Monty Python - Episode 38.txt

(19 KB) Pobierz
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jakoć napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:28:Latajšcy Cyrk Monty Pythona!
00:00:51:Ksišżka na dobranoc.
00:00:53:Dzisiaj Jeremi Zadobry przeczyta|"Czerwonš rękawiczkę" Sir Waltera Scotta.
00:00:59:Witam.
00:01:03:Słonina...
00:01:06:Słonica...
00:01:07:Słoń... słońce!
00:01:09:Słońce zecho... zachodziło...
00:01:14:Słońce zachodziło...|piw.. puwo... powoli
00:01:18:nad zorza...|zgorza... wzgorzy... wzgórzymi...
00:01:23:wzgórzami!
00:01:25:zatoki Slow... Sol... way
00:01:28:smutny dudziarz...|samotny dudziarz.
00:01:31:samotny dudziarz... na balan...
00:01:35:blan... kach...
00:01:39:ed... ebing... ebingurskie...
00:01:42:ed... edynburgerskiego...
00:01:46:edynburskiego!
00:01:49:...zamku.
00:01:51:odzim... odcim...
00:01:53:odwiniał... od..
00:01:57:"Słońce zachodziło powoli
00:01:58:"nad wzgórzami zatoki Solway.
00:02:00:"Samotny dudziarz|na blankach edynburskiego zamku
00:02:04:"odcinał się na tle|kramu... krama...
00:02:07:karmazynowo!
00:02:09:na tle karmazynowo|... pršde...
00:02:13:pręgowanego.
00:02:14:pręgowanego?
00:02:16:karmazynowo pręgowanego nieba.
00:02:18:W cieniu Carriganu...
00:02:24:Crani...|Crungrin...
00:02:25:Cairngorm!
00:02:27:W cieniu Cairngorm
00:02:29:Pen...
00:02:31:Pan!
00:02:32:Pan! Pan! Pan!
00:02:33:Pan na...|na... na...
00:02:34:Pan na Monteu...
00:02:35:Montrealu...
00:02:36:Montrose.
00:02:37:Montrose.|Montrose.
00:02:39:Pan na Montrose...
00:02:40:pę - dził?
00:02:41:Pędził...
00:02:43:"Samotny dudziarz
00:02:45:na blankach|edynburskiego zamku..."
00:02:49:Następny!
00:02:51:Tutaj, na szczycie|edynburskiego zamku,
00:02:52:w cisłej tajemnicy,
00:02:54:szkoleni sš żołnierze|pierwszej Brytyjskiej Brygady
00:02:58:Królewskich Górali McKamikadze.
00:03:01:Jak dotšd szkolenie brygady kamikadze|było tak pomylne,
00:03:04:że ich liczebnoć| w cišgu zaledwie kilku tygodni|spadła z 30,000 do niespełna tuzina.
00:03:08:Co tak cišgnie młodych szkotów|do samobójstwa?
00:03:11:Dobrze płacš.
00:03:12:I można jedzić na nartach wodnych.
00:03:15:Bacznoć!
00:03:17:W porzšdku sierżancie, spocznij.
00:03:18:Ilu was jeszcze zostało?
00:03:19:Szeciu, sir!
00:03:21:Szeciu?|- Pięciu, sir!
00:03:22:Powodzenia, Johnson.
00:03:23:wietny pokaz, sierżancie.
00:03:24:Przyszedłem was powiadomić,|że mam zadanie dla waszej pištki.
00:03:27:Czwórki, sir.
00:03:28:Dla waszej czwórki.
00:03:29:Powodzenia, Taggart.
00:03:30:Dziękuję, panie sierżancie.
00:03:31:To zadanie będzie trudne i niebezpieczne,
00:03:33:będziemy potrzebować wszystkich pańskich |chłopców, aby mu podołać.
00:03:36:Gdzie sš ci czterej?|Ci trzej. Tutaj, sir
00:03:38:Dobra, naprzód, Smith!|- Tak jest!
00:03:40:Sierżancie.|- Sir?
00:03:42:Nie sšdzicie, że lepiej by było
00:03:43:chwilowo przerwać trening?
00:03:45:Ale oni muszš poćwiczyć, sir,|przed tym trudnym zadaniem.
00:03:47:Tak, wiem, ale...
00:03:49:Dobra, MacPherson, twoja kolej.|Naprzód.
00:03:51:Obawiam się, sierżancie...
00:03:52:Nie zawiodę pana, sierżancie!
00:03:54:Powodzenia,|MacPherson.
00:03:55:MacPherson!|...że ta misja...
00:03:56:jest naprawdę niebezpieczna.
00:03:57:Będziemy potrzebowali obu pozostałych.
00:03:59:Obu których, sir?
00:04:01:Sierżancie, jak nazywa się ten żołnierz?
00:04:03:Ten, sir?|To MacDonald, sir.
00:04:05:MacDonald...|- Naprzód, chłopcze.
00:04:06:Nie, nie, nie! |Czekajcie, MacDonald.
00:04:08:Powstrzymajcie go.
00:04:09:Nie wiem czy zdołam, sir.
00:04:10:Jest w stanie|Itsubishi Kyoto MacSayonara.
00:04:12:Co to takiego?
00:04:13:To pišty stan, w jaki Szkot| może się wprowadzić, sir.
00:04:16:Jeżeli nie zabije się przed obiadem
00:04:17:będzie przekonany, że zawiódł cesarza.
00:04:19:Możemy go z tego wydobyć?
00:04:21:Nie wiem jak, sir.
00:04:22:Nasz instruktor kamikadze,|pan Yashimoto, był tak dobry,
00:04:24:że nawet nie dotarł do nas z Tokio.
00:04:26:Zatem musimy się poradzić kogo innego.
00:04:28:CENTRUM DORADZTWA KAMIKADZE
00:04:32:Dzień dobry.
00:04:33:Poproszę kamikadze.
00:04:34:Proszę przejć przez te drzwi.
00:04:36:Dziękuję.
00:04:40:Dobra, sierżancie.
00:04:41:Nie ma chwili do stracenia.
00:04:43:Słucham, sir?
00:04:44:Nie ma chwili do stracenia.
00:04:46:Nie ma czego, sir?
00:04:47:Nie ma chwili... nie ma chwili do stracenia.
00:04:49:Ach tak, rozumiem.
00:04:50:Nie ma chwili... do stracenia!
00:04:53:Zgadza się.
00:04:54:Tak, nie ma chwili do stracenia, sir.
00:04:57:Włanie!
00:04:58:To dziwne, sir.
00:04:59:Nigdy nie spotkałem się| z tym powiedzeniem.
00:05:02:"Nie ma chwili do stracenia."
00:05:03:Od 42 lat służę w wojsku
00:05:05:i nigdy tego nie słyszałem.
00:05:07:Jest bardzo popularny.
00:05:08:Jest jaki, sir?
00:05:09:Nieważne.
00:05:10:Nie mamy chwili do stracenia.
00:05:12:Nareszcie, tak, sir.
00:05:14:Co?
00:05:15:Tak jak pan powiedział, sir.
00:05:16:Nareszcie będziemy mogli zdšżyć
00:05:18:nie tracšc czasu, sir.
00:05:20:Chyba nie do końca zrozumielicie
00:05:22:o co chodzi w tym zwrocie, sierżancie.
00:05:24:CENTRUM DORADZTWA |"NIE MA CHWILI DO STRACENIA"
00:05:28:Dobry.
00:05:29:Nie ma chwili do stracenia.
00:05:32:A zatem, jak chce pan |użyć tego zwrotu?
00:05:35:NIE MA CHWILI DO STRACENIA
00:05:38:Cóż, mylałem, żeby zrobić to tak...
00:05:41:"Dzień dobry, kochanie.
00:05:43:Czyż nie mamy czasu do stracenia?"
00:05:45:Cóż, chyba niezupełnie załapał pan,|o co chodzi w tym zwrocie.
00:05:47:Cóż, chyba niezupełnie załapał pan,|o co chodzi w tym zwrocie.
00:05:49:Nie ma chwili do stracenia.
00:05:51:Nie ma chwili do stracenia.
00:05:52:Nie ma chwili do stracenia.
00:05:54:Nie ma chwili do stracenia.
00:05:57:Chciałby pan używać tego zwrotu
00:05:58:w codziennej rozmowie,|zgadza się?
00:06:00:Tak, zgadza się, tak.
00:06:01:Tak, dobrze.
00:06:06:My z żonš...
00:06:09:My z żonš nigdy nie mielimy sobie nic|ciekawego do powiedzenia,
00:06:12:dawniej jako sobie radzilimy.
00:06:15:Mówilimy "podaj cukier"|albo "to moja koszula",
00:06:18:ale przez ostatnie 10 czy 15 lat|nie mielimy sobie nic do powiedzenia.
00:06:23:I kiedy wreszcie zobaczyłem w gazecie| wasze ogłoszenie,
00:06:25:pomylałem sobie:|"To jest to, co chciałbym jej powiedzieć."
00:06:31:Cóż, zazwyczaj na poczštek,|w takich przypadkach jak pański
00:06:35:proponujemy, aby cofnšć budzik| o dziesięć minut,
00:06:38:aby mógł pan się obudzić,| spojrzeć na zegarek
00:06:40:i natychmiast użyć zwrotu.
00:06:42:Spróbujemy?
00:06:43:Tak.
00:06:44:Dobrze. Ja będę budzikiem.
00:06:45:Kiedy zadzwonię,
00:06:46:proszę na mnie spojrzeć| i użyć zwrotu, dobrze?
00:06:52:Nie! Ma chwili do stracenia.
00:06:55:Nie. Nie ma chwili do stracenia.
00:06:56:Nie ma chwili do stracenia.
00:06:57:Nie ma chwili do stracenia.
00:06:58:Nie ma chwili do stracenia.
00:06:59:Nie.| "To loose", jak Toulouse we Francji.
00:07:02:Nie ma chwili Toulouse.
00:07:03:Nie ma chwili Toulouse.
00:07:05:Nie ma chwili Toulouse.
00:07:06:Nie ma chwili Toulouse.
00:07:07:Nie. Nie ma chwili Toulouse.
00:07:08:Nie, nie ma chwili Toulouse.
00:07:09:NIE MA CHWILI TOULOUSE
00:07:13:Nie ma chwili Toulouse.
00:07:15:Opowieć o dzikich i pełnych bezprawia|czasach postimpresjonistów.
00:07:18:Opowieć o dzikich i pełnych bezprawia|czasach postimpresjonistów.
00:07:32:Dobra, tchórzliwy fagasie.
00:07:36:Dobywaj gnata.
00:07:40:Nieważne, nie ma chwili do stracenia,|sierżancie.
00:07:43:Uwaga, sir!
00:07:44:MacDonald!
00:07:45:MacDonald!
00:07:46:Musimy się spieszyć, sir.
00:07:47:MacDonald, odłóż to.|Odłóż to, chłopcze.
00:07:50:Osišgnšł już szósty poziom, sir.
00:07:52:Oto plany, sierżancie.
00:07:55:Powodzenia.|Dziękuję, sir!
00:07:57:Tobie również, MacDonald.
00:07:58:Dziękuję, sir.
00:07:59:Chod, MacDonald.
00:08:00:Nie ma chwili do stracenia.
00:08:01:Bardzo dobrze, sierżancie.
00:08:02:Tak, doskonale!
00:08:04:I w ten sposób,
00:08:05:tego zimnego, listopadowego poranka,
00:08:06:R.S.M. Urdoch|i saper MacDonald,
00:08:08:Nawięksi eksperci kamikadze
00:08:11:jakich zrodziła górzysta Szkocja,
00:08:13:wyruszyli na misję, która miała...
00:08:15:Już nie mogę czytać tych bredni.
00:08:17:Dobra, MacDonald.
00:08:19:Nie ma chwili do stracenia.
00:08:23:MacDonald!
00:08:48:Cóż, to jest misja,|a oto plan.
00:08:50:R.S.M. Urdoch upi czujnoć nieprzyjaciół
00:08:54:dajšc im mnóstwo pieniędzy,
00:08:55:przestronne mieszkania| i ciepłe posadki.
00:08:57:I kiedy będš baraszkować z żonami
00:08:59:Saper MacDonald rzuci się|na tajne dokumenty,
00:09:02:niszczšc je i siebie.
00:09:04:Cóż, taki jest plan.|Mamy teraz 19:42.
00:09:06:A teraz idcie spać|i porzšdnie sobie wypocznijcie,
00:09:08:jutro rano macie być na paradzie.
00:09:10:Dziękuję za uwagę|i za wspaniałš kolację.
00:09:13:i... i... i tuk...
00:09:16:Tak.|Tak, tak...
00:09:17:I tak... |nie... niewystraszony
00:09:21:Nieustraszony.
00:09:22:Nieustraszony.
00:09:23:Nieustraszony R.S.M. Urdoch|i super...
00:09:26:saper.
00:09:27:saper...|saper MacDonald...
00:09:30:ru... ruchi..|ruszli...
00:09:31:Ruszyli!
00:09:32:Ruszyli w dru...
00:09:33:Drogę!| Drogę!
00:09:35:Drogę... drogę|w sto... storo...
00:09:37:W stronę!
00:09:38:W stronę!
00:09:39:W stronę...
00:09:40:W stronę rady... rude...
00:09:43:rrr... rudzie...
00:09:45:radzieckiej!
00:09:46:radzieckiej granatnicy...
00:09:48:granicy!
00:09:50:I tak, i tak R.S.M. Urdoch i|Saper MacDonald ruszyli w drogę
00:09:53:w stronę radzieckiej granatnicy...
00:09:55:granicy!
00:11:16:PRZEDPOLA MEDYCYNY
00:11:19:CZĘĆ 2: NADCIĽGAJĽCA BURZA
00:11:22:Pingwiny, tak, pingwiny.
00:11:24:Co wspólnego majš pingwiny
00:11:26:z rozwojem nauk medycznych?
00:11:28:Cóż, zaskakujšco wiele.
00:11:30:To może być wielki przełom.
00:11:32:Poczštkowo było to tak nieocz...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin