KONIK NA BIEGUNACH
1.
Za rok, może dwa - schodami na strych
Odejdą z ołowiu żołnierze.
Przeminie jak wiatr uśmiechów twych ślad.
Kolory marzeniom odbierze.
Za misiem kudłatym poczłapię.
W beztroskie te dni zobaczysz,
Że jednak wspaniały był on:
Refren:
Konik, z drewna koń na biegunach.
Zwykła zabawka, mała huśtawka,
A rozkołysze, rozbawi.
Przyjaciel wiosny, uśmiech radosny
Każdy powinien go mieć!
2.
Kłopotów masz sto i zmartwień masz sto.
Codziennie to twa karuzela.
Nie lalka, co łka, nie piłka, co gra,
Bez przerwy twój czas ci zabiera.
Ulica szeroka, wystawa - to tu!
Przystajesz na chwilę zdziwiony.
"Uśmiechnij się!" - tak zawoła,
Jak wtedy, gdy na grzbiet cię niósł:
Refren: Konik - z drewna koń...
3.
Radosny to dzień! Wspaniały to dzień!
Wracają z ołowiu żołnierze!
Ze strychu, aż tu, schodami, aż w dół,
Wracają, lecz już nie do ciebie.
By ktoś miał jak ty, beztroskie wciąż dni -
Powrócił przyjaciel tej wiosny.
Dlaczego? - Każdy już powie
Na plecach przyniosłeś go tu?
Mirek_2