DOROTA DALACH
Postawy rodzicielskie i ich wpływ na wychowanie dzieci .
Na kształtowanie się osobowości dziecka pierwszy i podstawowy wpływ wywiera rodzina, a przede wszystkim rodzice. Rozwój i kształtowanie osobowości dziecka w środowisku rodzinnym przebiega dwoma torami : jako świadoma praca wychowawcza oraz jako działanie nie zamierzone. Jest to oddziaływanie poprzez tok czynności i zdarzeń zachodzących w rodzinie, poprzez sposób ustosunkowania się dorosłych do tych zdarzeń i czynności oraz postępowanie dorosłych członków rodziny czy ewentualnie rodzeństwa, a szczególnie przez sposób wzajemnego odnoszenia się do członków rodziny do siebie i ich stosunek do dziecka. Nie wszyscy rodzice ustosunkowują się w ten sam sposób do swoich dzieci i nie każda postawa rodziców wobec dzieci jest równie wartościowa i korzystna dla jego rozwoju.
Postawę rodzicielską można określić jako występującą u rodziców tendencję do odczuwania dziecka, myślenia o nim i zachowania się - werbalnego lub niewerbalnego - w pewien określony sposób wobec niego.
Postawy rodzicielskie są zazwyczaj plastyczne i podlegają zmianom w miarę, jak zmienia się dziecko w różnych fazach rozwoju. Inne postawy trzeba przyjąć wobec niemowlęcia, inne wobec siedmiolatka-pierwszoklasisty. Jeśli jednak rodzice równolegle do rozwoju dziecka nie dostosowują swoich postaw wobec niego do danego okresu rozwojowego, prowadzi to do sytuacji konfliktowych, które powodują zaburzenia w zachowaniu dziecka, a przy dłuższym trwaniu deformacje w rozwoju jego osobowości.
Można wyróżnić postawy rodziców pożądane lub niepożądane wychowawczo. Do postaw pożądanych wychowawczo, właściwych zaliczyć można: postawę akceptującą, współdziałającą, uznającą prawa dziecka, dającą dziecku rozumną swobodę. Natomiast do nieprawidłowych postaw rodzicielskich zaliczamy: postawę odtrącającą, unikającą kontaktu, nadmiernie wymagającą i nadmiernie chroniącą.
Postawie właściwej odpowiada przeciwna jej postawa nieprawidłowa, zakłócająca wzajemne stosunki między rodzicami i dziećmi, a więc akceptacji – odtrącenie, współdziałaniu – unikanie, rozumnej swobodzie – nadmierne ochranianie, uznawaniu praw – zbytnie wymaganie, zmuszanie, korygowanie.
Przy nadmiernym dystansie uczuciowym i dominacji rodziców mamy do czynienia z postawą odtrącającą dziecko. Rodzice nie lubią dziecka i nie życzą go sobie, żywią uczucia rozczarowania, zawodu i urazy wobec niego. Uważają opiekę nad nim za czynności ponad siły. Na postawę odtrącającą składają się takie zachowania rodziców jak: nieokazywanie uczuć pozytywnych, dezaprobata i otwarta krytyka dziecka, kierowanie dzieckiem przez rozkazy , liczne i represywne żądania, surowe kary, zastraszanie, brutalne postępowanie z dzieckiem. Brak przy tym uznania jakichkolwiek pozytywów dziecka i dopuszczania pewnego "marginesu" tolerancji wobec niedociągnięć, braku zdolności, wad, itp.
Przeciwny biegun skali stanowi akceptacja. Polega ona na przyjęciu dziecka takim, jakie ono jest, z jego cechami wyglądu fizycznego, usposobienia, umysłowymi możliwościami i łatwością osiągnięć w jednych dziedzinach, a ograniczeniami i trudnością osiągania powodzenia w innych. Akceptujący rodzice rzeczywiście lubią swoje dziecko i nie ukrywają przed nim tego uczucia. Kontakt z nim jest dla nich przyjemnością i daje im zadowolenie. Dziecko widzą oni w zasadzie jako godne pochwały i jawnie je aprobują. Starają się poznać jego potrzeby i zaspokoić je. Pozwalają mu na uczuciową niezależność. Akceptując dziecko, dają mu poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia z własnego istnienia.
Przy nadmiernym dystansie uczuciowym rodziców wobec dziecka i ich uległości i bierności występuje typ nieprawidłowej postawy unikającej. Postawę tę charakteryzuje stosunek ubogi w uczucia między rodzicami a dzieckiem lub wręcz obojętność uczuciowa rodziców. Przebywanie z dzieckiem nie stanowi dla nich przyjemności, czasem bywa odczuwane jako trudne. Kontakt z dzieckiem jest luźny, albo pozornie dobry, co maskowane bywa obdarzaniem prezentami, pozostawieniem nadmiernej swobody. Ten typ postawy zawiera np. ukrytą lub jawną beztroskę, jeśli chodzi o dobro dziecka, ignorowanie dziecka, unikanie i ograniczanie kontaktu z nim do minimum, zbywanie prób nawiązania kontaktu podejmowanych przez dziecko, zaniedbywanie dziecka pod różnymi względami - zarówno jego potrzeb uczuciowych, jak i potrzeb w zakresie opieki nad nim, niedbałość i niekonsekwencja w stawianiu wymagań i przestrzeganiu ich wykonania, lekkomyślność czy wręcz obojętność na niebezpieczeństwa, jakie dziecku mogą zagrażać; nieangażowanie się w sprawy dziecka. Krańcową formą postawy tego typu byłaby ucieczka od dziecka - porzucenie go. Brak przy tej postawie zainteresowania sprawami dziecka i równocześnie angażowania go w zajęcia i sprawy domu i rodziców - oczywiście, odpowiednio do jego wieku.
Przeciwieństwem postawy unikającej jest postawa współdziałająca. Współdziałanie z dzieckiem świadczy o pozytywnym zaangażowaniu na rzecz dobra dziecka i zainteresowaniu rodziców jego zabawą i pracą, a także polega na wciąganiu i angażowaniu dziecka w zajęcia i sprawy rodziców i domu odpowiednio do jego możliwości rozwojowych. Współdziałających rodziców cechuje aktywność w nawiązywaniu wzajemnych kontaktów. W niemowlęctwie będzie to wrażliwość rodziców na bodźce ze strony dziecka i czujność na oznaki chęci nawiązania przez nie kontaktu z rodzicami. W miarę dorastania dziecka wzrasta u takich rodziców także gotowość wyjaśniania, a więc rozszerzania zasobu wiadomości dziecka, a później wskazywania na sposoby zdobywania wiedzy samodzielnie. Rodzice ci znajdują przyjemność nie tylko we wspólnym wykonywaniu czynności, ale i we wzajemnej wymianie uwag, obserwacji, zdań.
Przeciwny biegun wymiaru dystansu uczuciowego rodziców, a więc nadmierne skoncentrowanie się na dziecku oraz przejawy dominacji w postępowaniu, wpływa na tworzenie się innego typu nieprawidłowej postawy nadmiernie korygującej, wymagającej, zmuszającej. Przy tej postawie rodzice zwykle naginają dziecko do wytworzonego przez nich wzoru, bez liczenia się z jego indywidualnymi cechami i możliwościami w ramach fazy rozwojowej, w jakiej się ono znajduje. Rodzice z góry zakładają dostosowanie się dziecka do stawianych wymagań i wysokie osiągnięcia, a dziecko znajduje się pod presją, aby dorównać idealnemu wzorowi. Na tę postawę składa się szereg postaw cząstkowych, jak np. stawianie wygórowanych wymagań, narzucanie autorytetu i rządzenie dzieckiem, ograniczanie swobody dziecka i zakresu jego aktywności przez narzucanie i zmuszanie, naginanie, nagany, stosowanie sztywnych reguł, niedopuszczanie do odstępstw od ustalonej taktyki. Dochodzi przy tym dążenie rodziców do przyspieszenia rozwoju, przesadne nastawienie na osiągnięcia, narzucanie mu licznych propozycji, krytyczny stosunek do poczynań dziecka z intencją eliminowania wszystkich niezgodnych z idealnym wzorem. Wypowiedzi rodziców mają charakter oceniający i są utrapieniem dla dziecka , często wyrażają dezaprobatę i gniew. Dziecko traktowane jest z pozycji autorytetu, bez uznania jego praw jako równych w rodzinie i poszanowania jego indywidualności,
Przeciwieństwem wymienionej ostatnio postawy jest uznanie praw dziecka. Rodzice uznają prawa dziecka jako równe w rodzinie, bez przeceniania i niedoceniania jego roli. Pozwalają, by działało ono nieraz na własną odpowiedzialność, a nawet oczekują "dojrzałego" zachowania. Przejawiają w ten sposób szacunek dla jego indywidualności. Kierują dzieckiem przez delikatne podsuwanie mu sugestii. Stosują także szeroko wyjaśnienia i tłumaczenie, a więc bardziej intelektualne sposoby oddziaływania, nie zaś narzucanie czy wymuszanie. Są gotowi do podawania wyjaśnień i uzasadnień stawianych wymagań czy stosowanych kar, a więc mają tendencję do oparcia dyscypliny na wspólnych ustaleniach i na racjonalnych podstawach. Dziecko wie, czego oczekują rodzice od niego, i wie, że te oczekiwania są na miarę jego możliwości.
Inny typ złożonej postawy rodzicielskiej występuje, gdy podobnie jak przy poprzednim typie postawy niepożądanej rodzice są nadmiernie skoncentrowani na dziecku, ale posiadają cechę uległości. Powstaje wówczas postawa nadmiernie chroniąca. Podejście do dziecka jest wtedy bezkrytyczne, a dziecko uważane jest często za wzór doskonałości. Ten typ postawy złożonej zawiera takie postawy cząstkowe jak np. traktowanie dziecka jako dzidziusia, przesadnie opiekuńcze i nadmiernie pobłażliwe, niedocenianie możliwości dziecka, a szczególnie możliwości jego praktycznego działania, rozwiązywanie za nie trudności, utrudnianie samodzielności (dziecko trzymane jest jakby pod kloszem, tak że niewiele wie o codziennym życiu), usuwanie wszelkiego ryzyka z jego drogi, postępowanie rodziców w sposób uzależniający je od matki (czy ojca) i ograniczający jego swobodę, a także wścibstwo, izolowanie społeczne dziecka np. od rówieśników jako "niegodnych" towarzyszy zabawy, nadmierne zaabsorbowanie jego zdrowiem, ograniczanie ruchu dziecka, przedstawianie mu świata otaczającego jako zagrażającego, nadmierne bronienie go przed zarzutami. Równocześnie matka ulega dziecku, toleruje zachcianki i niewłaściwe wyczyny dziecka, zaspokaja każdy kaprys i pozwala panować nad sobą czy nad rodziną. Przy tym zbyt bliskim i wzajemnie uzależniającym kontakcie brak jest darzenia dziecka rozumną, właściwą dla jego wieku swobodą.
Dawanie dziecku rozumnej swobody. Dziecko w miarę wchodzenia w nowe fazy rozwoju coraz bardziej oddala się fizycznie od rodziców, ale przy tym rozbudowuje się świadoma więź psychiczna między rodzicami a dziećmi, tak że rodzice darzą je coraz większym zaufaniem. W miarę dorastania rodzice dają dziecku coraz szerszy zakres swobody i pozwalają na pracę lub zabawę z dala od nich. Mimo że przyznają dziecku dużą swobodę, potrafią utrzymać autorytet i kierować dzieckiem w takim zakresie, w jakim jest to pożądane. Rodzice, przyznając dziecku swobodę rozumnie, troszczą się o jego zdrowie i bezpieczeństwo, dążą do unikania zarówno fizycznych zagrożeń, jak i emocjonalnych urazów, są obiektywni w ocenie istniejącego niebezpieczeństwa czy ryzyka, a jednocześnie ich niepokój nie przekracza ram dbałości o dobry stan ogólny dziecka i w żadnym razie nie przedstawiają dziecku zjawisk i przedmiotów otaczającego świata jako grożących różnymi niebezpieczeństwami, przed którymi trzeba się chronić.
Wyżej wymienione postawy rodzicielskie mają ogromny wpływ na rozwój i kształtowanie się osobowości i zachowania dziecka. Pod wpływem przejawianej postawy rodziców kształtują się u dziecka pozytywne bądź negatywne cechy.
Postawa odtrącająca sprzyja kształtowaniu się u dziecka cech takich jak agresywność, nieposłuszeństwo, kłótliwość, kłamliwość oraz popełnianiu kradzieży, zahamowaniu rozwoju uczuć wyższych, zachowaniu się aspołecznemu. W niektórych wypadkach powoduje zastraszenie, bezradność, trudność w przystosowaniu na skutek zahamowania. Może wystąpić też otyłość, pozory niedorozwoju, czy też, przy nagłym odtrąceniu - reakcje nerwicowe.
Akceptacja dziecka przez rodziców sprzyja kształtowaniu się zdolności do nawiązywania trwałej więzi emocjonalnej, do przywiązania oraz zdolności do wyrażania uczuć, dziecko zatem bywa wtedy wesołe, przyjacielskie, miłe, usłużne, współczujące, a także dzięki poczuciu bezpieczeństwa -odważne.
Gdy rodzice wykazują postawę unikającą kontaktu z dzieckiem, może być ono niezdolne do nawiązywania trwałych więzi uczuciowych, zmienne w swych planach, niezdolne do obiektywnych ocen, skłonne do przechwałek. Może też czuć się prześladowane i rozżalać się nad sobą, samo się pocieszać. Bywa też niezdolne do wytrwałości i koncentracji w nauce, nieufne, bojaźliwe lub wchodzące w konflikt z rodzicami, ze szkołą. Mogą też wystąpić u niego lżejsze objawy wykolejenia się. Z powodu niezdolności do trwałych uczuć zwykle nawiązują wciąż nowe, przelotne tylko znajomości.
Postawa współdziałania na ogół powoduje, że dziecko staje się ufne wobec rodziców, zwraca się do nich po rady i pomoc, jest zadowolone z pracy, z rezultatów własnego wysiłku, wytrwałe, zdolne do współdziałania, do podejmowania zobowiązań, potrafi troszczyć się o własność swoją i innych.
Cechująca rodziców postawa nadmiernego wymagania, korygowania,
krytyki sprzyja kształtowaniu się u dziecka takich cech jak brak wiary we własne siły, niepewność, lękliwość, obsesje, przewrażliwienie i uległość, brak zdolności do koncentracji. Mogą powstawać też u niego trudności szkolne, czy trudności w przystosowaniu społecznym. Wpływ tej postawy rodzicielskiej okazuje się słabszy, gdy dziecko zdolne jest do buntu wobec rodziców i ma dobry kontakt z rówieśnikami. Niemniej jednak dziecko może wtedy przejawiać słabe aspiracje, brak opanowania uczuciowego i być podatnym na frustracje.
Przy postawie rodzicielskiej uznającej prawa dziecka w rodzinie może ono wyrobić w sobie lojalność i solidarność w stosunku do innych członków rodziny, nie musi polegać zawsze na rodzicach i być od nich zależne, ale może podejmować czynności z własnej inicjatywy, co sprzyja twórczości.
Postawa nadmiernie chroniąca może powodować u dziecka opóźnienie dojrzałości społecznej, zależność dziecka od matki, jego bierność, brak inicjatywy, ustępliwość lub nadmierną pewność siebie, poczucie większej wartości, zuchwalstwo, zarozumiałość, awanturowanie się, nastawienie egoistyczne i wygórowane wymagania względem rodziców, ale z drugiej strony-gdy dziecko znajduje się samo-niepewność, niepokój i złe samopoczucie psychiczne.
Gdy rodzice darzą dziecko zaufaniem i swobodą może być ono zdolne do współdziałania z rówieśnikami, uspołecznione, pomysłowe, bystre, trzeźwe, w miarę pewne siebie, łatwo przystosowujące się do różnych sytuacji społecznych. Może przejawiać dążenie do pokonywania różnych przeszkód, kończenia czynności rozpoczętych i spełniania trudnych zadań.
Ogólnie można stwierdzić, że nadmierna koncentracja rodziców na dziecku może powodować u dzieci reakcje z punktu widzenia klinicznego określone jako nerwicowe, natomiast nadmierny dystans uczuciowy w stosunkach „rodzice – dziecko” sprzyja powstawaniu u dzieci cech psychopatycznych.
marzena.kaczynska