GONIĄC KORMORANY (P. SZCZEPANIK)
muz. J. Woy
sł. A. Tylczyński
Dzień gaśnie w szarej mgle,
Wiatr strąca liście z drzew.
Sznur kormoranów w locie splątał się,
Pożegnał ciepły dzień,
Ostatni dzień w mazurskich stronach.
Zmierzch z jezior żagle zdjął,
Mgieł porozpinał splot.
Szmer tataraku jeszcze dobiegł nas,
Już wracać czas.
Noc się przybrała w czerń,
To smutny lata zmierzch.
Już kormorany odleciały stąd,
Poszukać ciepłych stron.
Powrócą z wiosną nad jeziora.
Nikt nas nie żegna tu,
Dziś tak tu pusto już.
Mgły tylko ściga wśród sitowia wiatr,
jovan111