Miękka.
Ciepła.
Wrażliwa.
Delikatna.
Możliwie inteligentna , byle nie na tyle , bym czuł się głupszy od niej.
Przekonana do wizji , że ona dba o partnera , a partner o nią.
Przekonana do wizji , że związek polega na staraniu się , by być jednym , co nie oznacza przestawania bycia sobą.
Reagująca na smutki i depresje raczej szukaniem bliskości drugiej osoby niż duszeniem ich w sobie.
Niemająca inklinacji do szeroko zakrojonego życia towarzyskiego – w sensie ilościowym , nie jakościowym.
Rozumiejąca moją bliskość z przyjaciółkami i niemająca z tym żadnych problemów.
Nieśpiesząca się.
Skłonna do poświęceń dla drugiej osoby , nie tyle w sensie zmuszania się do co przekonywania się do.
Szczera.
Przekonana do wizji , że miłość polega na dawaniu i braniu , ale czasem jest tak , że jedna strona daje , a druga bierze , i na miłość patrzy się nie w perspektywie tej jednej chwili , a całego związku.
Umiejąca uzasadniać swoje działania.
Nieprzejmująca się powszechnymi oczekiwaniami wobec jej płci oraz powszechną opinią.
Niebrzydząca się publicznej czułości.
Z fantazją erotyczną i otwarta na eksperymenty w tej materii , aczkolwiek niebędąca osobą którą nudziłaby czułość seksualna pozbawiona jakichś szczególnych urozmaiceń.
Potrafiąca się zdecydować i zdolna do planowania.
Przynajmniej z pewną fantazją ogólną.
Nieżywiąca przekonania że dzieci są nieodzownym elementem związku.
Niewierząca.
Bez bliskich związków z rodziną. A już na pewno takich sprawiających że byłaby dla niej ważniejsza ode mnie.
Wyrozumiała.
Poza wszystkim , nie byłoby źle gdyby była też ładna.
Wirydarz