, naturalnie czytelnym
dla każdego człowieka używającego rozumu. Niekiedy, z ważnych społecznie
względów, człowiek formułuje, w postaci zapisu normy prawnej (lex), sposób
postępowania wobec innych osób w określonej społeczności. Normy prawne
Ius
PEF — © Copyright by Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu
Zgłoś jeśli naruszono regulamin