Pytanie 5
Etyka katolicka: pojęcie prawa naturalnego, struktura czynu moralnie słusznego, zasada podwójnego skutku, personalizm chrześcijański.
Etyka katolicka, „przystosowywana” przez kolejne pokolenia dostojników Kościoła do współczesny im realiów społeczno-kulturowych, od zawsze opierała się i nadal opiera na nauce zawartej w Piśmie Świętym, zarówno na kartach Nowego jak i Starego Testamentu. Reguły nią rządzące są prawami Bożymi, danymi wiernym jako warunki osiągnięcia życia wiecznego. Z biegiem czasu, wraz z następująca laicyzacją społeczeństw, odchodzeniem ludzi od trudnej w swych założeniach wiary katolickiej, etyka katolicka zdaje się wychodzić do ”wszystkich ludzi dobrej woli”, nie tylko do wiernych. Przejawia się to w reinterpretacji treści Pisma Świętego oraz adaptacji zasad m.in. katechizmu i etyki katolickiej, uwzględniającej potrzeby duchowe „nie-wiernych” współczesnych. Adaptacja ta jest jednym z wyrazów próby dialogu międzywyznaniowego oraz ukazania otwartości Kościoła Katolickiego na bliźnich. Etyka katolicka, jako etyka oparta na prawie Bożym, pomimo swej ewolucji związanej ze zmianami światopoglądowymi społeczeństw, hołduje niepodważalnym i jedynym słusznym w jej ujęciu, wartościom. Definicje większości pojęć etycznych są konserwatywne i niezmieniane, czym etyka katolicka wyraża swą wierność Chrystusowi. Konserwatyzm ten jest powodem odrzucania jej zasad przez współczesny hedonistyczny świat, dla którego ograniczenia narzucane przez Prawo Boże są zbyt rygorystyczne, uniemożliwiają osiągnięcie szczęścia w pojęciu utylitarystycznym.
W ujęciu etyki katolickiej prawo naturalne, które rządzi życiem istoty ludzkiej, zakłada, że istnieje jedna, niezmienna natura ludzka będąca tworem samego Boga. Jeśli każdy człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga, to pewnym jest, że zasady prawa naturalnego są wyryte w jego sercu i wpisane w sumienie i są tożsame z zasadami spisanymi w Biblii. To zgodnie z nimi ludzie maja żyć, bez względu na zewnętrzne uwarunkowania. Należy podkreślić fakt, że przymiotnik „naturalne” nie znaczy w etyce katolickiej „zgodny z prawami natury, czyli przyrody”, lecz „zgodne z prawem przyrodzonym, z prawem Bożym, prawem moralnym”.
Etyka katolicka bardzo ściśle formułuje definicję czynu moralnie dobrego. Już na pierwszych kartach Starego Testamentu czytamy o tym, co w oczach boga- Stworzyciela jest czynem dobrym. Dobre jest mianowicie to, co zgodne z jego prawem. Nie na darmo Bóg daje Narodowi Wybranemu ,za pośrednictwem Mojżesza, tablice z Dekalogiem- wszak Dziesięć Przykazań jest po dziś dzień podstawowym kierunkowskazem życia chrześcijanina. Należy przyjąć, że Dekalog jest węgłem całej etyki katolickiej. W całym Piśmie Świętym, a szczególnie w nauce głoszonej przez Pana Jezusa pełno jest innych wskazówek co do słusznego postępowania człowieka wobec Boga i bliźniego, jak i wobec samego siebie. Wszystkie one mają swe źródło w Przykazaniach Boga Starego Testamentu, ale Pan Jezus rozwija je i pokazuje jak je stosować w konkretnych sytuacjach życia codziennego, m.in. wybaczenie ladacznicy, nawrócenie setnika, przypowieści itd. Co prawda, trudno nauki te bezpośredni przenieść na realia współczesnego świata, ale biorąc pod uwagę naukę zawartą w KKK(1749-1761), należy przyjąć, że czyn moralnie dobry zakłada dobro przedmiotu, celu i okoliczności, jednocześnie przedmiot, intencja i okoliczności są źródłem moralności czynów ludzkich.
Z zasady tej wynika, że zły cel niszczy działanie, choćby nawet jego przedmiot był sam w sobie dobry(np. modlitwa, działalność charytatywna „na pokaz”). I odwrotnie: już sam przedmiot, będąc złym niweluje dobry cel podejmowanego działania(funkcja „prostytutki-pocieszycielki”), gdyż pociąga za sobą nieuporządkowanie woli, tzn. zło moralne. Niedopuszczalne jest tez czynienie zła po to, by wynikło z niego dobro, np. kłamstwo w celu obrony czyjegoś dobrego imienia-zgodnie z zasada św. Tomasza z Akwinu: „Nie można usprawiedliwiać złego działania w dobrej intencji”, tzn. wg etyki katolickiej cel nie uświęca środków! Okoliczności zaś, w tym także konsekwencje, są drugorzędnymi, po przedmiocie i intencji, elementami czynu moralnego. Okoliczności same z siebie nie mogą zmienić jakości moralnej czynu; nie mogą uczynić ani dobry ani słusznym działania, które samo w sobie jest złe. Bowiem Bóg, stwarzając człowieka an a swój obraz i podobieństwo, poza wszelkimi innymi łaskami, dał mu również wolną wolę oraz sumienie- w założeniu naturalne ma być więc dążenie woli człowieka do DOBRA…
Wg etyki katolickiej istnieje jednak, wprowadzona przez św. Augustyna zasada podwójnego skutku, która dopuszcza czyn o podważalnej słuszności moralnej, prowadzący do dobrych konsekwencji. Niewiele jest jednak sytuacji, do których zasadę tą można zastosować. Należy do nich bezpośrednie zagrożenie własnego życia, w obronie którego można zabić drugiego człowieka…Należy jednak podkreślić, że nie jest to zasada biblijna, lecz ustanowiona przez człowieka- katolickiego filozofa, próbującego surowe Prawo Boże zaadaptować do poziomu możliwego do przyjęcia przez wiernych.
Etyka katolicka przedstawia również koncepcję jednostki ludzkiej jako istoty podobnej swemu Stworzycielowi, swoisty fenomen człowieczeństwa. Personalizm chrześcijański, wyrastający z całej nauki kościoła, nie jest współcześnie jednorodny, ale obejmuje różne nurty: tomistyczny, aksjologiczny, egzystencjonalny, społeczno-ekonomiczny. W każdy z tych nurtów podkreśla się szczególna role i wartość osoby ludzkiej ze względu na nią samą, uznając w człowieku nie tylko byt biologiczny i historyczny, ale przede wszystkim taki, który wykracza poza naturę i poza historię. Rozwój osoby ludzkiej jest rozumiany jako cel życia społecznego, prymat wartości osobowych (rozum, wolność) stawiany jest przed wartościami ekonomicznymi i strukturami społecznymi, które warunkują ich postęp i rozwój. Głównym przedstawicielem personalizmu chrześcijańskiego jest papież Jan Paweł II, który jeszcze w czasach przedpontyfikalnych(prace: „Personalizm tomistyczny”, „Osoba i czyn’, Osoba: podmiot i wspólnota” i In.) skupiał się nad wartością poszczególnego człowieka jako samoistnym dobrem, nad jego prawami, godnością osobistą, relacyjnością wobec innych, podobnych sobie bytów ludzkich, oraz zdolnością dialogu z Bogiem – Stwórcą, która wyróżnia ludzi spośród innych stworzeń. Pontyfikat papieski służył zaś podkreślaniu w/w wartości jednostki ludzkiej, o czym mogą świadczyć nie tylko liczne prace, m.in. pierwsza encyklika ”Redemptoris hominis” , ale przede wszystkim gesty czynione wobec bliźnich, wyrażające najgłębiej zasady personalizmu chrześcijańskiego.
1
Grupa18