Tytuł oryginału
STALIN
Edward Radziński
Z rosyjskiego przełożyli
Irena Lewandowska i Michał Jagiełło
Opracowanie indeksu nazwisk
Stanisław Derejczyk
Projekt obwoluty, okładki i opracowanie graficzne
Krzysztof Findziński
Opracowanie graficzne wkładki ze zdjęciami
Andrzej Bolimowski
Redaktor
Małgorzata Źbikowska
Korekta
Lidia Sadowska
Igor Brudziński
© Copyright 1996 by Edward Radziński
? Copyright for Polish translation by Wydawnictwo MAGNUM Sp. z o.o.
© Copyright for Polish edition by Wydawnictwo MAGNUM Sp. z o.o.
Warszawa 1996
Wydawnictwo MAGNUM Sp. z o.o.
02-536 Warszawa, ul. Narbutta 25a
tel. 646 00 85, tel./fax 48 55 05
Skład i diapozytywy - Studio komputerowe RADIUS
Warszawa, ul. Nowogrodzka 31, tel. 621 39 20
Druk i oprawa - Drukarnia Wydawnictw Naukowych S.A.
Łódź, ul. Żwirki 2
ISBN 83-85852-22-0
SPIS TREŚCI
Od Autora
Prolog
Wstęp
CZĘŚĆ PIERWSZA Soso: jego życie i śmierć
1. Maleńki anioł
2. Zagadki dzieciństwa i młodości
CZĘŚĆ DRUGA Koba
CZĘŚĆ TRZECIA Stalin: jego życie, jego śmierć
10. Koniec przywódców Października
11. Koniec wodza Października
12. Złamany kraj
13. Śmierć Nadieżdy. Straszny rok 1932
14. Zjazd zwycięzcy
16. Zniszczenie „Rózgi gniewu mego"
17. „Ulubieniec parti " ujawnia tajemnicę
19. Nocne życie
20. Kapłan świętego ognia
25. Zamysł wodza
26. Powrót strachu
27. Nie spełniona Apokalipsa
28. Śmierć czy zabójstwo
Bibliografia
Indeks nazwisk
OD AUTORA
O tej książce myślałem przez całe życie.
I do samej śmierci myślał o niej mój ojciec.
To jemu ją poświęcam.
Mam przed oczami ten marcowy dzień 1953 roku, kiedy stało się
to nieprawdopodobne, to o czym nawet myślenie w naszym kraju
było zbrodnią - umarł Stalin.
Widzę ostre, nie do zniesienia, marcowe słońce i nie kończącą
się kolejkę ludzi, którzy chcą go pożegnać. Jakże samotnie czułem
się wśród nich, nieprzytomnych z rozpaczy. Bo ja nienawidziłem go.
Ten zwrot w stosunku do Stalina przeżyłem w starszych klasach
szkoły - od szalonego uwielbienia do równie płomiennej nienawi-
ści, jaka możliwa jest tylko w młodości. Ten zwrot zawdzięczam
mojemu ojcu i jego niebezpiecznym opowieściom o Stalinie. O pra-
wdziwym Stalinie. Każdą rozmowę ojciec kończył zawsze tym sa-
mym zdaniem: „Być może to ty kiedyś o nim napiszesz".
Ojciec był inteligentem, jego idee fixe była europejska demokra-
cja. Często cytował mi słowa, przypisywane czeskiemu prezyden-
towi Masarykowi: „Na czym polega szczęście? Na tym, że masz
prawo wyjść na plac i zawołać na cały głos: »o Boże, jaki paskudny
mamy rząd!«".
Mój ojciec pochodził z dobrze sytuowanej żydowskiej rodziny.
Był znanym dwudziestoośmioletnim adwokatem, kiedy w Rosji
wybuchła rewolucja lutowa i upadł carat. Z radością powitał po-
wstanie Rządu Tymczasowego. To była jego rewolucja, jego rząd.
Ale kilka miesięcy wolności szybko minęło i do władzy doszli
bolszewicy. Dlaczego ojciec nie wyjechał za granicę - on, wszech-
stronnie wykształcony, perfekcyjnie władający angielskim, niemie-
ckim i francuskim? To zwykła historia - po prostu ogromnie kochał
wielką i smutną Rosję. W początkach lat dwudziestych, póki jesz-
cze istniały resztki wolności, redagował odeskie pismo „Szkwał",
pisał scenariusze pierwszych sowieckich filmów, przyjaźnił się ze
słynnym pisarzem Jurijem Oleszą i teoretykiem awangardy Wikto-
rem Szkłowskim, a także z wielkim reżyserem Siergiejem Eisenstei-
nem. Po śmierci ojca w jednej z jego książek znalazłem między
kartkami cudem ocalały list Eisensteina i kilka świetnych, choć nie-
przyzwoitych jego rysunków - ślady ich zabaw z czasów młodości.
Ale nastąpiła stalinowska epoka ujarzmiania myśli i kraj zamienił
się w ogromne więzienie. Ojciec nie narzekał, żył cicho, w milcze-
niu, a mówiąc ściśle egzystował. Porzucił dziennikarstwo i zaczął
pisać dla teatru. Adaptował na potrzeby sceny powieści jednego
z najbardziej przez Stalina c...
kwisa44