Niektóre wierzenia przesądy i zabobony ludu naszego.pdf

(23799 KB) Pobierz
mm
----
I
Lud zarów no białoruski jak litew ski, zam ieszkujący dzielnice
nadniem cńskie, od tak niedaw na jeszcze został wyprowadzony na
drogi sam oistnego rozwoju, źe nie zdołał dotychczas praw ie zorjen-
tować się w tych nowych dla siebie w arunkach, ani n aw et kroku
postąpić naprzód, a całą sw ą isto tą trw a on w dalszym ciągu
w przeszłości, w swej k u ltu rze pierw otnej, przechowywanej
i strzeżonej sta ra n n ie w ciągu całego szerego stuleci w sk arb n i­
cach jego ducha. W ięc staje ów łud przed nam i dziś jeszcze, niby
w spom nienie odległej przeszłości, w zmum ifikowanych, dawno
przeżytych, a naw et zam arłych kształtach, jako ciekaw y nie­
zm iernie objekt dla badań, jako żywa kronika, k tó rą tylko odczytać
i zrozumieć należy, a da w ierny obraz m inionego życia, odbicie
dawno przebrzm iałych pojęć, wierzeń dziecinnych i zapomnianych
obyczajów.
W szystko składało się niejako n a to, ażeby lud nasz zasko­
ru p ia ł w konserw atyzm ie, sta ł się niby ową sk a łą wśród potoku
stojącą, k tó rą fale om ijają, niezdolne jej skruszyć ani porwać
z sobą. U strój społeczny w dawnej Rzeczypospolitej Polskiej, oparty
na uprzyw ilejow aniu tylko jednej klasy narodu, pomógł — że się
tak wyrażę — do wyrzucenie tej przew ażnej części ludności poza
naw ias życia publicznego. To wydało znane owoce. L ud pozosta­
wiony sam sobie, nie mogąc korzystać z dobrodziejstw oświaty,
ani rozw inąć ku lepszemu w arunków ekonomicznych, w jakich
pozostaw ał, rów nom iernie z klasam i uprzyw ilejow anem i, odstał
od życia Rzpltej, od w szelkich jej spraw i zasklepił się w ciasnych
granicach swego bytow ania, wyodrębniając się coraz bardziej od
ogólnego tła, c h a ra k te ry z u ją c eg a ^ u d n o ść państw a. N adto, nie
W wo
nAfor/cr
7
330. 76Ś
,
Zgłoś jeśli naruszono regulamin