NOWY.doc

(22 KB) Pobierz
NOWY / pomoc okazana inwalidzie/

NOWY / pomoc okazana inwalidzie/

Bartek zastanawiał się, czy drużynowy zgodzi się na przyjęcie Mateusza do drużyny. Pobiegł do harcówki, gdzie druh Andrzej miał dyżur.

- Druhu! - zawołał. - Mam do druha ważną sprawę. Kilka dni temu poznałem Mateusza. Jest w piątej klasie, w lecie przeprowadził się do naszego miasta. To fajny kolega. Chciałby być harcerzem w naszej drużynie.

- To świetnie - odpowiedział drużynowy. - Będziemy mieli nowego harcerza.

- Ale jest jeden problem - odezwał się Bartek. - Mateusz jest niepełnosprawny i porusza się na wózku.

- Nie szkodzi - odparł spokojnie druh Andrzej i zamyślił się.

- Druh się zgadza! - Bartek aż podskoczył z radości. - Ale czy mama Mateusza się zgodzi? - dodał już bez entuzjazmu, myśląc, że najlepiej byłoby, gdyby drużynowy porozmawiał z nią. 

- Jest jeszcze jedna ważna, sprawa. Rozmawiałeś z chłopakami? Musielibyście przywozić Mateusza na zbiórki i odwozić do domu. To duża odpowiedzialność. Nie można zrobić mu nadziei i nagle zrezygnować.

- Wiemy, rozmawiałem z Maćkiem, Pawłem i Jackiem.

Oni też chcą, żeby Mateusz był z nami i pomogą - pewnie odpowiedział Bartek.

- Dobrze, porozmawiam z rodzicami Mateusza.

- Dziękuję - powiedział ucieszony Bartek.

Mama Mateusza po rozmowie z drużynowym zgodziła się na przystąpienie syna do drużyny, a chłopcy z zastępu zabierali go co tydzień na zbiórki.

Hm. Agnieszka Dorosz HR

Dominik 41 - 2002

 

Zgłoś jeśli naruszono regulamin