Niewidzialny
Pewnego dnia w czasie lekcji religii urządziłem klasówkę, wypisałem na tablicy taki temat: „Narysować Ducha Świętego”.
Nikt nie wiedział, jak to zrobić. Mówiono w klasie, że można narysować Boga Ojca i Pana Jezusa, ale każdy kręcił głową nad pustą kartką zeszytu i nie wiedział, jak zacząć rysować Ducha Świętego. Jakiś chłopiec narysował ogień, inny gołębia. Coś im się przypomniało, ale ich Duch Święty nie był podobny do Ducha Świętego.
[…] Nie widać Ducha Świętego i nie można Go narysować, ale można zobaczyć to, czego dokonuje.
Znałem chłopca, który na lekcje religii nie chciał chodzić, pacierza nie mówił, robił głupie miny za plecami księdza, stale mu dogadywał i nagle… poszedł do spowiedzi świętej. Nie można go było poznać, tak się zmienił. Co się stało? To niewidzialny Duch Święty zmienił jego serce.
Znałem dziewczynkę, która zaczęła przepraszać mamusię, chociaż nigdy przedtem tego nie robiła.
[…] Dlaczego ktoś się nawraca do Boga, dlaczego ktoś płacze, bo chce być lepszy? Dlaczego ktoś nie kochał i nagle kocha? To niewidzialny Duch czyni takie cuda, które widzimy.
ks. Jan Twardowski, Nowy zeszyt w kratkę
KATECHEZA_DLA_DZIECI