R03.txt

(25 KB) Pobierz
ROZDZIA� TRZECI
ZAGADKI PU�KOWNIKA KOENIGA � TRZY SKRYTKI ZE SKARBAMI � CO ODKRY� MAGISTER PIETRUSZKA � OKO W OKO ZE SKARBAMI � NIEZWYK�A KOLEKCJA � LEKCJA RACHUNK�W � HISTORIA O BOGACZU, KRZY�U Z DIAMENTAMI I Z�ODZIEJU � ILE ZNALEZIONO MONET � JAK UKRA��, ABY NIC NIE BRAKOWA�O � CO ZGINIE Z DRUGIEGO I TRZECIEGO SCHOWKA � WYJE�D�AM DO FROMBORKA
Nazajutrz w skrzynce pocztowej w moim mieszkaniu w Warszawie znalaz�em list od mojego m�odego przyjaciela, przezwiskiem �Ba�ka�, bo z urody przypomina� dziewczynk�. Ch�opiec pisa� do mnie:
�Drogi panie Tomaszu!
Je�li powr�ci� Pan ju� z Francji, niech Pan natychmiast wsiada w sw�j wehiku� i przyje�d�a do Fromborka, gdzie przebywam na obozie harcerskim nr 2 nad Zalewem Wi�lanym. Jestem tutaj ju� od ko�ca czerwca, bior�c udzia� w akcji �Frombork 1001�, to znaczy porz�dkuj� gr�d Kopernika. Mo�e nawet i do Francji dotar�a przez pras�, wiadomo�� o fromborskiej zagadce, ale najlepiej b�dzie, je�li sam t� histori� Panu opisz�, gdy� prasa przemilcza�a jeden drobny szczeg�, a o drugim � odnalezieniu schowka ze skarbami � nic publicznie nie wiadomo, gdy� t� spraw� trzyma w tajemnicy pan mgr Pietruszka. Ten pierwszy szczeg� to fakt, �e to moja dru�yna harcerska, uprz�taj�c gruzy zrujnowanej kamieniczki w pobli�u portu, trafi�a na szkielet ludzki z czas�w wojny. Na szkielecie by�y resztki hitlerowskiego munduru, a w obok le��cej blaszanej puszce � dokumenty, zupe�nie dobrze zachowane. Okaza�o si�, �e nale�a�y one do pu�kownika SS, Gustawa Koeniga. Jak dowiedzieli�my si� p�niej, Gustaw Koenig by� dow�dc� specjalnej grupy zajmuj�cej si� rabunkiem i wywo�eniem do Niemiec dzie� sztuki grabionych przez hitlerowc�w w krajach przez nich okupowanych, a przede wszystkim w Polsce. Nic wi�c dziwnego, �e wszystko, co przy nim odkryto, musia�o obudzi� zainteresowanie w�adz. My byli�my znalazcami i dlatego w pierwszym okresie dopuszczono nas do tajemnicy, ale potem, gdy przyjecha� pan magister Pietruszka, zlekcewa�ono nasz� pomoc i w og�le zabroniono nam si� wtr�ca� w te tajemnicze sprawy. A trzeba Panu wiedzie�, Panie Tomaszu, �e opr�cz swoich dokument�w wojskowych, mia� przy sobie Koenig ciekawy, starannie przechowany papier, co� w rodzaju planu. Sporz�dzi�em sobie odpis tego dokumentu, i to wielkie szcz�cie, bo teraz pan Pietruszka przenigdy chyba nie da�by mi go do r�k.
A �w dokument tak wygl�da�:
U do�u dokumentu widnia� napis: Frauenburg 11.II.45. Oczywi�cie ca�y ten dokument by� napisany po niemiecku i zosta� przet�umaczony na polski, z tym, �e pozostawi�em z orygina�u �w �Teufelb�, bo jak to przet�umaczy�? �diabe� b�? To przecie� nic nie znaczy, prawda?
Nie ulega w�tpliwo�ci, �e dokument ten spisany zosta� we Fromborku (Frauenburg to niemiecka nazwa Fromborka) jedenastego lutego tysi�c dziewi��set czterdziestego pi�tego roku. Ta data ma pewne znaczenie. Ot�, jak dowiedzia�em si�, w�a�nie jedenastego lutego nast�pi�a ofensywa wojsk radzieckich, zgrupowanych w okolicach pobliskiego Tolkmicka. W wyniku tej ofensywy Frombork zosta� wyzwolony spod w�adzy faszyst�w. A wi�c sporz�dzono �w dokument w chwili, gdy los Fromborka by� przes�dzony. Pan zreszt� chyba wie, jak ci�kie tu toczy�y si� boje z hitlerowcami. S�ysza� Pan pewnie o przycz�ku braniewskim, o tragedii na Zalewie Wi�lanym, o silnie ufortyfikowanych punktach oporu, gdzie hitlerowcy bronili si� d�ugo i zaciekle niemal do ko�ca wojny.
Ka�demu, kto ogl�da� dokument Koeniga, od razu nasuwa�o si� przekonanie, �e dotyczy on miejsca ukrycia zrabowanych przez niego przedmiot�w, zreszt� wyszczeg�lnionych w spisie. Gustaw Koenig wraz ze swym �upem znalaz� si� we Fromborku, zapewne licz�c na to, �e uda mu si� wyjecha� st�d morsk� drog�. Lecz zapewne droga przez potrzaskany bombami l�d na zalewie by�a zbyt niebezpieczna, poza tym nast�pi�a nag�a ofensywa radziecka, i Koenig po�piesznie ukry� sw�j �up a� w trzech kryj�wkach. Potem sporz�dzi� plan, dla niego tylko zrozumia�y. Liczy� na to, �e gdy Niemcy tu znowu wr�c�, to on �up sw�j odnajdzie i zabierze. A skoro plan sw�j sporz�dzi� we Fromborku, to chyba i tutaj ukry� swoje skarby.
Poniewa� Pan przebywa� we Francji, usi�owa�em sam zaj�� si� rozszyfrowaniem planu Koeniga. Niestety, nie uda�o mi si� to. Wreszcie zjawi� si� magister Pietruszka, Pana kolega z Departamentu Muze�w i Ochrony Zabytk�w. Wyznaj�, �e zrobi� na mnie bardzo z�e wra�enie (mo�e dlatego, �e wyra�a� si� o Panu z pewnym lekcewa�eniem), nie wierzy�em, aby zdolny by� rozszyfrowa� plan Koeniga. Lecz, o dziwo, po tygodniu trafi� na pierwsz� kryj�wk�.
Och, jak�e proste okaza�o si� wyja�nienie pierwszej zagadki.
Prostok�t z krzy�ykami... Przecie� w�a�nie w ten spos�b na planach zaznacza si� cmentarz. Litery �H� i �A� to �Haupt Alee�, czyli g��wna aleja na cmentarzu. �37� to numer grobu po prawej stronie, bo �R� to nic innego jak �Rechts�, czyli �na prawo�.
I tak by�o. Kryj�wka znajdowa�a si�, pod p�yt� trzydziestego si�dmego grobowca w g��wnej alei cmentarnej po prawej stronie.
Nie byli�my przy otwarciu kryj�wki, bo magister Pietruszka zrobi� to noc�, aby nie wywo�ywa� sensacji. Znalezione przedmioty natychmiast odwieziono do Warszawy. Nawet do prasy nie podano �adnej informacji na ten temat, �eby unikn�� najazdu ciekawskich i nie spowodowa� trudno�ci przy poszukiwaniu dalszych schowk�w.
Ale od pierwszego odkrycia min�y ju� dwa tygodnie, a mgr Pietruszka nie znalaz� ani drugiego, ani trzeciego schowka. Kopa� w kilku miejscach, niestety, bez rezultatu. Jest w coraz gorszym humorze, a gdy mu napomkn��em, �e wkr�tce Pan powr�ci z Francji i chyba Pana przy�l� do Fromborka, to pan Pietruszka bardzo si�. rozgniewa� i nazwa� mnie pa�skim szpiegiem. Powiedzia�, �e sam znajdzie pozosta�e kryj�wki, ale to musi jeszcze potrwa� czas jaki�. A ja my�l�, �e on na t� pierwsz� kryj�wk� natrafi� przez przypadek i nie ma nadziei, aby reszt� rzeczy odnalaz�. Wi�c pisz� o tym do Pana, aby Pan, Panie Tomaszu, przyjecha� do Fromborka i zaj�� si� rozwik�aniem zagadki.
�ciskam serdecznie d�o�, Ba�ka�
Przeczyta�em ten list kilkakrotnie z najwi�ksz� uwag�. A potem zadzwoni�em do dyrektora Muzeum Narodowego i poprosi�em go o pokazanie skarb�w, kt�re odnalaz� kolega Pietruszka.
Z dyrektorem muzeum znamy si� od dawna, wydaje mi si�, �e po swojemu ceni on moje sk�onno�ci detektywistyczne, kt�re po�wi�ci�em sprawie ochrony zabytk�w kultury. On sam bardzo wiele zrobi� dla zabezpieczenia naszych skarb�w narodowych i jest wielkim wrogiem handlarzy antyk�w, a przede wszystkim maj� w nim zaciek�ego przeciwnika ci wszyscy, kt�rzy pod r�nymi pozorami usi�uj� nasze skarby narodowe wywie�� za granic�. Wydaje mi si�, �e gdyby to by�o w jego mocy, zabroni�by handlu zabytkami, a wszystkie istniej�ce w Polsce stare zamki i pa�ace zamieni�by w muzea. Z takim cz�owiekiem nietrudno mi by�o si� porozumie� i dlatego ju� w godzin� p�niej w piwnicach Muzeum Narodowego ogl�da�em skarby odkryte we Fromborku.
Musz� przyzna�, �e Pietruszka zaimponowa� mi, a nawet przez chwil� ogarn�o mnie wstr�tne uczucie zazdro�ci.
W pierwszej kryj�wce Koeniga odnalaz� dwana�cie obraz�w bardzo znanych polskich i holenderskich malarzy, jak si� teraz okaza�o, zrabowanych przez Koeniga w warszawskim getcie. Obrazy te przetrwa�y w grobowcu w dobrym stanie. Podobnie dobrze zachowa�y si� cztery ikony. Pochodzi�y z siedemnastego wieku, nad ustaleniem miejsca, sk�d je zrabowano, pracowali w�a�nie eksperci z Muzeum Narodowego. Przypuszczano, �e hitlerowcy skradli je z muzeum w Kijowie i � je�li ta hipoteza okaza�aby si� s�uszna � zamierzano ikony zwr�ci� Ukrai�skiej Republice. I w tej bowiem dziedzinie istnieje �cis�a wsp�praca mi�dzy krajami socjalistycznymi. Tak na przyk�ad Zwi�zek Radziecki przekaza� nam wiele naszych skarb�w narodowych, starych druk�w i obraz�w, odnalezionych przez rosyjskich �o�nierzy na terenie Niemiec. My za� ze swej strony staramy si� w r�ce prawowitych w�a�cicieli przekaza� znalezione u nas skarby kultury innych narod�w.
W pierwszej kryj�wce Koeniga Pietruszka odkry� � opr�cz obraz�w i ikon � trzyna�cie rze�b drewnianych, gotyckich i barokowych, ukradzionych z ko�cio��w. Fachowcy z Muzeum Narodowego r�wnie� starali si� ustali� miejsca, z kt�rych zosta�y zrabowane. Podobnie przedstawia�a si� sprawa z dwiema z�otymi monstrancjami ko�cielnymi, kt�re ukry� w grobowcu pu�kownik Koenig.
I monety. Wspania�a kolekcja polskich monet, pocz�wszy od monet piastowskich wczesno�redniowiecznych, poprzez monety okresu groszowego i renesansowe, okresu z�otowego, a� do p�norenesansowych monet Waz�w, monet barokowych i monet okresu o�wiecenia. Nie ulega�o w�tpliwo�ci, �e pu�kownik Koenig wszed� w posiadanie czyich� prywatnych zbior�w, uprzednio zamordowawszy kolekcjonera lub wtr�ciwszy go do obozu zag�ady.
� Pi�kn� kolekcj� polskich monet mia� przed wojn� znany numizmatyk, Feliks Modrzy�ski z Warszawy � powiedzia� profesor, kt�ry towarzyszy� mi przy przegl�dzie skarb�w z grobowca. � Istniej� przypuszczenia, �e to w�a�nie jest cz�� tych zbior�w. Jego kolekcja liczy�a ponad tysi�c dwie�cie monet polskich i obcych.
� A jakie by�y losy Modrzy�skiego? � zapyta�em.
� Wkr�tce po zaj�ciu Warszawy przez hitlerowc�w aresztowano go i wraz z ca�� rodzin� zes�ano do obozu gdzie zgin��. Losy jego zbior�w nie s� znane. Prawdopodobnie ci, kt�rzy aresztowali Modrzy�skiego, zrabowali jego kolekcj�. By� mo�e rabusie podzielili si� �upem i pu�kownikowi Koenigowi przypad� w udziale zbi�r polskich monet. Albo, co jest te� prawdopodobne, Koenig odkupi� cz�� zbioru od jakiego� rabusia z gestapo.
� Ile jest tych monet?
� Dok�adnie sto czterdzie�ci siedem sztuk � odrzek� profesor.
Zajrza�em do listu, kt�ry dzi� rano otrzyma�em z Fromborka.
� Powinno by� sto pi��dziesi�t monet. Koenig zanotowa�, �e tyle sztuk ukry� w grobowcu.
� I by�o sto pi��dziesi�t. Ale odrzucili�my trzy bezwarto�ciowe niemieckie fenigi.
� Sk�d si� wzi�y trzy fenigi w kolekcji najcenniejszych polskich monet? � zdziwi�em si�.
� Trzeba by o to zapyta� pu�kownika Koeniga. Lecz on ju� nic nigdy nikomu nie wyja�ni � pokiwa�...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin